15
Najnowsza aktywność

3

Najnowsza aktywność

Rosyjsko-chińska współpraca strategiczna obejmuje nie tylko sferę wojskową, gospodarczą i dyplomatyczną, lecz również środowisko informacyjne. Nie oznacza to, że każdy zbieżny przekaz …

Rosyjska dezinformacja wokół „operacji polskiej” NKWD

Rosyjska propaganda konsekwentnie wykorzystuje mechanizmy negowania, relatywizowania i fałszywego przerzucania odpowiedzialności w odniesieniu do „operacji polskiej” NKWD z lat 1937–1938. Jej celem jest osłabienie jednoznacznej oceny masowych represji wymierzonych w Polaków oraz zastąpienie obrazu zbrodni państwowej narracją o rzekomo uzasadnionej operacji bezpieczeństwa przeciwko m. in. „szpiegom” i „sabotażystom”. (pogłębiona analiza: Zapomniane ludobójstwo, aktywna dezinformacja – operacja polska NKWD w narracyjnej ofensywie Moskwy – Disinfo Digest)

Jedną z podstawowych linii perswazji pozostaje podważanie ludobójczego i etnicznego charakteru represji. W rosyjskim przekazie ofiary przedstawiane są nie jako osoby prześladowane ze względu na polskie pochodzenie, lecz jako członkowie rzekomych siatek wywiadowczych, potencjalni dywersanci lub osoby stanowiące zagrożenie dla bezpieczeństwa Związku Sowieckiego. Pozwala to przesunąć ciężar narracji z odpowiedzialności sprawcy na domniemaną winę ofiar.

Drugim istotnym mechanizmem jest zacieranie rzeczywistych losów zamordowanych. W historycznym przekazie sowieckim rodziny otrzymywały informacje sugerujące, że ich bliscy zaginęli, zostali skierowani do systemu penitencjarnego albo zmarli później w więzieniach i obozach. Takie działania utrudniały ustalenie rzeczywistej skali egzekucji i przez dziesięciolecia ograniczały możliwość odtworzenia losów konkretnych osób.

Propaganda wykorzystuje również mechanizm przenoszenia odpowiedzialności na innych sprawców. W przypadku miejsc masowych pochówków pojawiały się wersje przypisujące odnajdywane szczątki zbrodniom niemieckim. Zabieg ten wpisuje się w szerszy sowiecki i rosyjski model dezinformacyjny: w sytuacji, gdy nie można całkowicie zanegować istnienia dowodów, kwestionuje się ich pochodzenie, czas powstania lub sprawstwo.

Współczesna rosyjska narracja próbuje ponadto pomniejszać skalę represji. Liczba ofiar przedstawiana jest jako zawyżona, a określanie „operacji polskiej” mianem ludobójstwa jako rezultat politycznie motywowanej interpretacji Warszawy. W skrajnej wersji to nie działania NKWD mają być przedmiotem dezinformacji, lecz samo przypominanie o zbrodni i jej kwalifikowanie jako celowej represji wobec Polaków.

Uzupełnieniem tego przekazu jest oskarżanie Polski o „rusofobię” i instrumentalizowanie historii. Dzięki temu dyskusja zostaje przesunięta z faktów dotyczących represji na rzekome intencje współczesnych polskich władz, historyków i instytucji pamięci. Jest to charakterystyczny dla rosyjskich operacji dezinformacyjnych mechanizm: zamiast odpowiedzieć na zarzuty dotyczące zbrodni, propagandowy przekaz delegitymizuje tych, którzy o niej przypominają.

W efekcie rosyjska dezinformacja nie musi całkowicie zaprzeczać, że represje miały miejsce. Jej założenia polegają na rozmywaniu odpowiedzialności, podważaniu statusu ofiar, tworzeniu alternatywnych wersji wydarzeń i wzbudzaniu wątpliwości co do skali oraz charakteru zbrodni. To mechanizm, którego zasadniczym celem jest nie tyle stworzenie jednej spójnej wersji historii, ile utrudnienie odbiorcy sformułowania jednoznacznego osądu odpowiedzialności sowieckiego aparatu represji.


Udostępnij!

Otwórz PDF i wydrukuj