
Tbilisi – Centrum Primakowa, organizacja działająca w Gruzji od 2013 roku, od początku swojej działalności budzi kontrowersje związane z jej powiązaniami z rosyjskimi instytucjami państwowymi. Założone przez „Fundację Gorczakowa” – organizację kontrolowaną przez rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych – Centrum pełni kluczową rolę w promowaniu prorosyjskich narracji i rozszerzaniu wpływów Moskwy na Kaukazie.
Działalność Centrum Primakowa nie ogranicza się do inicjatyw kulturalnych i edukacyjnych. Organizacja, poprzez sieć powiązań politycznych i finansowych, wspiera prorosyjskie środowiska, rekrutuje młodych liderów i buduje narracje osłabiające prozachodnie dążenia Gruzji. W ostatnich latach Centrum stało się jednym z głównych narzędzi rosyjskiej „soft power” w regionie, prowadząc działania informacyjne skoordynowane z propagandą Kremla.
Zmieniające się kierownictwo organizacji, w tym udział obywateli Federacji Rosyjskiej w jej strukturach, wskazuje na rosnące zaangażowanie Moskwy w jej funkcjonowanie. Obecny dyrektor, Dimitri Lortkipanidze, aktywnie promuje tezy o strategicznym znaczeniu Rosji dla stabilności i integralności terytorialnej Gruzji, jednocześnie ostrzegając przed „zagrożeniem” wynikającym z integracji z Zachodem.
Działania Centrum wpisują się w szerszą kampanię dezinformacyjną, mającą na celu podważenie zaufania do prozachodnich instytucji i przedstawienie Zachodu jako siły destabilizującej kraj. W obliczu rosnących napięć społecznych i politycznych, aktywność Centrum Primakowa staje się istotnym elementem geopolitycznej gry Kremla w regionie.
„Centrum Primakowa” Грузино – Российский общественный центр им. Е.М. Примакова); „Centrum Primakowa” zostało zarejestrowane przez „Fundację Gorczakowa” oraz „Gruziński Instytut Stosunków Międzynarodowych” w około rok po przejęciu władzy w Gruzji przez Gruzińskie Marzenie.
Organizacją początkowo kierował Zaal Abaszydze. Wśród założycieli znajdowały się osoby posiadające obywatelstwo Gruzji, a także dwóch obywateli Federacji Rosyjskiej: Natalia Burlinova i Maria Liamtseva. Od 2022 roku Centrum jest kierowane przez Dimitri Lortkipanidze, a znaleźć tam można innych obywateli Federacji Rosyjskiej, takich jak: Daria Lobanova czy Anastasia Kotova. Centrum Primakowa posiada silne związki z rosyjskimi instytucjami i obywatelami, zarówno w początkowej fazie działalności, jak i w obecnym składzie kierownictwa. Zmiany w strukturze i dodanie nowych obywateli Federacji Rosyjskiej w roli założycieli wskazują na wzrost rosyjskiego zaangażowania w funkcjonowanie i kontrolowanie organizacji. Centrum Primakowa było kierowane przez Zaala Abaszydze od dnia jego powstania do grudnia 2015 roku. Na tym stanowisku zastąpił go Bezhan Churcidze, który był członkiem parlamentu czterech kadencji i dyrektorem „Gruzińskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych”. W 2015 roku kierownictwo przejął Bezhan Churcidze (grudzień 2015 – czerwiec 2016), który zastąpił Zaala Abaszydze na stanowisku dyrektora. Był członkiem parlamentu Gruzji (czterech kadencji), pełnił również funkcję dyrektora Gruzińskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych, jednej z organizacji założycielskich Centrum Primoakova. Kolejnym dyrektorem centrum był Uruzmag Karkusow (czerwiec 2016 – marzec 2018), który przejął funkcję dyrektora po Churcidze. Jego kariera obejmuje m. in stanowisko wiceministra gospodarki w okresie rządów „Ruchu Narodowego” (2007–2010) oraz Członkostwo w szeregach partii Gruzińskie Marzenie. Od marca 2018 roku do teraz, obecnym dyrektorem jest Dimitri Lortkipanidze – były członek partii Zjednoczeni Demokraci.
Centrum Primakowa od momentu powstania było zarządzane przez osoby z bogatym doświadczeniem politycznym, obejmującym współpracę zarówno z „Ruchem Narodowym”, jak i „Gruzińskim Marzeniem”. Zmiany w kierownictwie odzwierciedlają szerokie spektrum polityczne zaangażowanych liderów, co podkreśla znaczenie organizacji w przestrzeni polityczno-społecznej Gruzji.
Działalność „Fundacji Gorczakowa” i jej powiązania z „Centrum Primakowa”
„Fundacja Gorczakowa” została utworzona w 2010 roku przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej na mocy zarządzenia ówczesnego prezydenta Rosji, Dmitrija Miedwiediewa. Głównym celem Fundacji jest promowanie rosyjskiej „miękkiej siły” na arenie międzynarodowej. Działania te mają (pozornie) wyłącznie na celu budowanie pozytywnego wizerunku Rosji oraz wzmacnianie wpływów rosyjskich poprzez inicjatywy kulturalne, edukacyjne i społeczne. Fundacja rozpoczęła działalność w 2013 roku w Kijowie, jednak już po dwóch latach – w 2015 roku – jej działalność została zamknięta, co było związane z zaostrzeniem relacji ukraińsko-rosyjskich (nielegalna aneksja Krymu i destabilizacja Donbasu przez Rosję). „Fundacja Gorczakowa” odegrała kluczową rolę w utworzeniu „Centrum Primakowa” w Gruzji. Fundacja jako jeden z założycieli Centrum, wspiera jego działalność mającą na celu umacnianie prorosyjskich narracji w regionie. Jedną z pierwotnych współzałożycielek „Centrum Primakowa” była Natalya Burlinova, która mieszka obecnie w Rosji i pełni funkcję prezesa organizacji pozarządowej „Creative Diplomacy”. Federalne Biuro Śledcze (FBI) poszukuje Burlinovej za prowadzenie nielegalnej działalności na terytorium Stanów Zjednoczonych. Jeśli chodzi o drugą współzałożycielkę „Centrum Primakowa”, Marię Liamtsevą, jest ona specjalistką w dziedzinie dyplomacji publicznej, pracowała jako redaktor strony internetowej Fundacji Gorczakowa w Rosji i okresowo uczestniczyła w konferencjach organizowanych przez „Centrum Studiów Politycznych”.
Centrum Primakowa działa w trzech głównych obszarach, które ukierunkowane są na wzmacnianie prorosyjskich narracji i wpływów w Gruzji. Działalność Centrum obejmuje szerowkie spektrum budowy wpływów Rosji w Gruzji. Od miękkich działań opartych na popularyzacji języka rosyjskiego w Gruzji (Centrum regularnie organizuje kursy języka rosyjskiego, skierowane głównie do młodzieży), przez wzmacnianie i wspieranie prorosyjskiego środowiska “eksperckiego” (Centrum prowadzi działania mające na celu wspieranie “ekspertów i specjalistów” promujących prorosyjskie poglądy w Gruzji. Organizuje konferencje oraz wydarzenia naukowe) po wsparcie organizacyjne i finansowe rosyjskich operacji wpływu.
Typowanie, nęcenie i angażowanie prorosyjskiej młodzieży:
Centrum aktywnie poszukuje młodych osób o prorosyjskich poglądach i angażuje ich w swoją działalność. Wspiera finansowo i organizacyjnie. Młodzież przyciągana jest ofertami udziału w międzynarodowych konferencjach oraz stażach w instytucjach zarządzanych przez rosyjskie służby bezpieczeństwa.
Staże w Moskwie w ramach programu InteRussia:
W lipcu 2024 roku na stronie Centrum na Facebooku pojawiło się ogłoszenie dotyczące programu InteRussia. Organizatorami byli: Fundacja Gorczakowa, Rossotrudnichestvo, Instytut Stosunków Międzynarodowych Primakowa. Program oferował staż w zakresie stosunków międzynarodowych, który odbył się w Moskwie. Centrum regularnie zaprasza młodych Gruzinów na różnorodne wydarzenia “edukacyjne i szkoleniowe”, które w rzeczywistości mają na celu wyłącznie promowanie prorosyjskich „wartości” oraz zwiększanie rosyjskich wpływów w regionie.
W 2024 roku na stronie „Centrum Primakowa” na Facebooku udostępniono informację o kolejnym wydarzeniu Fundacji Gorczakowa, w ramach którego eksperci z Gruzji zostali zaproszeni na konferencję „Dialog Kaukaski – 2024”. Przewodniczącym naukowym wspomnianej konferencji był znany rosyjski ekspert (analityk) Dmitrij Trenin – podejrzewany o związki z rosyjskimi służbami specjalnymi. Wydarzenie odbyło się we Władykaukazie, stolicy Osetii Północnej.
Strategia komunikacji, propaganda i działalność „Centrum Primakowa”
Media społecznościowe „Centrum Primakowa” stosują strategię komunikacji, która wiernie naśladuje metodologię rosyjskiego „Sputnika”, aby zdobyć przychylność i wsparcie społeczne w Gruzji. Centrum wykorzystuje publikacje, które mają na celu budowanie pozytywnych emocji wśród społeczeństwa. Przykładowo, na ich stronach w mediach społecznościowych regularnie pojawiają się: Informacje o sukcesach gruzińskich sportowców (np. podczas olimpiady), materiały dotyczące wybitnych postaci gruzińskiej kultury i sztuki, życzenia z okazji świąt religijnych, i inne podobne strategie mające wzmacniać poczucie wspólnoty Rosji z Gruzją.
Dimitri Lortkipanidze, dyrektor „Centrum Primakowa”, aktywnie promuje w gruzińskiej przestrzeni medialnej prorosyjskie narracje, które podkreślają narrację – Moskwa jako klucz do integralności terytorialnej Gruzji. Lortkipanidze przedstawia Rosję jako jedyne możliwe rozwiązanie dla odzyskania pełnej integralności terytorialnej Gruzji.
Euroatlantycka integracja jako zagrożenie: Centrum Primakowa propaguje narrację, że przystąpienie Gruzji do struktur euroatlantyckich stanowi poważne zagrożenie dla jej tożsamości kulturowej i religijnej. Podkreśla, że integracja z NATO oznacza nową wojnę z Rosją, co ma zastraszać społeczeństwo. Lortkipanidze odgrywa również istotną rolę w rosyjskich mediach, które podsycają nastroje antyzachodnie. Za pośrednictwem wypowiedzi Lortkipanidze promują politykę Kremla w Gruzji oraz propagują prorosyjskie narracje.
„Centrum Primakowa” skutecznie stosuje strategie komunikacji rosyjskich instytucji propagandowych, aby budować prorosyjskie nastroje w Gruzji. Dyrektor Centrum, Dimitri Lortkipanidze, jest kluczową postacią, której działania wzmacniają narracje antyzachodnie i promują politykę Kremla, zarówno w lokalnych mediach gruzińskich, jak i na arenie międzynarodowej. Centrum Primakowa działa w korelacji z działaniami informacyjnymi rosyjskiego Wywiadu Zagranicznego SWR. Istnieje korelacja pomiędzy działaniami informacyjnymi Centrum Primakowa na kierunkami narracji narzuconymi z Kremla poprzez wypowiedzi Siergieja Naryszkina. Ewolucja działań dezinformacyjnych Rosji, w tym oskarżenia o ingerencję USA w destabilizację Gruzji, ewoluowały na przestrzeni ostatnich kwartałów.
Kampania dezinformacyjna Rosji dotycząca sytuacji w Gruzji jest częścią szerszej strategii utrzymania wpływów Rosji w Kaukazie, szczególnie wobec prozachodnich aspiracji części gruzińskiego społeczeństwa.
Centrum Primakowa to nie tylko instytucja promująca rosyjską kulturę i język w Gruzji – to dobrze skonstruowany mechanizm wpływu, który wpisuje się w szerszą strategię Kremla. Kremlowska narracja, szerzona przez prorosyjskie ośrodki, nie jest przypadkowa ani chaotyczna – to precyzyjnie zaplanowana operacja informacyjna, której celem jest utrzymanie Gruzji w rosyjskiej strefie wpływów.
W rzeczywistości to Rosja od lat konsekwentnie dąży do osłabienia prozachodnich ambicji Gruzji – czy to poprzez miękką siłę, jaką stanowi Centrum Primakowa, czy poprzez twarde środki, takie jak okupacja Abchazji i Osetii Południowej. W miarę zbliżania się wyborów, narracje o rzekomych zachodnich ingerencjach będą eskalowane, a rosyjska propaganda zrobi wiele, by zastraszyć społeczeństwo perspektywą chaosu i wojny.
Opracował: Tadeusz Kania – Redakcja Disinfo Digest
Publikacja powstała w oparciu o raport Badanie środowiska informacyjnego Gruzji, który powstał w ramach projektu MUGA, realizowanego przez Fundację INFO OPS Polska i DFRLab (Atlantic Council). Jego celem jest szczegółowe zbadanie i opisanie środowiska informacyjnego Gruzji oraz sposobów, w jakie podmioty zewnętrzne, ze szczególnym uwzględnieniem Rosji, wykorzystują je do prowadzenia operacji dezinformacyjnych i wywierania wpływu (FIMI).
Raport: Badanie środowiska informacyjnego Gruzji











![Rosja od lat przedstawia się jako naturalny partner państw Globalnego Południa oraz rzecznik „wielobiegunowego ładu”, który ma stanowić alternatywę wobec dominacji Zachodu. W tej narracji Kreml pozycjonuje się także jako przeciwnik neokolonializmu. Analiza konkretnych przypadków, obejmujących Irak, Kubę oraz wybrane państwa afrykańskie, prowadzi jednak do odmiennych wniosków. W praktyce zamiast relacji partnerskich widoczny jest powtarzalny schemat instrumentalnego wykorzystywania zasobów tych państw. Mechanizm ten nie jest nowy. W wielu aspektach przypomina działania Związku Radzieckiego wobec krajów określanych wówczas jako Trzeci Świat. Zmieniła się retoryka oraz część narzędzi operacyjnych, natomiast podstawowa logika pozostaje podobna. Rosja deklaruje wsparcie dla suwerenności i niezależności państw Globalnego Południa, jednocześnie wykorzystując ich ograniczenia strukturalne dla realizacji własnych celów politycznych i militarnych. Irak jako model operacyjny Przypadek Iraku dostarcza jednego z najbardziej przejrzystych przykładów działania mechanizmu rekrutacyjnego. W lutym 2026 roku irackie służby bezpieczeństwa zatrzymały 17 osób podejrzanych o udział w siatce werbunkowej. Jak podaje portal The New Arab, młodzi Irakijczycy byli przyciągani ofertami pracy oraz studiów, które po przyjeździe do Rosji „przekształcały się w kontrakt na służbę wojskową”. Kluczowym elementem całego procesu był brak tłumaczenia dokumentów oraz presja wywierana na podpisywanie umów sporządzonych w języku obcym. Dostępne relacje wskazują, że nie był to incydent jednostkowy. Jak czytamy w dzienniku The National, „młodzież była wciągana poprzez pozornie legalne kanały, takie jak agencje pracy czy biura podróży, a następnie wiązana kontraktami w obcym języku”. Źródła te sugerują również, że skala zjawiska jest istotna. Według przywoływanych informacji „około 3 000 Irakijczyków trafiło do rosyjskiej armii”. Reakcja władz w Bagdadzie wskazuje, że proceder został potraktowany jako realne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Podjęto decyzję o zamknięciu części programów stypendialnych oraz rozpoczęto działania dyplomatyczne. W analizie tego przypadku konieczne jest zachowanie precyzji. Mamy do czynienia z konkretnym mechanizmem funkcjonującym w Iraku, a nie z jednorodnym zjawiskiem obejmującym cały region, co bywa upraszczane w niektórych przekazach. Skalowanie mechanizmu: Kuba i Afryka Podobne schematy działania widoczne są także poza Irakiem, co wskazuje na ich powtarzalny, a nie incydentalny charakter. Na Kubie rekrutacja opiera się przede wszystkim na wykorzystaniu dysproporcji ekonomicznych. Jak wskazuje analiza Friedrich Naumann Foundation, oferowano wynagrodzenia „rzędu 2 000 USD miesięcznie przy średniej kubańskiej około 17 USD”, a także obietnice nieruchomości i uzyskania obywatelstwa. W tym samym opracowaniu szacuje się, że liczba osób zaangażowanych po stronie rosyjskiej może sięgać nawet kilkunastu tysięcy. Zjawisko to ma jednocześnie wyraźny wymiar komunikacyjny. Portal The New Voice of Ukraine podaje, powołując się na ustalenia ukraińskiego wywiadu, że działania te służą budowaniu przekazu, zgodnie z którym „Rosja nie jest agresorem, bo wspiera ją także ‘cywilizowany świat’”. W tym ujęciu osoby rekrutowane pełnią podwójną funkcję, ponieważ są wykorzystywane zarówno operacyjnie, jak i propagandowo. W państwach afrykańskich proces ten ma bardziej rozproszony charakter, jednak jego logika pozostaje zbliżona. Jak relacjonuje Al Jazeera, według strony ukraińskiej „ponad 1 780 obywateli afrykańskich walczy obecnie w rosyjskiej armii”, a sam mechanizm obejmuje dziesiątki państw. Jednocześnie źródła cytowane przez tę redakcję wskazują, że wielu rekrutów było „wciąganych na czarnym rynku pracy […] bez przeszkolenia”, często pod pretekstem ofert zatrudnienia. Relacje uczestników tych procesów potwierdzają, że sytuacja po przyjeździe do Rosji miała w wielu przypadkach charakter przymusowy. W materiale agencji Reuters czytamy, że część z nich została skierowana „bezpośrednio do kopania okopów i działań na froncie”, często bez odpowiedniego przygotowania oraz zaplecza logistycznego. Mechanizm działania: struktura i funkcje Analiza porównawcza pozwala uchwycić spójny schemat operacyjny, który powtarza się w różnych kontekstach geograficznych. Pierwszym etapem jest impuls ekonomiczny. Jak podaje dziennik The National, potencjalnym rekrutom oferuje się „jednorazowe premie sięgające 20 000 USD oraz miesięczne wynagrodzenie około 3 000 USD”. W realiach wielu państw Globalnego Południa oznacza to dochód wielokrotnie przewyższający lokalne standardy, co znacząco zwiększa podatność na ofertę. Drugim etapem jest moment przejęcia kontroli. Po przyjeździe do Rosji rekruci trafiają w sytuację asymetrii informacyjnej i prawnej. Podpisują dokumenty, których często nie rozumieją, a ich możliwość wycofania się zostaje ograniczona. Agencja Reuters relacjonuje, że część z nich trafia „bezpośrednio na front, nierzadko do najbardziej niebezpiecznych zadań”, co wskazuje na instrumentalne traktowanie tych osób jako zasobu wysokiego ryzyka. Trzecim elementem jest warstwa informacyjna. Obecność cudzoziemców jest eksponowana w przekazie medialnym jako dowód międzynarodowego poparcia. Jak wskazuje portal The New Voice of Ukraine, ich udział służy budowaniu narracji o globalnej legitymizacji działań Rosji, co ma znaczenie zarówno wobec odbiorców wewnętrznych, jak i zagranicznych. Uzupełnieniem tego modelu są lokalne sieci współpracy. Z ustaleń agencji Reuters wynika, że w niektórych przypadkach proces rekrutacji wspierany jest przez lokalnych aktorów politycznych oraz biznesowych. Zwiększa to wiarygodność ofert i ułatwia dotarcie do potencjalnych kandydatów, jednocześnie utrudniając przeciwdziałanie temu zjawisku na poziomie państwowym. Bandung i reinterpretacja „trzeciej drogi” Konferencja w Bandungu w 1955 roku stanowiła próbę zdefiniowania realnej autonomii państw postkolonialnych wobec rywalizujących bloków. Jej uczestnicy odrzucali podporządkowanie zarówno Zachodowi, jak i Związkowi Radzieckiemu. Jak przypomina analiza publikowana przez Explaining History, deklarowano sprzeciw wobec „kolonializmu we wszystkich jego postaciach”, obejmującego każdą formę dominacji zewnętrznej, niezależnie od jej ideologicznego uzasadnienia. Współczesna Rosja świadomie odwołuje się do tej tradycji. W swojej komunikacji podkreśla znaczenie wielobiegunowości oraz wspólnoty państw Globalnego Południa, które mają rzekomo odzyskiwać podmiotowość w systemie międzynarodowym. Problem polega na tym, że obserwowane działania stoją w sprzeczności z tym przekazem. Mechanizmy rekrutacyjne prowadzą do sytuacji, w której obywatele tych państw są wciągani w konflikt po stronie rosyjskiej. W praktyce oznacza to odejście od idei niezaangażowania i faktyczne podporządkowanie się jednemu z aktorów. W tym ujęciu widoczna jest wyraźna ciągłość historyczna. Związek Radziecki również deklarował wsparcie dla państw niezaangażowanych, jednocześnie konsekwentnie rozszerzając własną strefę wpływów. Dzisiejsza Rosja operuje mniej ideologicznym językiem, częściej wykorzystuje narzędzia ekonomiczne, sieci pośredników oraz mechanizmy rynkowe, jednak cel pozostaje zbliżony. Chodzi o wciąganie państw i ich społeczeństw w orbitę własnych interesów, przy jednoczesnym utrzymaniu narracji o partnerstwie i wspólnej walce z dominacją Zachodu. Między narracją a praktyką Zestawienie przypadków Iraku, Kuby oraz państw afrykańskich prowadzi do jednego zasadniczego wniosku, choć nie wynika on z deklaracji, lecz z obserwacji konkretnych działań. W różnych kontekstach geograficznych powtarza się ten sam schemat, w którym czynniki ekonomiczne, presja sytuacyjna oraz manipulacja informacyjna tworzą spójny mechanizm pozyskiwania ludzi do działań militarnych. Na poziomie oficjalnym Rosja konsekwentnie odwołuje się do idei współpracy i wspólnoty interesów z państwami Globalnego Południa. W praktyce prowadzi to jednak do ograniczania ich realnej autonomii. Koncepcja „trzeciej drogi”, która miała oznaczać niezależność od wielkich bloków, przestaje funkcjonować jako projekt polityczny, a zaczyna pełnić rolę narzędzia uzasadniającego konkretne działania. Z perspektywy analitycznej kluczowe znaczenie ma rozróżnienie między warstwą deklaratywną a operacyjną. To nie język oficjalnych wystąpień, lecz przebieg procesów rekrutacyjnych, przepływ ludzi oraz sposób ich wykorzystania pozwalają uchwycić rzeczywisty charakter relacji. W tym wymiarze Globalne Południe nie występuje jako równorzędny partner, lecz jako zasób, który można mobilizować w zależności od potrzeb strategicznych.](https://disinfodigest.pl/wp-content/uploads/2026/04/Zasobyludzkie.png)



