
Chińska propaganda intensyfikuje swoje działania w odpowiedzi na konkluzje szczytu NATO, starając się podważyć zaufanie do Sojuszu i zdyskredytować jego działania. Za pomocą cenzury i manipulacji, Chiny dezinformują o swojej roli wobec wsparcia Rosji w wojnie przeciwko Ukrainie oraz o rzekomym zagrożeniu ze strony NATO dla porządku światowego.
Propaganda Lin Jian – rzecznika MSZ Chin.
Rzecznik chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Lin Jian, agitował przeciwko NATO, nazywając konkluzje szczytu „złośliwymi” i „pozbawionymi sensu”. (NATO w swoich konkluzjach wskazało, że Chiny wspierają Rosję poprzez „partnerstwo bez granic” oraz pomoc w rozwijaniu rosyjskiego przemysłu obronnego). Pekin fałszywie uznał te fakty za „wyolbrzymione i motywowane złymi intencjami”, co stanowi część dezinformacji rozpowszechnianej obecnie przez Chiny.
Manipulacja faktami i dezinformacja.
Lin Jian wezwał NATO do refleksji nad “przyczynami kryzysu na Ukrainie” i do zaprzestania „przerzucania winy” na Chiny. Chiny fałszywie oskarżają Sojusz o ingerowanie w ich wewnętrzną politykę i próby oczerniania wizerunku Chin. Równocześnie Pekin rozwija działania dezinformacyjne, sugerując, że NATO prowokuje zagrożenie w regionie Azji i Pacyfiku, odnosząc się do współpracy NATO z krajami: Australia, Japonia, Korea Południowa, Nowa Zelandia. Równolegle aparat propagandy Chin obarcza NATO winą za wojnę w Ukrainie. Chińska propaganda, podobnie jak rosyjska, próbują odwrócić rolę agresora i ofiary, przedstawiając Rosję jako stronę broniącą się przed rzekomą ekspansją NATO. Ten zabieg manipulacyjny w pełni wpisuje wysiłki agitacyjne Pekinu w dezinformację Rosji dotyczącą genezy wybuchu wojny w Ukrainie. W tym kontekście Rosja przedstawia własną agresję zbrojną w fałszywym świetle rzekomej operacji obronnej, wyprzedzającej wobec zagrożeń z Zachodu.
Chińska kampania dezinformacyjna.
Chińska propaganda nie ogranicza się jedynie do słów rzecznika MSZ. Państwowe “media” chińskie, kontrolowane przez rząd, regularnie publikują artykuły i reportaże, które przedstawiają NATO w negatywnym świetle. W mediach społecznościowych pojawiają się fałszywe informacje i memy, które mają na celu podsycanie anty-NATOwskiej retoryki. Chińska dezinformacja często przedstawia NATO jako agresora i destabilizatora, który zagraża światowemu pokojowi.
Chińska propaganda wykorzystuje różnorodne techniki manipulacyjne, takie jak selektywny dobór informacji czy narzucanie kontekstu, aby oddziaływać na zachodnią opinię publiczną. Działania propagandowe obejmują między innymi:
- Ugruntowanie fałszywego obrazu Rosji jako ofiary ataku Zachodu i NATO „rękoma Ukrainy”.
- Manipulowanie obrazem polityki obronnej NATO, przedstawiając ją jako prowokacyjną i ofensywną.
- Uwiarygodnienie dezinformacji o Rosji „sprowokowanej do wojny obronnej” oraz Chin, których bezpieczeństwo jest rzekomo zagrożone przez „imperialną” politykę Zachodu.
Wyzwania dla komunikacji strategicznej NATO.
Chińska propaganda intensyfikuje swoje działania w odpowiedzi na konkluzje szczytu NATO, starając się podważyć zaufanie do Sojuszu i zdyskredytować jego działania. Pekin wykorzystuje cenzurę, manipulację i dezinformację, aby przedstawiać NATO jako agresora i zagrożenie dla pokoju światowego. NATO stoi przed wyzwaniem, jakim jest przeciwdziałanie chińskiej dezinformacji i propagandzie. Aby skutecznie przeciwdziałać chińskiej propagandzie, NATO i jego partnerzy muszą zintensyfikować wysiłki w zakresie komunikacji strategicznej. Zwiększenie potencjału kontrwywiadowczego, wczesna detekcja środków aktywnych stosowanych przez Chiny p-ko Zachodowi, zaangażowanie sektora militarnego i pozamilitarnego do obniżania potencjału chińskich i rosyjskich operacji wpływu. Współpraca z mediami, organizacjami pozarządowymi oraz innymi podmiotami jest ważna i niezbędna ale kluczowe w walce z dezinformacją jest wielodomenowe i multidyscyplinarne podejście do zagrożeń informacyjnych jako broni stosowanej przez państwa totalitarne. Edukacja społeczeństwa na temat zagrożeń związanych z propagandą i dezinformacją jest również niezbędna. Pekin od wielu lat wykorzystuje cenzurę, manipulację i dezinformację, aby przedstawiać NATO jako agresora i zagrożenie dla pokoju światowego. Przeciwdziałanie tej operacji wymaga współpracy, edukacji i strategicznej komunikacji na wielu frontach bezpieczeństwa państw i społeczeństw NATO.
Fakty o roli Chin w wojnie Rosji przeciwko Ukrainie:
1. Handel i Współpraca Ekonomiczna
- Wzrost handlu dwustronnego: Po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę, handel między Chinami a Rosją znacząco wzrósł. Chiny stały się głównym rynkiem zbytu dla rosyjskich surowców, w tym ropy naftowej, gazu i węgla, które Rosja musiała redystrybuować po nałożeniu sankcji przez Zachód.
- Transakcje w walutach narodowych: Aby ominąć sankcje, Chiny i Rosja zwiększyły wykorzystanie juana i rubla w transakcjach handlowych, co pomaga Rosji unikać ograniczeń związanych z używaniem dolara amerykańskiego.
2. Wsparcie Technologiczne i Wojskowe
- Eksport technologii podwójnego zastosowania: Chiny eksportują do Rosji technologie, które mogą mieć zarówno cywilne, jak i wojskowe zastosowanie. Chociaż oficjalnie nie ma dowodów na dostarczanie bezpośredniego wsparcia militarnego, eksport technologii może wspierać rosyjski przemysł obronny.
- Dostawy komponentów elektronicznych: Rosja otrzymuje z Chin różne komponenty elektroniczne i półprzewodniki, które są kluczowe dla produkcji zaawansowanego sprzętu wojskowego.
3. Dyplomacja i Współpraca Polityczna
- Brak potępienia inwazji: Chiny oficjalnie nie potępiły rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Co więcej, chińscy przywódcy często wypowiadają się w sposób neutralny lub wręcz wspierający Rosję, krytykując NATO i Stany Zjednoczone za rzekome prowokacje.
- Bliskie kontakty dyplomatyczne: Przywódcy Chin i Rosji, Xi Jinping i Władimir Putin, wielokrotnie spotykali się i rozmawiali, co wskazuje na bliską współpracę i koordynację polityczną.
4. Propaganda i Dezinformacja
- Propagowanie narracji prorosyjskiej: Chińskie media państwowe często powtarzają rosyjską propagandę, przedstawiając konflikt na Ukrainie jako wojnę obronną Rosji przed agresją Zachodu. Chiny wspierają również dezinformację mającą na celu osłabienie poparcia dla Ukrainy na arenie międzynarodowej.
5. Infrastruktura i Logistyka
- Współpraca logistyczna: Chiny i Rosja współpracują w zakresie transportu i logistyki, co może obejmować dostawy materiałów, które mogą być wykorzystane zarówno w celach cywilnych, jak i wojskowych.
6. Ominięcie Sankcji
- Wsparcie finansowe: Chiny dostarczają Rosji narzędzia do omijania sankcji, w tym systemy płatności i banki, które nie podlegają zachodnim restrykcjom. To pozwala Rosji na kontynuowanie operacji finansowych mimo sankcji.
Przykłady:
- Zakupy ropy naftowej i gazu: Po nałożeniu sankcji na rosyjski sektor energetyczny, Chiny znacznie zwiększyły zakupy ropy naftowej i gazu z Rosji, pomagając jej w utrzymaniu dochodów z eksportu surowców.
- Chińskie firmy technologiczne: Firmy takie jak Huawei i ZTE dostarczały Rosji technologie i sprzęt, które mogą być wykorzystane zarówno w celach cywilnych, jak i wojskowych.
- Kredyty i inwestycje: Chiny oferują Rosji kredyty i inwestycje, które wspierają jej gospodarkę w obliczu zachodnich sankcji.
Wsparcie Chin dla Rosji w wojnie przeciwko Ukrainie jest złożone i wieloaspektowe. Chiny stosują zarówno bezpośrednie, jak i pośrednie formy wsparcia, od handlu i technologii po dyplomację i propagandę. Choć oficjalnie nie dostarczają broni, ich działania znacząco wspierają rosyjską gospodarkę i zdolności wojskowe.
Opracował: Tadeusz Kania












![Rosja od lat przedstawia się jako naturalny partner państw Globalnego Południa oraz rzecznik „wielobiegunowego ładu”, który ma stanowić alternatywę wobec dominacji Zachodu. W tej narracji Kreml pozycjonuje się także jako przeciwnik neokolonializmu. Analiza konkretnych przypadków, obejmujących Irak, Kubę oraz wybrane państwa afrykańskie, prowadzi jednak do odmiennych wniosków. W praktyce zamiast relacji partnerskich widoczny jest powtarzalny schemat instrumentalnego wykorzystywania zasobów tych państw. Mechanizm ten nie jest nowy. W wielu aspektach przypomina działania Związku Radzieckiego wobec krajów określanych wówczas jako Trzeci Świat. Zmieniła się retoryka oraz część narzędzi operacyjnych, natomiast podstawowa logika pozostaje podobna. Rosja deklaruje wsparcie dla suwerenności i niezależności państw Globalnego Południa, jednocześnie wykorzystując ich ograniczenia strukturalne dla realizacji własnych celów politycznych i militarnych. Irak jako model operacyjny Przypadek Iraku dostarcza jednego z najbardziej przejrzystych przykładów działania mechanizmu rekrutacyjnego. W lutym 2026 roku irackie służby bezpieczeństwa zatrzymały 17 osób podejrzanych o udział w siatce werbunkowej. Jak podaje portal The New Arab, młodzi Irakijczycy byli przyciągani ofertami pracy oraz studiów, które po przyjeździe do Rosji „przekształcały się w kontrakt na służbę wojskową”. Kluczowym elementem całego procesu był brak tłumaczenia dokumentów oraz presja wywierana na podpisywanie umów sporządzonych w języku obcym. Dostępne relacje wskazują, że nie był to incydent jednostkowy. Jak czytamy w dzienniku The National, „młodzież była wciągana poprzez pozornie legalne kanały, takie jak agencje pracy czy biura podróży, a następnie wiązana kontraktami w obcym języku”. Źródła te sugerują również, że skala zjawiska jest istotna. Według przywoływanych informacji „około 3 000 Irakijczyków trafiło do rosyjskiej armii”. Reakcja władz w Bagdadzie wskazuje, że proceder został potraktowany jako realne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Podjęto decyzję o zamknięciu części programów stypendialnych oraz rozpoczęto działania dyplomatyczne. W analizie tego przypadku konieczne jest zachowanie precyzji. Mamy do czynienia z konkretnym mechanizmem funkcjonującym w Iraku, a nie z jednorodnym zjawiskiem obejmującym cały region, co bywa upraszczane w niektórych przekazach. Skalowanie mechanizmu: Kuba i Afryka Podobne schematy działania widoczne są także poza Irakiem, co wskazuje na ich powtarzalny, a nie incydentalny charakter. Na Kubie rekrutacja opiera się przede wszystkim na wykorzystaniu dysproporcji ekonomicznych. Jak wskazuje analiza Friedrich Naumann Foundation, oferowano wynagrodzenia „rzędu 2 000 USD miesięcznie przy średniej kubańskiej około 17 USD”, a także obietnice nieruchomości i uzyskania obywatelstwa. W tym samym opracowaniu szacuje się, że liczba osób zaangażowanych po stronie rosyjskiej może sięgać nawet kilkunastu tysięcy. Zjawisko to ma jednocześnie wyraźny wymiar komunikacyjny. Portal The New Voice of Ukraine podaje, powołując się na ustalenia ukraińskiego wywiadu, że działania te służą budowaniu przekazu, zgodnie z którym „Rosja nie jest agresorem, bo wspiera ją także ‘cywilizowany świat’”. W tym ujęciu osoby rekrutowane pełnią podwójną funkcję, ponieważ są wykorzystywane zarówno operacyjnie, jak i propagandowo. W państwach afrykańskich proces ten ma bardziej rozproszony charakter, jednak jego logika pozostaje zbliżona. Jak relacjonuje Al Jazeera, według strony ukraińskiej „ponad 1 780 obywateli afrykańskich walczy obecnie w rosyjskiej armii”, a sam mechanizm obejmuje dziesiątki państw. Jednocześnie źródła cytowane przez tę redakcję wskazują, że wielu rekrutów było „wciąganych na czarnym rynku pracy […] bez przeszkolenia”, często pod pretekstem ofert zatrudnienia. Relacje uczestników tych procesów potwierdzają, że sytuacja po przyjeździe do Rosji miała w wielu przypadkach charakter przymusowy. W materiale agencji Reuters czytamy, że część z nich została skierowana „bezpośrednio do kopania okopów i działań na froncie”, często bez odpowiedniego przygotowania oraz zaplecza logistycznego. Mechanizm działania: struktura i funkcje Analiza porównawcza pozwala uchwycić spójny schemat operacyjny, który powtarza się w różnych kontekstach geograficznych. Pierwszym etapem jest impuls ekonomiczny. Jak podaje dziennik The National, potencjalnym rekrutom oferuje się „jednorazowe premie sięgające 20 000 USD oraz miesięczne wynagrodzenie około 3 000 USD”. W realiach wielu państw Globalnego Południa oznacza to dochód wielokrotnie przewyższający lokalne standardy, co znacząco zwiększa podatność na ofertę. Drugim etapem jest moment przejęcia kontroli. Po przyjeździe do Rosji rekruci trafiają w sytuację asymetrii informacyjnej i prawnej. Podpisują dokumenty, których często nie rozumieją, a ich możliwość wycofania się zostaje ograniczona. Agencja Reuters relacjonuje, że część z nich trafia „bezpośrednio na front, nierzadko do najbardziej niebezpiecznych zadań”, co wskazuje na instrumentalne traktowanie tych osób jako zasobu wysokiego ryzyka. Trzecim elementem jest warstwa informacyjna. Obecność cudzoziemców jest eksponowana w przekazie medialnym jako dowód międzynarodowego poparcia. Jak wskazuje portal The New Voice of Ukraine, ich udział służy budowaniu narracji o globalnej legitymizacji działań Rosji, co ma znaczenie zarówno wobec odbiorców wewnętrznych, jak i zagranicznych. Uzupełnieniem tego modelu są lokalne sieci współpracy. Z ustaleń agencji Reuters wynika, że w niektórych przypadkach proces rekrutacji wspierany jest przez lokalnych aktorów politycznych oraz biznesowych. Zwiększa to wiarygodność ofert i ułatwia dotarcie do potencjalnych kandydatów, jednocześnie utrudniając przeciwdziałanie temu zjawisku na poziomie państwowym. Bandung i reinterpretacja „trzeciej drogi” Konferencja w Bandungu w 1955 roku stanowiła próbę zdefiniowania realnej autonomii państw postkolonialnych wobec rywalizujących bloków. Jej uczestnicy odrzucali podporządkowanie zarówno Zachodowi, jak i Związkowi Radzieckiemu. Jak przypomina analiza publikowana przez Explaining History, deklarowano sprzeciw wobec „kolonializmu we wszystkich jego postaciach”, obejmującego każdą formę dominacji zewnętrznej, niezależnie od jej ideologicznego uzasadnienia. Współczesna Rosja świadomie odwołuje się do tej tradycji. W swojej komunikacji podkreśla znaczenie wielobiegunowości oraz wspólnoty państw Globalnego Południa, które mają rzekomo odzyskiwać podmiotowość w systemie międzynarodowym. Problem polega na tym, że obserwowane działania stoją w sprzeczności z tym przekazem. Mechanizmy rekrutacyjne prowadzą do sytuacji, w której obywatele tych państw są wciągani w konflikt po stronie rosyjskiej. W praktyce oznacza to odejście od idei niezaangażowania i faktyczne podporządkowanie się jednemu z aktorów. W tym ujęciu widoczna jest wyraźna ciągłość historyczna. Związek Radziecki również deklarował wsparcie dla państw niezaangażowanych, jednocześnie konsekwentnie rozszerzając własną strefę wpływów. Dzisiejsza Rosja operuje mniej ideologicznym językiem, częściej wykorzystuje narzędzia ekonomiczne, sieci pośredników oraz mechanizmy rynkowe, jednak cel pozostaje zbliżony. Chodzi o wciąganie państw i ich społeczeństw w orbitę własnych interesów, przy jednoczesnym utrzymaniu narracji o partnerstwie i wspólnej walce z dominacją Zachodu. Między narracją a praktyką Zestawienie przypadków Iraku, Kuby oraz państw afrykańskich prowadzi do jednego zasadniczego wniosku, choć nie wynika on z deklaracji, lecz z obserwacji konkretnych działań. W różnych kontekstach geograficznych powtarza się ten sam schemat, w którym czynniki ekonomiczne, presja sytuacyjna oraz manipulacja informacyjna tworzą spójny mechanizm pozyskiwania ludzi do działań militarnych. Na poziomie oficjalnym Rosja konsekwentnie odwołuje się do idei współpracy i wspólnoty interesów z państwami Globalnego Południa. W praktyce prowadzi to jednak do ograniczania ich realnej autonomii. Koncepcja „trzeciej drogi”, która miała oznaczać niezależność od wielkich bloków, przestaje funkcjonować jako projekt polityczny, a zaczyna pełnić rolę narzędzia uzasadniającego konkretne działania. Z perspektywy analitycznej kluczowe znaczenie ma rozróżnienie między warstwą deklaratywną a operacyjną. To nie język oficjalnych wystąpień, lecz przebieg procesów rekrutacyjnych, przepływ ludzi oraz sposób ich wykorzystania pozwalają uchwycić rzeczywisty charakter relacji. W tym wymiarze Globalne Południe nie występuje jako równorzędny partner, lecz jako zasób, który można mobilizować w zależności od potrzeb strategicznych.](https://disinfodigest.pl/wp-content/uploads/2026/04/Zasobyludzkie.png)



