
Monitorowany okres: październik 2023 roku.
Materiał informacyjny: miesięczne podsumowanie wraz z omówieniem kierunków działań rosyjskiej i białoruskiej propagandy w polskiej przestrzeni informacyjnej.
Preambuła: komentarz analityczny obejmuje wybrane przez analityków Disinfo Digest – projekt fundacji INFO OPS Polska – najważniejsze zdarzenia będące elementem operacji informacyjno – psychologicznych Rosji i Białorusi w polskiej infosferze.
Spis treści
- Dekompozycja celu operacji
- Dekompozycja środka manipulacyjnego
- Kierunki działań informacyjnych
- Działania propagandowe na wskazanych kierunkach + narracje
Dekompozycja celu operacji
Rosyjska wespół z Białoruską propagandą eksponowała ponownie (to trwały wektor działań informacyjnych) fałszywe sugestie jakoby Wojsko Polskie stacjonujące w rejonie przygranicznym PL – RB miało ofensywne i/lub agresywne plany wymierzone w bezpieczeństwo Białorusi. Obie operacje propagandowe Rosji i Białorusi mają stworzyć fałszywe wrażenie jakoby Wojsko Polskie było skierowane do działań „agresywnych” ale przy tym jest niezdolne (niedożywione, nie umundurowane, pozbawione sprzętu) do ich realizacji.
Rosyjska propaganda nie ustawała w próbach zakłócenia relacji Polski z jej sojusznikami z NATO. Rosyjski aparat wpływu ponownie uderzał w postrzeganie wojsk sojuszniczych w Polsce, promując dezinformację na temat ich rzekomego zagrożenia dla niepodległości i bezpieczeństwa RP. Wśród promowanych narracji znajdowały się sugestie, że siły zbrojne NATO stacjonujące w Polsce dopuszczają się grabieży, gwałtów, przestępstw oraz są „wyjęte spod prawa”.
Ponad wskazane powyżej kierunki rosyjski aparat wpływu kontynuował w październiku działania przeciwko Ukrainie. Standardem w rosyjskim przekazie dezinformacyjnym jestuderzanie w postrzeganie donacji wojskowych na rzecz Ukrainy. Niezmiennie jako główny obszar aktywności rosyjskiego aparatu wpływu pozostają operacje informacyjno – psychologiczne, których celem było (i jest) doprowadzenie do zniekształcenia postrzegania rosyjskiej napaści na Ukrainę. Kontynuowana była operacja dążąca do przedstawienia polityki Zachodu i NATO jako prowokacyjnej. Jest to stały wektor operacji i w naszej ocenie będzie kontynuowany w niezmienionej formule przez kolejne lata.
Dekompozycja środka manipulacyjnego
Odwrócona logika pojęć i retoryka oblężonej twierdzy. Zastosowanie odwróconej logiki pojęć oraz utrzymywanie retoryki oblężonej twierdzy to wiodące techniki przedstawiania rosyjskiej polityki agresji w fałszywym świetle działań obronnych.
Syndrom oblężonej twierdzy: nieuzasadnione poczucie zagrożenia w jakiejś społeczności, która jednoczy się wobec wyimaginowanego wroga. Syndrom oblężonej twierdzy to socjotechniczne narzędzie, które jest fundamentem funkcjonowania dyktatur, reżimów autorytarnych ale i teorii spiskowych. Syndrom oblężonej twierdzy stał się podstawą zarządzania społeczeństwem w Rosji od czasów bolszewickich, został rozwinięty i zaadaptowany do każdej dziedziny życia w czasach sowieckich i stanowi fundament komunikacji na linii państwo – obywatele po dziś dzień. Jest to socjotechniczny środek aktywny służący władzy na Kremlu do zarządzania wielo: kulturowym/etnicznym/religijnym społeczeństwem Rosji zgodnie z interesem Kremla (niekoniecznie samych obywateli). Rosyjscy socjotechnicy dbają o to aby społeczeństwo nieustannie żyło w sytuacji pewnego dyskomfortu psychicznego, polegającego na poczuciu zaszczucia, osaczenia i strachu. Jest to narzędzie kontroli zachowań społecznych. Kreowanie atmosfery strachu zadaniują przede wszystkim władze polityczne Rosji, a za ich wykonanie i ciągłe podtrzymanie odpowiada aparat medialno-propagandowy i służby specjalne.
Dyslokacja myśliwców Typhoon Królewskich Sił Powietrznych do Polski, aby wspólnie patrolować polską przestrzeń powietrzną, była wykorzystywana przez rosyjską propagandę do dezinformacji o agresywnej i prowokacyjnej polityce Zachodu, NATO. Deputowany do rosyjskiej Dumy Państwowej Michaił Szeremet dezinformował jakoby przeniesienie myśliwców Typhoon do Polski było aktem „wzrostu stopnia eskalacji konfliktu, agresywnym działaniem, stwarzaniem zagrożenia dla Rosji”.
Aparaty propagandowe Kremla i Mińska nie ustają w kształtowaniu fałszywego obrazu sojuszu NATO jako agresywnego i realizującego ofensywne scenariusze przeciwko Rosji.
Rosjanie na użytek tej operacji uderzali informacyjnie w planowane ćwiczenia Sojuszu Steadfast Defender. Standardowo przedstawiali je w fałszywym świetle działań ofensywnych, przygotowujących akt agresji NATO przeciwko Rosji. Kontekst stale podtrzymywanego zagrożenia dla obywateli Federacji Rosyjskiej – Syndrom Oblężonej Twierdzy – jest aktywnie wykorzystywany do indoktrynacji dzieci i młodzieży w Rosji. Rosyjscy urzędnicy państwowi przedstawili nowy program nauczania mający być odpowiedzią na współczesne “wyzwania i zagrożenia”. Podkreślają jego znaczenie dla obronności kraju i przeciwdziałania „zachodniej propagandzie”, która „wpływa” na młodzież. Kreml pod sloganami propagandowymi kryje program, czerpiący z klasycznych technik indoktrynacji widocznych w taktyce stalinowskiej.
Wybrane kierunki aktywności informacyjnej Federacji Rosyjskiej: i Republiki Białoruskiej:
- Atak Hamasu jako uwiarygodnienie fałszywych narracji o agresywnym Zachodzie.
- Zacieśnianie współpracy pomiędzy chińskim i rosyjskim aparatem propagandowym.
- Operacje informacyjne przeciwko Polsce w oparciu o dezinformację historyczną.
- Wykorzystywanie polskich promocyjnych materiałów audio-wizualnych w zmienionym kontekście.
Działania propagandowe na wskazanych kierunkach + narracje
1. Atak Hamasu jako uwiarygodnienie fałszywych narracji o agresywnym Zachodzie.
Równolegle do eskalacji działań zbrojnych w Izraelu i ataku Hamasu na to państwo rosyjski aparat wpływu wykorzystuje atak Hamasu do “uwiarygadniania” fałszywych narracji o agresywnym Zachodzie. Duży nacisk rosyjskiej propagandy w październiku na eksponowanie informacji o sytuacji w Izraelu sugeruje, że działania te miały na celu odwrócenie uwagi od wojny na Ukrainie. Aparat propagandowy Kremla ponadto wykorzystywał dezinformację o dozbrajaniu Hamasu przez Ukrainę systemami uzbrojenia pochodzącymi z zachodnich donacji wojskowych.
Analiza operacji rosyjskich pozwala wyselekcjonować następujące linie perswazji:
- Zachód / USA (w tym NATO) jest odpowiedzialny za wojnę w Ukrainie i Izraelu.
- Wojna w Ukrainie traci na znaczeniu z uwagi na naciągającą globalną destabilizację bezpieczeństwa międzynarodowego.
- USA opuszczają Ukrainę, wycofują pomoc wojskową dla Ukrainy na rzecz Izraela.
- Ukraina dozbraja Hamas bronią wykradzioną z zachodnich donacji wojskowych i przemyca ją ukrywając w transportach zboża (za akceptacją lub na zlecenie służb USA).
- Zachodnie systemy uzbrojenia są niezdolne do zapewnienia bezpieczeństwa Ukrainy i Izraela.
Środowisko informacyjne odnoszące się do wojny w Izraelu było (i jest) kształtowane przy zaangażowaniu aktorów zewnętrznych, którzy systematycznie rozpowszechniali fałszywe informacje w mediach społecznościowych w celu wywołania paniki lub podważenia zaufania obywateli do Zachodu.
Aktorzy operujący w domenie informacyjnej wykorzystywali, czy też kreowali emocje takie jak strach, gniew oraz zmanipulowany bieżący kontekst sytuacyjny do destabilizowania sytuacji.
W działania informacyjne były (i są) zaangażowane również radykalne propalestyńskie i proizraelskie środowiska. Działania informacyjne Hamasu dodatkowo uwidoczniły wsparcie zwolenników ISIS, np. w Bośni. Działania te obejmowały aktywność pro palestyńskich użytkowników serwisów społecznościowych z krajów muzułmańskich, europejskich, a także członków lub zwolenników Hamasu, Hezbollahu i Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu. Z dużą dozą prawdopodobieństwa należy uznać aktywność Iranu jako aktywnie zaangażowanego w opisywaną kampanię dezinformacyjną. Zaangażowanie Iranu uwzględnia w tym kontekście koordynację i rozpowszechnianie fałszywych i zniekształconych narracji.
Fałszywe nagrania (w tym prefabrykowane za pomocą sztucznej inteligencji) i wiadomości głosowe były rozpowszechniane i udostępniane za pośrednictwem grup Whatsapp. Jedno z takich nagrań było oparte na tezie, że wysoki rangą oficer Sił Obronnych Izraela (IDF) zalecił izraelskim cywilom przechowywanie artykułów spożywczych, gotówki i paliwa, powołując masowe zakupy i niedobory podstawowych produktów – to przykład działań psychologicznych skierowanych na wywołanie paniki w izraelskim społeczeństwie.
2. Zacieśnianie współpracy pomiędzy chińskim i rosyjskim aparatem propagandowym.
W infosferze uwidacznia się trend zacieśniania współpracy pomiędzy chińskim i rosyjskim aparatem propagandy. Trend ten był szczególnie widoczny w październiku ale rozwija się on systematycznie cały czas. Aparat propagandowy Chin współdziała z wybranymi działaniami informacyjnymi Kremla. Chiny w tym zakresie realizują przede wszystkim agendę wymierzoną w postrzeganie Zachodu i sojuszu NATO. W opisywanym okresie aparat propagandowy Chin promował tezy dezinformacyjne skierowane do zachodniej opinii publicznej. Tezy te obejmowały przedstawianie w fałszywym świetle polityki obronnej Zachodu jako działań prowokacyjnych, motywowanych imperialnymi ambicjami oraz zagrażających “globalnemu pokojowi”. Współpraca aparatów medialno-propagandowych Moskwy i Pekinu ma swoje odsłony również we wzajemnej promocji wiodących propagandystów. Chiński system propagandy promował książkę i wypowiedzi rosyjskiej propagandystki Margarity Simonian. Celem było stworzenie podwalin pod chińsko-rosyjską współpracę “medialną”, a “przy okazji” dezawuacja zachodnich mediów. Simonian podczas wywiadu implementowała znane do tej pory z propagandy Kremla wiodące tezy dezinformacyjne:
- Współpraca medialna Chin i Rosji jest odpowiedzią na zachodnią rusofobię, sinofobię, rasizm i faszyzm, które są fundamentem polityki informacyjnej Zachodu.
- Rosyjscy dziennikarze są godni naśladowania. Jako nieliczni mówią światu prawdę i za prawdę są gotowi umrzeć.
- Zachodnie sankcje nałożone na rosyjskie “media” to nielegalna i opresyjna cenzura, która ma ułatwiać Zachodowi ukrywanie faktów o “konflikcie” na Ukrainie i dezinformowanie zachodniej opinii publicznej.
- Zachodni system medialny to w rzeczywistości propaganda, która jest skrycie podporządkowana polityce poszczególnych państw, co jest skrzętnie ukrywane przed opinią publiczną.
3. Operacje informacyjne przeciwko Polsce w oparciu o dezinformację historyczną.
Rosyjskie służby (FSB) po raz kolejny inicjowały operacje informacyjne przeciwko Polsce w oparciu o dezinformację historyczną. FSB na użytek działań propagandowych już „odtajniła” (kreowała, upozorowała) materiały mające dowodzić rzekomej kolaboracji Polski z Hitlerem. W monitorowanym okresie po raz kolejny rosyjska FSB „odtajniła” raporty które mają wskazywać na odpowiedzialność Polaków za egzekucje i tortury więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych. Działania FSB w optyce propagandy Kremla zostały również wykorzystane jako element przygotowania informacyjnego przed Międzynarodowym Forum Historycznym „Bez Przedawnienia”, które odbywa się w Królewcu.
Aparat propagandowy Federacji Rosyjskiej w październiku kontynuował operacje ideologiczno – propagandowe ZSRS towarzyszące sowieckiej agresji na Polskę 17 września 1939 roku. W kontrolowanych przez Kreml „mediach” w dalszym ciągu trwała promocja dezinformacji, w której sowiecka agresja na Polskę z 17 września 1939 r. była określana jako „Kampania wyzwoleńcza Armii Czerwonej na zachodniej Białorusi i Ukrainie … przeciwko kolonialnej polityce Warszawy”.
Propaganda Kremla operuje kłamstwem historycznym, które jest kontynuacją operacji propagandowej fałszującej obraz sowieckiej agresji na Polskę w 1939 roku.
Przedmiotowa kampania oraz towarzyszące jej narracje najprawdopodobniej będzie już trwałym działaniem rosyjskiej propagandy opartym na zasadzie ciągłości działania. Równolegle do operacji opartych na rewizjonizmie historycznym, w Rosji trwała operacja demontażu lub bezczeszczenia miejsc pochówków i upamiętnień obcokrajowców, w tym Polaków. Na terenie Zespołu Memorialnego w Miednoje, gdzie znajduje się Polski Cmentarz Wojenny (miejsce pochówku ofiar zbrodni katyńskiej) ustawiono popiersia Józefa Stalina i Feliksa Dzierżyńskiego. Polski Cmentarz Wojenny w Miednoje składa się z 25 zbiorowych mogił, w których spoczywają szczątki 6,3 tys. polskich jeńców obozu specjalnego NKWD w Ostaszkowie, w tym 5 tys. policjantów, funkcjonariuszy Straży Granicznej, żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, Żandarmerii Wojskowej, Oddziału II Sztabu Głównego WP i pracowników wymiaru sprawiedliwości.
Wiodące narracje historyczne obecne w propagandzie Kremla w monitorowanym okresie:
- Polska była współodpowiedzialna za wybuch II WŚ.
- 17 IX 1939 r.: Armia Czerwona nie najechała Polski, tylko rozpoczęła akcję wyzwoleńczą robotników spod ucisku burżuazji.
- 17 IX 1939 r.: Armia Czerwona nie najechała Polski, tylko rozpoczęła akcję wyzwoleńczą narodu białoruskiego oraz ukraińskiego.
- Wkroczenie Armii Czerwonej na wschodnie obszary Polski było aktem wyzwolenia białoruskich i ukraińskich chłopów spod ucisku polskich panów.
O białoruskiej propagandzie historycznej wymierzonej w Polskę pisaliśmy tutaj.
4. Wykorzystywanie polskich promocyjnych materiałów audio-wizualnych w zmienionym kontekście.
Rosjanie ponownie wykorzystali operację sprzed pół roku wymierzoną w wizerunek Polski, a mającą na celu udowodnienie naszych “imperialnych ambicji”. Polska pieśń wojskowa z 1914 roku „Przybyli ułani pod okienko” została wykorzystana przez rosyjską propagandę do „uwiarygodniania” dezinformacji o agresywnej polityce Warszawy. Defilada Wojska Polskiego w Łodzi z 2016 roku, podczas której żołnierze odśpiewali pieśń, była ponownie wykorzystywana i promowana przez rosyjski aparat propagandowy do uwiarygodniania dezinformacji o dążeniach Polski do zajęcia Lwowa (Ukraina) i Wilna (Litwa).
Białoruski aparat propagandowy do ataków informacyjnych wymierzonych w politykę obronną Polski wykorzystywał materiały promocyjne Wojska Polskiego. Filmy z pikników wojskowych WP były wykorzystywane przez białoruską (i rosyjską) propagandę do dezinformacji o przygotowaniach Polski do działań destabilizujących Białoruś. Wybrane materiały filmowe z pikników Wojska Polskiego były przedstawiane w kontekście rzekomego dowodu na militaryzację Polski, przygotowań dzieci do działań zbrojnych i planowaniu przez RP „operacji terrorystycznych i prób obalenia rządu Białorusi”. W optyce białoruskiej i rosyjskiej propagandy tzw. “militaryzacja Polski” polega na przedstawianiu polskiej polityki obronnej w fałszywym świetle rzekomego dowodu agresywnej i prowokacyjnej polityki RP. Taki przekaz był i jest sukcesywnie ugruntowany u odbiorców za pomocą taktyk pozorowanych dowodów (o taktyce pozorowanego dowodu tutaj).
Rosja za pomocą reżyserowanych zeznań uderza w morale ukraińskich jeńców wojennych. Reżyserowane zeznania były także wykorzystywane przez rosyjską propagandę do operacji zastraszania i uderzania w morale społeczeństw Zachodu i Ukrainy. W tym celu rosyjski aparat wpływu wykorzystywał wybrane materiały do tworzenia presji psychologicznej, która poprzez zastraszanie tworzy fałszywe wrażenia bezradności i bezzasadności prowadzenia działań obronnych przeciwko rosyjskiej agresji na Ukrainę. To element operacji psychologicznej, która ma uderzać w morale społeczeństw: Zachodu i Ukrainy. Cel: wypracowanie postaw koncyliacyjnych wobec rosyjskiej polityki agresji.
Opracował: Fundacja INFO OPS Polska
Zadanie publiczne finansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Dyplomacja Publiczna 2023”. Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.












![Rosja od lat przedstawia się jako naturalny partner państw Globalnego Południa oraz rzecznik „wielobiegunowego ładu”, który ma stanowić alternatywę wobec dominacji Zachodu. W tej narracji Kreml pozycjonuje się także jako przeciwnik neokolonializmu. Analiza konkretnych przypadków, obejmujących Irak, Kubę oraz wybrane państwa afrykańskie, prowadzi jednak do odmiennych wniosków. W praktyce zamiast relacji partnerskich widoczny jest powtarzalny schemat instrumentalnego wykorzystywania zasobów tych państw. Mechanizm ten nie jest nowy. W wielu aspektach przypomina działania Związku Radzieckiego wobec krajów określanych wówczas jako Trzeci Świat. Zmieniła się retoryka oraz część narzędzi operacyjnych, natomiast podstawowa logika pozostaje podobna. Rosja deklaruje wsparcie dla suwerenności i niezależności państw Globalnego Południa, jednocześnie wykorzystując ich ograniczenia strukturalne dla realizacji własnych celów politycznych i militarnych. Irak jako model operacyjny Przypadek Iraku dostarcza jednego z najbardziej przejrzystych przykładów działania mechanizmu rekrutacyjnego. W lutym 2026 roku irackie służby bezpieczeństwa zatrzymały 17 osób podejrzanych o udział w siatce werbunkowej. Jak podaje portal The New Arab, młodzi Irakijczycy byli przyciągani ofertami pracy oraz studiów, które po przyjeździe do Rosji „przekształcały się w kontrakt na służbę wojskową”. Kluczowym elementem całego procesu był brak tłumaczenia dokumentów oraz presja wywierana na podpisywanie umów sporządzonych w języku obcym. Dostępne relacje wskazują, że nie był to incydent jednostkowy. Jak czytamy w dzienniku The National, „młodzież była wciągana poprzez pozornie legalne kanały, takie jak agencje pracy czy biura podróży, a następnie wiązana kontraktami w obcym języku”. Źródła te sugerują również, że skala zjawiska jest istotna. Według przywoływanych informacji „około 3 000 Irakijczyków trafiło do rosyjskiej armii”. Reakcja władz w Bagdadzie wskazuje, że proceder został potraktowany jako realne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Podjęto decyzję o zamknięciu części programów stypendialnych oraz rozpoczęto działania dyplomatyczne. W analizie tego przypadku konieczne jest zachowanie precyzji. Mamy do czynienia z konkretnym mechanizmem funkcjonującym w Iraku, a nie z jednorodnym zjawiskiem obejmującym cały region, co bywa upraszczane w niektórych przekazach. Skalowanie mechanizmu: Kuba i Afryka Podobne schematy działania widoczne są także poza Irakiem, co wskazuje na ich powtarzalny, a nie incydentalny charakter. Na Kubie rekrutacja opiera się przede wszystkim na wykorzystaniu dysproporcji ekonomicznych. Jak wskazuje analiza Friedrich Naumann Foundation, oferowano wynagrodzenia „rzędu 2 000 USD miesięcznie przy średniej kubańskiej około 17 USD”, a także obietnice nieruchomości i uzyskania obywatelstwa. W tym samym opracowaniu szacuje się, że liczba osób zaangażowanych po stronie rosyjskiej może sięgać nawet kilkunastu tysięcy. Zjawisko to ma jednocześnie wyraźny wymiar komunikacyjny. Portal The New Voice of Ukraine podaje, powołując się na ustalenia ukraińskiego wywiadu, że działania te służą budowaniu przekazu, zgodnie z którym „Rosja nie jest agresorem, bo wspiera ją także ‘cywilizowany świat’”. W tym ujęciu osoby rekrutowane pełnią podwójną funkcję, ponieważ są wykorzystywane zarówno operacyjnie, jak i propagandowo. W państwach afrykańskich proces ten ma bardziej rozproszony charakter, jednak jego logika pozostaje zbliżona. Jak relacjonuje Al Jazeera, według strony ukraińskiej „ponad 1 780 obywateli afrykańskich walczy obecnie w rosyjskiej armii”, a sam mechanizm obejmuje dziesiątki państw. Jednocześnie źródła cytowane przez tę redakcję wskazują, że wielu rekrutów było „wciąganych na czarnym rynku pracy […] bez przeszkolenia”, często pod pretekstem ofert zatrudnienia. Relacje uczestników tych procesów potwierdzają, że sytuacja po przyjeździe do Rosji miała w wielu przypadkach charakter przymusowy. W materiale agencji Reuters czytamy, że część z nich została skierowana „bezpośrednio do kopania okopów i działań na froncie”, często bez odpowiedniego przygotowania oraz zaplecza logistycznego. Mechanizm działania: struktura i funkcje Analiza porównawcza pozwala uchwycić spójny schemat operacyjny, który powtarza się w różnych kontekstach geograficznych. Pierwszym etapem jest impuls ekonomiczny. Jak podaje dziennik The National, potencjalnym rekrutom oferuje się „jednorazowe premie sięgające 20 000 USD oraz miesięczne wynagrodzenie około 3 000 USD”. W realiach wielu państw Globalnego Południa oznacza to dochód wielokrotnie przewyższający lokalne standardy, co znacząco zwiększa podatność na ofertę. Drugim etapem jest moment przejęcia kontroli. Po przyjeździe do Rosji rekruci trafiają w sytuację asymetrii informacyjnej i prawnej. Podpisują dokumenty, których często nie rozumieją, a ich możliwość wycofania się zostaje ograniczona. Agencja Reuters relacjonuje, że część z nich trafia „bezpośrednio na front, nierzadko do najbardziej niebezpiecznych zadań”, co wskazuje na instrumentalne traktowanie tych osób jako zasobu wysokiego ryzyka. Trzecim elementem jest warstwa informacyjna. Obecność cudzoziemców jest eksponowana w przekazie medialnym jako dowód międzynarodowego poparcia. Jak wskazuje portal The New Voice of Ukraine, ich udział służy budowaniu narracji o globalnej legitymizacji działań Rosji, co ma znaczenie zarówno wobec odbiorców wewnętrznych, jak i zagranicznych. Uzupełnieniem tego modelu są lokalne sieci współpracy. Z ustaleń agencji Reuters wynika, że w niektórych przypadkach proces rekrutacji wspierany jest przez lokalnych aktorów politycznych oraz biznesowych. Zwiększa to wiarygodność ofert i ułatwia dotarcie do potencjalnych kandydatów, jednocześnie utrudniając przeciwdziałanie temu zjawisku na poziomie państwowym. Bandung i reinterpretacja „trzeciej drogi” Konferencja w Bandungu w 1955 roku stanowiła próbę zdefiniowania realnej autonomii państw postkolonialnych wobec rywalizujących bloków. Jej uczestnicy odrzucali podporządkowanie zarówno Zachodowi, jak i Związkowi Radzieckiemu. Jak przypomina analiza publikowana przez Explaining History, deklarowano sprzeciw wobec „kolonializmu we wszystkich jego postaciach”, obejmującego każdą formę dominacji zewnętrznej, niezależnie od jej ideologicznego uzasadnienia. Współczesna Rosja świadomie odwołuje się do tej tradycji. W swojej komunikacji podkreśla znaczenie wielobiegunowości oraz wspólnoty państw Globalnego Południa, które mają rzekomo odzyskiwać podmiotowość w systemie międzynarodowym. Problem polega na tym, że obserwowane działania stoją w sprzeczności z tym przekazem. Mechanizmy rekrutacyjne prowadzą do sytuacji, w której obywatele tych państw są wciągani w konflikt po stronie rosyjskiej. W praktyce oznacza to odejście od idei niezaangażowania i faktyczne podporządkowanie się jednemu z aktorów. W tym ujęciu widoczna jest wyraźna ciągłość historyczna. Związek Radziecki również deklarował wsparcie dla państw niezaangażowanych, jednocześnie konsekwentnie rozszerzając własną strefę wpływów. Dzisiejsza Rosja operuje mniej ideologicznym językiem, częściej wykorzystuje narzędzia ekonomiczne, sieci pośredników oraz mechanizmy rynkowe, jednak cel pozostaje zbliżony. Chodzi o wciąganie państw i ich społeczeństw w orbitę własnych interesów, przy jednoczesnym utrzymaniu narracji o partnerstwie i wspólnej walce z dominacją Zachodu. Między narracją a praktyką Zestawienie przypadków Iraku, Kuby oraz państw afrykańskich prowadzi do jednego zasadniczego wniosku, choć nie wynika on z deklaracji, lecz z obserwacji konkretnych działań. W różnych kontekstach geograficznych powtarza się ten sam schemat, w którym czynniki ekonomiczne, presja sytuacyjna oraz manipulacja informacyjna tworzą spójny mechanizm pozyskiwania ludzi do działań militarnych. Na poziomie oficjalnym Rosja konsekwentnie odwołuje się do idei współpracy i wspólnoty interesów z państwami Globalnego Południa. W praktyce prowadzi to jednak do ograniczania ich realnej autonomii. Koncepcja „trzeciej drogi”, która miała oznaczać niezależność od wielkich bloków, przestaje funkcjonować jako projekt polityczny, a zaczyna pełnić rolę narzędzia uzasadniającego konkretne działania. Z perspektywy analitycznej kluczowe znaczenie ma rozróżnienie między warstwą deklaratywną a operacyjną. To nie język oficjalnych wystąpień, lecz przebieg procesów rekrutacyjnych, przepływ ludzi oraz sposób ich wykorzystania pozwalają uchwycić rzeczywisty charakter relacji. W tym wymiarze Globalne Południe nie występuje jako równorzędny partner, lecz jako zasób, który można mobilizować w zależności od potrzeb strategicznych.](https://disinfodigest.pl/wp-content/uploads/2026/04/Zasobyludzkie.png)



