
Warszawa10/07/2023
Komentarz Analityczny – 02 | Monitorowany okres: czerwiec 2023 roku.
Materiał informacyjny: miesięczne podsumowanie wraz z omówieniem kierunków działań rosyjskiej i białoruskiej propagandy w polskiej przestrzeni informacyjnej.
Preambuła: komentarz analityczny obejmuje wybrane przez analityków fundacji INFO OPS Polska – zdarzenia będące elementem operacji informacyjno – psychologicznych Rosji i Białorusi w polskiej infosferze.
Operacje informacyjne. Dekompozycja celu operacji.
Rosyjski aparat propagandowy kontynuuje operacje informacyjno – psychologiczne, których celem jest doprowadzenie do zniekształcenia postrzegania rosyjskiej napaści na Ukrainę. W toku analizy rosyjskich operacji identyfikowanych w czerwcu 2023 roku, rysuje się obraz wysokiej aktywności w operacjach, które mają stworzyć fałszywy obraz rosyjskiej napaści na Ukrainę jako rzekomej wojny zastępczej, prowadzonej przez Rosję wyprzedzająco wobec prowokacji i agresywnej postawy Zachodu, w tym “ofensywnych scenariuszy” NATO. Celem jest stworzenia obrazu Rosji, która rzekomo musiała podjąć działania wojenne z konieczności zapewnienia własnego bezpieczeństwa. To wielowątkowa operacja dezinformacyjna, która w optyce działań propagandowych Kremla obejmuje wątki towarzyszące. W domenie działań psychologicznych główne cele identyfikowane w czerwcu 2023 r. były bezpośrednio związane z operacjami militarnymi i przebiegiem działań zbrojnych na Ukrainie. Jednym z trwale obecnych narzędzi wpływu było (i pozostaje) zastraszanie, którego Rosjanie używają do “zmiękczania” postawy adresatów a wywoływany lęk chcą zagospodarować do wymuszania postawy koncyliacyjnej wobec Rosji. Jedną z technik jest ciągłe podtrzymywanie atmosfery lęku.
Wywołanie lęku nie jest możliwe bez propagacji informacji, które mają ukazywać Rosję jako państwo dominujące militarnie. Rosyjskie działania propagandowe kontynuowały model oparty na promocji siły i obrazu nieustępliwości w relacji do trwającej wojny p-ko Ukrainie. Rosyjski aparat wpływu tworzył wrażenia o odbudowie potencjału do prowadzenia działań eskalacyjnych wymierzonych w bezpieczeństwo Ukrainy i Zachodu. Na użytek tej operacji uległy częściowemu wyciszeniu wątki eksponujące słabość Rosji – głównie te kierowane do opinii publicznej na Zachodzie.
Równolegle rosyjska propaganda zwiększyła dostępność informacji dotyczących ukraińskich niepowodzeń. Wiodąca taktyka działań obejmowała eksponowanie informacji o ukraińskich stratach oraz utracie zachodnich systemów uzbrojenia. Aby zwielokrotnić obraz ukraińskich strat Rosjanie przygotowywali się do niszczenia wybranych systemów uzbrojenia Ukrainy przy wykorzystaniu dodatkowych środków obserwacji (np BSP) przeznaczonych do przygotowania różnych ujęć tego samego ataku i/lub ataku przeprowadzonego na już zniszczony wcześniej system uzbrojenia. Uzyskane w ten sposób nagrania (w tym inscenizacje) miały służyć wielokrotnemu promowaniu w działaniu propagandowym informacji o zniszczeniach nie jednej sztuki sprzętu bojowego a kilku / kilkunastu. Rosjanie na użytek promocji tak wytworzonych materiałów posłużyli się kontrolowanymi przez rosyjskie służby specjalne grupami pozorujących zespoły OSINT lub “reporterów wojennych”.
Stworzona w ten sposób wysoka dostępność tych materiałów zniekształca postrzeganie przebiegu działań zbrojnych i tworzy przeskalowany obraz walk na Ukrainie.
Wywoływane w ten sposób efekt psychologiczny ma zastosowanie w optyce propagandowej Kremla do obniżenia akceptacji społecznej dla wspierania wysiłku obronnego Ukrainy. Narzędzia, którymi posługuje się rosyjski aparat wpływu są stosunkowo proste. Kreml dąży do wykazania Zachodniej opinii publicznej, że wsparcie udzielane Ukrainie jest bezzasadne wobec nieuchronnej klęski Ukrainy i niezdolności Zachodu do przeciwstawienia się Rosji (w optyce propagandowej Kremla). W tym celu Rosyjska propaganda konsekwentnie uderza i dyskredytuje zachodnie donacje wojskowe na rzecz Ukrainy. Wykazywanie słabości zachodnich systemów uzbrojenia jest równolegle wykorzystywane przez Rosjan do zastraszania Zachodu.
Kreml celuje w podatne grupy społeczne aby – zastraszając – zainspirować je do dyskursu i domagania się decyzji oddalających zagrożenie – w praktyce i optyce operacji manipulacyjnej – spolegliwych wobec agresji Kremla. Do realizacji takiego zadania jest niezbędne wytworzenie wrażenia słabości i strachu przed konfrontacją.
W czerwcu zidentyfikowaliśmy wzmożone działania informacyjno-psychologiczne, które miały na celu zbudować wrażenie, że Polska wspierając wysiłek obronny Ukrainy „prędzej czy później ściągnie na siebie katastrofę”. Metanarracje występujące w czerwcu miały na celu tworzenie u adresatów rosyjskich operacji fałszywego przeświadczenia, że Ukraina stawiająca odpór rosyjskiej agresji nie jest w interesie – bezpieczeństwa – Polski.
Zastraszanie nie jest możliwe bez uderzanie w poczucie bezpieczeństwa. Z tej perspektywy Rosjanie konsekwentnie uderzają w wizerunek Wojska Polskiego aby podkopać postrzeganie Sił Zbrojnych jako gwaranta bezpieczeństwa. Wiodące linie narracji dezinformacyjnych obejmowały tezy:
- Wojsko Polskie utraciło zapasy własne amunicji i nie może zapewnić bezpieczeństwa kraju.
- Zachodnie (w tym polskie) systemy uzbrojenia są bezużyteczne na polu bitwy i „bezbronne” w konfrontacji z rosyjskimi.
- Wojska NATO są powolne – nie będą w stanie podjąć działań obronnych na czas.
- Wojsko Polskie jest słabo uzbrojone a nabywane od USA systemy uzbrojenia są przestarzałe, nie gwarantują przewagi na polu walki.
- Żołnierze Wojska Polskiego są słabo wyszkoleni i nie zaliczają testów sprawnościowych.
- WP jest „rozbrojone” na skutek dostaw sprzętu wojskowego na Ukrainę.
Operacja zastraszania nie wyklucza operacji dezinformacyjnej prowadzonej przez aparat propagandy Kremla pokazującej Polskę jako państwo agresywne, prowokacyjne, planujące akty agresji przeciwko Rosji i Białorusi. Rosjanie podobnie jak w innych operacjach stosują do prowadzenia operacji towarzyszących – pozornie sprzeczne narracje.
Rosyjska propaganda podtrzymuje operację kształtującą obraz Polski jako państwa agresywnego i ofensywnego, stwarzającego zagrożenie dla bezpieczeństwa Rosji i Białorusi. Na użytek tych działań, rosyjska propaganda używała w czerwcu (sprzecznych z operacją zastraszania kierowaną do Polski) wątków o Wojsku Polskim jako przygotowującym się do wojny, “militaryzującym się”, gwałtownie zwiększającym potencjał bojowy czy rzekomo prowokującym militarnie. To element operacji mającej zastosowanie również w kształtowaniu fałszywego obrazu rosyjskiej napaści na Ukrainie jako wojny defensywnej, zastępczej – prowadzonej wyprzedzająco wobec prowokacji NATO / Polski.
Dekompozycja środka manipulacyjnego.
Infografiki manipulacyjne: To technika oddziaływania oparta na wytworzeniu sugestywnych infografik, które obrazem wpisują się w cel operacji informacyjnej – wywołują skojarzenia, które mają wywołać założony przez adwersarza efekt psychologiczny.
W czerwcu taki środek manipulacyjny towarzyszył operacji wywołania lęku. Rosyjski system propagandy promował emocjonalnie nacechowane grafiki hiperbolizujące poczucie strachu, zagrożenia czy bezradności. Wytworzenie odpowiednich grafik jest poprzedzone wytypowaniem wrażliwości odbiorców na określone lęki (np. skażenie radioaktywne), a następnie wytworzeniu emocjonalnie nacechowanego obrazu. Poza mniej lub bardziej profesjonalnymi edytorami graficznymi Rosjanie wykorzystują także ogólnie dostępne narzędzia w internecie jak np: symulatory zdarzeń. W ten sposób wrogie ośrodki propagandowe wykorzystują narzędzia edukacyjne do legitymizowania narracji dezinformacyjnych np: zastraszania).
Obraz jako środek przekazu jest niezwykle skuteczny, ponieważ bezpośrednio oddziałuje na naszą wyobraźnie i uruchamia procesy w podświadomości, które odpowiadają za znacznie trwalsze zapisywanie informacji czy wrażeń. Obrazem dużo łatwiej i skuteczniej wywołać u odbiorców określone reakcje emocjonalne, co dodatkowo wzmacnia jego siłę perswazji i zdolność do „zapadania w pamięć”.
Aktywności informacyjne aparatu wpływu Federacji Rosyjskiej oparte na oddziaływaniu obrazem w czerwcu 2023 roku. Wybrane przykłady zidentyfikowanych działań:
- Promocja przez rosyjski system propagandy wzmianek o dyslokacji na terytorium Białorusi taktycznej broni jądrowej. Dezinformacja o rzekomym zagrożeniu ze strony Polski dla bezpieczeństwa Białorusi i Rosji została uzupełniona elementami presji psychologicznej (operacji zastraszania) a środkiem ku temu była manipulacja obrazem, który ukazywał terytorium Polski jako obszar zniszczenia / zagłady.

- Rosyjski aparat wpływu kontynuował w anglojęzycznym środowisku informacyjnym operację zastraszania rozpoczętą w maju. Operacja była oparta na promowaniu grafik manipulacyjnych o rzekomym skażeniu radioaktywnym jako skutku ataku na magazyn amunicji w rejonie ukraińskiego miasta Chmielnicki. Celem tej operacji było podtrzymanie wrażenia jakoby przekazywanie broni i amunicji Ukrainie powodowało zagrożenie dla zachodnich społeczeństw. Planowanym skutkiem było obniżenie poparcia społecznego dla wspierania wysiłku obronnego Ukrainy, w tym donacji uwzględniających pociski przeciwpancerne ze zubożonym uranem.

- Obiekty trwale zaangażowane w rosyjskie działania informacyjne w serwisach społecznościowych zastraszały skutkami ataku terytorium Ukrainy przy użyciu taktycznej broni jądrowej. Na użytek tej operacji Rosjanie regularnie promowali mapy – wyniki symulacji – pokazywały szacowany obszar skażenia w celu wywołania lęku.

Kierunki działań informacyjnych.
Rosja realizuje cel strategiczny tej operacji za pomocą operacji towarzyszących, które w czerwcu w dużej mierze obejmowały trzy kierunki działań informacyjnych:
- Rosjanie dążą do obniżenia akceptacji dla wspierania Ukrainy poprzez presję psychologiczną skierowaną do społeczeństw krajów wspierających. Presja ta ma na celu wywołanie poczucia lęku i zagrożenia. Bazują przy tym na przekazie, że stawiająca odpór rosyjskiej agresji Ukraina jest dla nich zagrożeniem, a więc lepiej aby Rosja wygrała bo wtedy „będzie spokój i pokój” w Europie. W przeciwnym razie jeżeli wsparcie będzie kontynuowane to owe społeczeństwa również są zagrożone i „może spaść na nie kara”. Osłabienie Ukrainy i obniżenie gotowości zachodnich społeczeństw do wspierania jej wysiłku obronnego pozostaje jednym z wiodących celi rosyjskich i niejednokrotnie białoruskich operacji dezinformacyjnych.
- Budowa fałszywego obrazu Polski jako państwa agresywnego, destabilizującego sytuację bezpieczeństwa w Europie i realizującego agresywne scenariusze wobec Białorusi, Rosji i Ukrainy. Ten fałszywy obraz Polski uzupełniany był kampaniami propagandowymi mającymi na celu Siły Zbrojne RP jako rozbrojone a państwo jako niezdolne do zapewnienia bezpieczeństwa własnych obywateli.
- Budowa fałszywego obrazu zachodniej techniki wojskowej. Rosyjska propaganda wykorzystuje trwającą ukraińską kontrofensywę do dezawuowania zachodnich systemów uzbrojenia.
Działania propagandowe, kierunki działania, stosowane narracje.
1. Obniżenie akceptacji dla wspierania Ukrainy.
Aktywności informacyjne aparatu wpływu Kremla służące realizacji tego celu:
- Jednym z wektorów działania na tym kierunku było dyskredytowanie donacji wojskowych poprzez promowanie fałszywych narracji o bezbronności Polski. Owa bezbronność miała być rzekomym następstwem wsparcia udzielanego Ukrainie. Celem tak skrojonych operacji informacyjnych jest obniżenie akceptacji społecznej dla donacji militarnych Zachodu na rzecz Ukrainy w celu osłabienia jej potencjału obronnego.
- Aparaty propagandowe Kremla i Mińska chcą obniżyć gotowość polskiego społeczeństwa do wspierania wysiłku obronnego Ukrainy. W czerwcu prowadzili działania obliczone na wywarcie presji i zastraszenie polskiego społeczeństwa propagując następujące narracje:
- Polska może podzielić los Ukrainy.
- Rozbrojona Polska niema szans ze „sprowokowana” Rosją.
- Polska wspierając Ukrainę prowokuje wybuch wojny.
- Polska może zostać starta z powierzchni ziemi.
- NATO i USA nie są w stanie walczyć z potencjałem rosyjskiej armii. Sojusz NATO i polska armia są słabe i nie gwarantują polskim obywatelom bezpieczeństwa.
2. Fałszywy obraz Polski jako państwa agresywnego, rozbrojonego i niezdolnego do zapewnienia bezpieczeństwa obywateli RP.
W ten cykl działań informacyjnych wpisane są działania propagandowe Rosji jak i Białorusi, które kształtowały w czerwcu fałszywy obraz Polski w następującym zakresie:
- Polska konsekwentnie jest przedstawiana w fałszywym – negatywnym – świetle prowokatora, który przygotowuje się do napaści zbrojnej przeciwko Białorusi, Rosji i Ukrainie. Meta narracje reżimu Łukaszenki wskazujące Polskę jako zagrożenia dla suwerenności Białorusi są już ugruntowanym wektorem działań propagandowych Mińska.
- Białoruska propaganda kształtuje fałszywy obraz Polski jako państwa agresywnego, stwarzającego zagrożenie dla bezpieczeństwa i integralności terytorialnej Białorusi. Narracje białoruskiej propagandy konsekwentnie przedstawiały Polskę w negatywnym, fałszywym, świetle jako “państwo prowokator”, które realizuje w zróżnicowany sposób rzekomy plan napaści zbrojnej Białoruś.
Wybrane narracje dezinformacyjne występujące w prowadzonej przy udziale białoruskich i rosyjskich służb operacji informacyjnej w czerwcu 2023 roku:
- Granice Białorusi są zagrożone prowokacjami NATO.
- Polska planuje dokonać inwazji na terytorium Białorusi.
- W Polsce, Ukrainie i krajach bałtyckich są szkolone siły specjalne, które maja dokonać zamachu stanu na Białorusi.
- Przygotowana przez Zachód (NATO) destabilizacja Białorusi ma być wstępem do zbrojnej napaści na terytorium RB.
- Polska szkoli terrorystów, którzy mają destabilizować Białoruś i obalić władze w Mińsku.
- Pułkownik Andriej Bogodel (Szef wydziału dydaktyczno-metodologicznego Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Białorusi) dezinformował sugestią jakoby Polska posiadała roszczenia terytorialne wobec Białorusi.
- Bogodel fałszywie insynuował jakoby Polska „nie zrezygnowała ze swoich ambicji” dotyczących roszczeń terytorialnych wobec Białorusi.
- Polska szkoli terrorystów, którzy maja dokonać zamachu stanu na Białorusi.
- Polskie (zachodnie) służby prowadzą operację inspiracji wybranych środowisk radykalnych na Białorusi.
- Polska planuje dokonać inwazji na terytorium Białorusi.
- Polska (NATO) będzie dążyła do destabilizacji Białorusi, w tym celu gromadzi wojska wzdłuż granicy z RB.
- Polska jest odpowiedzialna za śmierć imigrantów na granicy.
Tezy promowane przez reżim Łukaszenki są oparte na kształtowaniu fałszywego obrazu Polski, Litwy i Ukrainy jako państw stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa Białorusi. Zastraszanie Polską to stale obecny wektor działania białoruskiego systemu propagandy.
- Dezinformacja o zaangażowaniu Polski w ataki na terytorium Federacji Rosyjskiej. Wideo blogerzy (w tym przypadku nadający z Moskwy) promowali fałszywe tezy o zaangażowaniu państwa polskiego w działania ofensywne i prowokacyjne. Pod pozorem swobodnej wypowiedzi promowali oni ofensywne linie propagandowe Kremla wymierzone w RP. To jeden z trwale obecnych modeli działania skierowany do anglojęzycznych odbiorców.
- Rosyjski system propagandy nie ustaje w próbach zastraszenia dezinformacją o braku zdolności Wojska Polskiego do zapewnienia bezpieczeństwa RP (uderzał przy tym w postrzeganie wspierania wysiłku obronnego Ukrainy). Najczęściej występujące narracje dezinformacyjne towarzyszące tej operacji w czerwcu:
- Wojsko Polskie jest rozbrojone oraz utraciło zdolność bojową.
- Wspieranie Ukrainy doprowadziło do permanentnego braku amunicji w magazynach WP, a przemysł nie posiada zdolności odtwórczych.
- Wartościowy sprzęt bojowy wysyłany na Ukrainę jest zastępowany starym i bezwartościowym.
- Odbudowa potencjału bojowego Polski może doprowadzić do bankructwa kraju.
3. Budowa fałszywego obrazu zachodniej techniki wojskowej.
Kanały promujące rosyjską propagandę w Polsce podjęły próbę dyskredytacji zdolności bojowych zachodnich systemów uzbrojenia. Selektywny dobór zdjęć i filmów ukazujących zniszczenia zachodnich systemów uzbrojenia miał (i ma) stworzyć fałszywe wrażenie słabości zachodniego sprzętu i niezdolności Ukrainy do prowadzenia działań obronnych przed rosyjską napaścią. To jedne ze stale obecnych w katalogu rosyjskich operacji działanie jest równolegle wykorzystywane jako operacja wspierająca proces zastraszania realizowany przeciwko zachodniej opinii publicznej.
W tym kontekście, działania informacyjne Kremla mają na celu podważać:
- Wiarygodność gwarancji bezpieczeństwa NATO;
- Zdolność do zapewnienia bezpieczeństwa;
- Intencje państw wspierających wysiłek obronny Ukrainy;
- Zasadność udzielania Ukrainie donacji wojskowych.
Aktywności informacyjne aparatu wpływu Kremla służące realizacji tego celu obejmowały:
- Promocję zdjęć i obrazów ukazujących uszkodzone zachodnie systemy uzbrojenia jako kompletnie zniszczone i nie nadająceują się do ponownego użytku.
- Manipulowanie obrazem w celu stworzenia wrażenia dużo większych strat w zachodniej technice wojskowej niż ma to miejsce w rzeczywistości:
- stosowanie różnych perspektyw tego same zdarzenia za pomocą nagrań z kilku dronów.
- Stosowanie lustrzanego odbicia w celu stworzenia pozornie różnych ujęć.
- Łączenie zmultiplikowanych obrazów oraz nagrań w jeden ciąg audio-wizualny (filmik) z podkręconym tempem oraz dodanymi efektami zwiększającymi dynamikę ataków.
- Wysoką ekspozycję przetworzonych i zmanipulowanych obrazów czy nagrań w serwisach społecznościowych.
Działania pomocnicze, aktywne i uwiarygodniające.
W minionym miesiącu odnotowaliśmy działania aktywne, służące wzmocnieniu
i uwiarygodnieniu przekazu propagandowego, takie jak:
- Rosyjska propaganda posługiwała się fałszywą okładką francuskiego magazynu „Courrier international”. Okładka była używana do dyskredytacji i wyśmiewania zdolności obronnych Ukrainy. Stosowany przez rosyjską propagandę model promocji okładki uzupełniał operację towarzyszącą, która miała za zadanie zniechęcać Zachód do wspierania wysiłku obronnego Ukrainy. Fałszywka jest obecnie promowana przez obiekty zaangażowane w rosyjskie operacje dezinformacyjne w Polsce.
- Rosjanie promowali fałszywe informacje o dobijaniu ukraińskich żołnierzy w celu eksportu na Zachód ich organów. Rosyjski system propagandy sięgał po inscenizacje i prowokacje aby tworzyć pozorne „dowody” na prowadzone operacje dezinformacyjne. Operacji towarzyszyły wzmianki o zatruwaniu ukraińskich żołnierzy zachodnimi racjami żywnościowymi oraz przekazywaniu w ramach donacji wojskowych celowo uszkodzonego sprzętu wojskowego w celu „pozyskania rannych ukraińskich żołnierzy”.
- Prorosyjski „ekspert” Scott Ritter był w czerwcu aktywnie wykorzystywany w działaniach informacyjnych przez rosyjski aparat wpływu. Ritter w agitacji powielał fałszywe tezy rosyjskiej propagandy o: odpowiedzialności Zachodu za wojnę na Ukrainie, nikłych gwarancjach bezpieczeństwa NATO, zastraszał Polskę wybuchem wojny i promował dezinformację o rzekomych planach aneksji zachodniej Ukrainy przez Polskę.
(Scott Ritter jest nie tylko aktywnym elementem rosyjskich operacji propagandowych ale również przestępcą seksualnym. Ritter został uznany przez sąd USA za winnego popełnienia czynności seksualnej z nieletnim).
- Rosjanie w czerwcu kontynuowali operację dezinformacyjną ukrywania rosyjskich zbrodni popełnianych na Ukrainie, w tym zabójstw ludności cywilnej w Buczy. Jedną ze stosowanych narracji były fałszywe tezy o inscenizowaniu przez stronę ukraińską zabójstw i zwłok. Jako element „uwiarygadniania” rosyjski system propagandy promował kadry z planów filmowych powielane wraz z fałszywymi tezami o rzekomych „dowodach na ukraińską inscenizację w Buczy”.
- Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow ponownie dezinformował tezą, że to Ukraina a nie Rosja przeprowadziła detonację zapory w Nowej Kachowce. Rosyjska propaganda aktywnie promowała spekulacje i fałszywe informacje nt. rzekomych dowodów na odpowiedzialność strony ukraińskiej w celu zdezorientowania odbiorców. Celem rosyjskiej propagandy było/jest fałszywe przypisanie odpowiedzialności siłom zbrojnym Ukrainy.
- Aparat wpływu Kremla wzmożył w czerwcu aktywność fałszywych „korespondentów” wojennych. Ci rozlokowani przez rosyjskie struktury bezpieczeństwa w rejonie walk na terytorium Ukrainy stanowią narzędzie dezinformacji i działań psychologicznych rosyjskiego aparatu wpływu. Oprócz klasycznych działań propagandowych realizują działania o charakterze pozoracji i dezinformacji – niejednokrotnie na użytek nasycania błędnymi danymi otwartych źródeł informacji aby wpłynąć w ten sposób na ocenę sytuacji przez media na Zachodzie. Jednym z narzędzi stosowanych w tego typu operacjach jest tzw. fake fact checking oraz fake OSINT.
- Rosyjski aparat wpływu prowadził operację dezinformacyjną o rzekomym zwalnianiu polskich funkcjonariuszy z Policji aby potajemnie zastąpić ich funkcjonariuszami z Ukrainy.
Operacja była oparta na fałszywym dowodzie – wiadomościach głosowych, które były relacjami z rozmów z tzw. „mamą” czy „bratową”, które dostarczają rzekome informacje nt. planowanych zmian w Polskiej Policji. Operacja (na tym etapie) opierała się na następujących fałszywych narracjach:
- Polska Policja potajemnie szkoli ukraińskich funkcjonariuszy w celu zastąpienia personelu polskiego;
- Policja prowadzi potajemne szkolenia językowe dla ukraińskich funkcjonariuszy (aby nie można ich było rozpoznać po akcencie);
- Funkcjonariusze Komendy Policji w Opolu zostaną zastąpieni ukraińskimi do końca 2023 r.
- Polska Policja przygotowuje się do uczestniczenia w zajęciu Zachodniej Ukrainy.
Działania dezinformacyjne wymierzone w instytucje państwa polskiego są częstym wektorem aktywności rosyjskiej propagandy.
Opracował: Zespół Fundacji INFO OPS Polska
Zadanie publiczne finansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Dyplomacja Publiczna 2023”. Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.









![Rosja od lat przedstawia się jako naturalny partner państw Globalnego Południa oraz rzecznik „wielobiegunowego ładu”, który ma stanowić alternatywę wobec dominacji Zachodu. W tej narracji Kreml pozycjonuje się także jako przeciwnik neokolonializmu. Analiza konkretnych przypadków, obejmujących Irak, Kubę oraz wybrane państwa afrykańskie, prowadzi jednak do odmiennych wniosków. W praktyce zamiast relacji partnerskich widoczny jest powtarzalny schemat instrumentalnego wykorzystywania zasobów tych państw. Mechanizm ten nie jest nowy. W wielu aspektach przypomina działania Związku Radzieckiego wobec krajów określanych wówczas jako Trzeci Świat. Zmieniła się retoryka oraz część narzędzi operacyjnych, natomiast podstawowa logika pozostaje podobna. Rosja deklaruje wsparcie dla suwerenności i niezależności państw Globalnego Południa, jednocześnie wykorzystując ich ograniczenia strukturalne dla realizacji własnych celów politycznych i militarnych. Irak jako model operacyjny Przypadek Iraku dostarcza jednego z najbardziej przejrzystych przykładów działania mechanizmu rekrutacyjnego. W lutym 2026 roku irackie służby bezpieczeństwa zatrzymały 17 osób podejrzanych o udział w siatce werbunkowej. Jak podaje portal The New Arab, młodzi Irakijczycy byli przyciągani ofertami pracy oraz studiów, które po przyjeździe do Rosji „przekształcały się w kontrakt na służbę wojskową”. Kluczowym elementem całego procesu był brak tłumaczenia dokumentów oraz presja wywierana na podpisywanie umów sporządzonych w języku obcym. Dostępne relacje wskazują, że nie był to incydent jednostkowy. Jak czytamy w dzienniku The National, „młodzież była wciągana poprzez pozornie legalne kanały, takie jak agencje pracy czy biura podróży, a następnie wiązana kontraktami w obcym języku”. Źródła te sugerują również, że skala zjawiska jest istotna. Według przywoływanych informacji „około 3 000 Irakijczyków trafiło do rosyjskiej armii”. Reakcja władz w Bagdadzie wskazuje, że proceder został potraktowany jako realne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Podjęto decyzję o zamknięciu części programów stypendialnych oraz rozpoczęto działania dyplomatyczne. W analizie tego przypadku konieczne jest zachowanie precyzji. Mamy do czynienia z konkretnym mechanizmem funkcjonującym w Iraku, a nie z jednorodnym zjawiskiem obejmującym cały region, co bywa upraszczane w niektórych przekazach. Skalowanie mechanizmu: Kuba i Afryka Podobne schematy działania widoczne są także poza Irakiem, co wskazuje na ich powtarzalny, a nie incydentalny charakter. Na Kubie rekrutacja opiera się przede wszystkim na wykorzystaniu dysproporcji ekonomicznych. Jak wskazuje analiza Friedrich Naumann Foundation, oferowano wynagrodzenia „rzędu 2 000 USD miesięcznie przy średniej kubańskiej około 17 USD”, a także obietnice nieruchomości i uzyskania obywatelstwa. W tym samym opracowaniu szacuje się, że liczba osób zaangażowanych po stronie rosyjskiej może sięgać nawet kilkunastu tysięcy. Zjawisko to ma jednocześnie wyraźny wymiar komunikacyjny. Portal The New Voice of Ukraine podaje, powołując się na ustalenia ukraińskiego wywiadu, że działania te służą budowaniu przekazu, zgodnie z którym „Rosja nie jest agresorem, bo wspiera ją także ‘cywilizowany świat’”. W tym ujęciu osoby rekrutowane pełnią podwójną funkcję, ponieważ są wykorzystywane zarówno operacyjnie, jak i propagandowo. W państwach afrykańskich proces ten ma bardziej rozproszony charakter, jednak jego logika pozostaje zbliżona. Jak relacjonuje Al Jazeera, według strony ukraińskiej „ponad 1 780 obywateli afrykańskich walczy obecnie w rosyjskiej armii”, a sam mechanizm obejmuje dziesiątki państw. Jednocześnie źródła cytowane przez tę redakcję wskazują, że wielu rekrutów było „wciąganych na czarnym rynku pracy […] bez przeszkolenia”, często pod pretekstem ofert zatrudnienia. Relacje uczestników tych procesów potwierdzają, że sytuacja po przyjeździe do Rosji miała w wielu przypadkach charakter przymusowy. W materiale agencji Reuters czytamy, że część z nich została skierowana „bezpośrednio do kopania okopów i działań na froncie”, często bez odpowiedniego przygotowania oraz zaplecza logistycznego. Mechanizm działania: struktura i funkcje Analiza porównawcza pozwala uchwycić spójny schemat operacyjny, który powtarza się w różnych kontekstach geograficznych. Pierwszym etapem jest impuls ekonomiczny. Jak podaje dziennik The National, potencjalnym rekrutom oferuje się „jednorazowe premie sięgające 20 000 USD oraz miesięczne wynagrodzenie około 3 000 USD”. W realiach wielu państw Globalnego Południa oznacza to dochód wielokrotnie przewyższający lokalne standardy, co znacząco zwiększa podatność na ofertę. Drugim etapem jest moment przejęcia kontroli. Po przyjeździe do Rosji rekruci trafiają w sytuację asymetrii informacyjnej i prawnej. Podpisują dokumenty, których często nie rozumieją, a ich możliwość wycofania się zostaje ograniczona. Agencja Reuters relacjonuje, że część z nich trafia „bezpośrednio na front, nierzadko do najbardziej niebezpiecznych zadań”, co wskazuje na instrumentalne traktowanie tych osób jako zasobu wysokiego ryzyka. Trzecim elementem jest warstwa informacyjna. Obecność cudzoziemców jest eksponowana w przekazie medialnym jako dowód międzynarodowego poparcia. Jak wskazuje portal The New Voice of Ukraine, ich udział służy budowaniu narracji o globalnej legitymizacji działań Rosji, co ma znaczenie zarówno wobec odbiorców wewnętrznych, jak i zagranicznych. Uzupełnieniem tego modelu są lokalne sieci współpracy. Z ustaleń agencji Reuters wynika, że w niektórych przypadkach proces rekrutacji wspierany jest przez lokalnych aktorów politycznych oraz biznesowych. Zwiększa to wiarygodność ofert i ułatwia dotarcie do potencjalnych kandydatów, jednocześnie utrudniając przeciwdziałanie temu zjawisku na poziomie państwowym. Bandung i reinterpretacja „trzeciej drogi” Konferencja w Bandungu w 1955 roku stanowiła próbę zdefiniowania realnej autonomii państw postkolonialnych wobec rywalizujących bloków. Jej uczestnicy odrzucali podporządkowanie zarówno Zachodowi, jak i Związkowi Radzieckiemu. Jak przypomina analiza publikowana przez Explaining History, deklarowano sprzeciw wobec „kolonializmu we wszystkich jego postaciach”, obejmującego każdą formę dominacji zewnętrznej, niezależnie od jej ideologicznego uzasadnienia. Współczesna Rosja świadomie odwołuje się do tej tradycji. W swojej komunikacji podkreśla znaczenie wielobiegunowości oraz wspólnoty państw Globalnego Południa, które mają rzekomo odzyskiwać podmiotowość w systemie międzynarodowym. Problem polega na tym, że obserwowane działania stoją w sprzeczności z tym przekazem. Mechanizmy rekrutacyjne prowadzą do sytuacji, w której obywatele tych państw są wciągani w konflikt po stronie rosyjskiej. W praktyce oznacza to odejście od idei niezaangażowania i faktyczne podporządkowanie się jednemu z aktorów. W tym ujęciu widoczna jest wyraźna ciągłość historyczna. Związek Radziecki również deklarował wsparcie dla państw niezaangażowanych, jednocześnie konsekwentnie rozszerzając własną strefę wpływów. Dzisiejsza Rosja operuje mniej ideologicznym językiem, częściej wykorzystuje narzędzia ekonomiczne, sieci pośredników oraz mechanizmy rynkowe, jednak cel pozostaje zbliżony. Chodzi o wciąganie państw i ich społeczeństw w orbitę własnych interesów, przy jednoczesnym utrzymaniu narracji o partnerstwie i wspólnej walce z dominacją Zachodu. Między narracją a praktyką Zestawienie przypadków Iraku, Kuby oraz państw afrykańskich prowadzi do jednego zasadniczego wniosku, choć nie wynika on z deklaracji, lecz z obserwacji konkretnych działań. W różnych kontekstach geograficznych powtarza się ten sam schemat, w którym czynniki ekonomiczne, presja sytuacyjna oraz manipulacja informacyjna tworzą spójny mechanizm pozyskiwania ludzi do działań militarnych. Na poziomie oficjalnym Rosja konsekwentnie odwołuje się do idei współpracy i wspólnoty interesów z państwami Globalnego Południa. W praktyce prowadzi to jednak do ograniczania ich realnej autonomii. Koncepcja „trzeciej drogi”, która miała oznaczać niezależność od wielkich bloków, przestaje funkcjonować jako projekt polityczny, a zaczyna pełnić rolę narzędzia uzasadniającego konkretne działania. Z perspektywy analitycznej kluczowe znaczenie ma rozróżnienie między warstwą deklaratywną a operacyjną. To nie język oficjalnych wystąpień, lecz przebieg procesów rekrutacyjnych, przepływ ludzi oraz sposób ich wykorzystania pozwalają uchwycić rzeczywisty charakter relacji. W tym wymiarze Globalne Południe nie występuje jako równorzędny partner, lecz jako zasób, który można mobilizować w zależności od potrzeb strategicznych.](https://disinfodigest.pl/wp-content/uploads/2026/04/Zasobyludzkie.png)





