
Komentarz: 01 – maj 2023 r.
Monitorowany okres: maj 2023 roku.
Materiał informacyjny: miesięczne podsumowanie i omówienie kierunków działań rosyjskiej i białoruskiej propagandy w polskiej przestrzeni informacyjnej.
Preambuła: komentarz analityczny obejmuje wybrane przez analityków Disinfo Digest – projekt fundacji INFO OPS Polska – najważniejsze zdarzenia będące elementem operacji informacyjno – psychologicznych Rosji i Białorusi w polskiej infosferze.
Zadanie publiczne finansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Dyplomacja Publiczna 2023”.
Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.
Rosyjski aparat propagandowy prowadzi operację, której celem jest doprowadzenie do zniekształcenia obrazu wojny na Ukrainie.
W toku analizy rosyjskich operacji zidentyfikowanych w maju 2023 roku, rysuje się obraz wysokiej aktywności w operacjach, które mają stworzyć fałszywy obraz rosyjskiej napaści na Ukrainę. Metanarracje występujące w tej operacji mają na celu tworzenie w oczach wybranych grup adresatów fałszywego wrażenia jakoby wojna na Ukrainie miała dla Rosji charakter obronny – defensywny – w obliczu ofensywnych i prowokacyjnych działań NATO, w tym z wyeksponowaną rolą Polski.
Dekompozycja środka manipulacyjnego
Taktyka pozorowanego „dowodu” polega na fabrykowaniu materiału (fałszowaniu dokumentów, oświadczenia, rozmowy, pozorowaniu zdarzeń lub innych elementów mających wpływ na postrzeganie zdarzenia), które wpisują się w wektor operacji informacyjnej, po to aby na bazie takiego rzekomego „dowodu” legitymizować tezy wprowadzające w błąd. Istotą taktyki pozorowanego dowodu jest wprowadzenie do środowiska informacyjnego fałszywego materiału, który w optyce odbiorców ma “uwiarygadniać” narracje dezinformacyjną. Operacje specjalne realizowane przy użyciu taktyki pozorowanego dowodu są komponowane na podstawie modeli psychologicznych i zawierają sobie sugestywny związek przyczynowo skutkowy, który ma na celu wytworzyć wrażenie, że odbiorca komunikatu samodzielnie dochodzi do mylących wniosków.
Aktywności informacyjne aparatu wpływu Federacji Rosyjskiej oparte na taktyce pozornego „dowodu” w maju 2023 roku:
- Rosyjskie służby specjalne podszyły się pod Szefa Sztabu Generalnego Ukrainy (sfabrykowany dokument[1]). Dokument zawierał fałszywe informacje nt. uzgodnień Szefa Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy i ukraińskiej Straży Granicznej o rzekomo planowanym – tajnym – przekraczaniu granicy Ukrainy przez wielonarodowe formacje wojskowe z terytorium Polski. Dokument miał „uwiarygadniać” fałszywe tezy rosyjskiej propagandy jakoby NATO brało bezpośredni udział w wojnie na Ukrainie. Działania informacyjne aparatu wpływu Kremla sugerowały ponadto wiodącą rolę Polski i Litwy w organizowaniu rzekomego przerzutu sił zbrojnych na terytorium Ukrainy.
- Fałszywy dokument Marszałka Województwa Podkarpackiego [2] to kolejna odsłona rosyjskiego ataku informacyjnego opartego na fałszowaniu dokumentów instytucji państwowych Polski i Ukrainy. Sfałszowany dokument zawierał informacje o rzekomym wprowadzeniu czasowego zakazu przebywania w powiatach: jarosławskim, lubaczowskim i przemyskim – w strefie przygranicznej z Ukrainą. Informacje jakoby MSWiA czy Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego wprowadziły zakaz przebywania w rejonie przygranicznym z Ukrainą były oczywiście nieprawdziwe.
- Fałszywa strona internetowa Wojskowego Szpitala Klinicznego w Lublinie [3]. Na fałszywej stronie zamieszczono artykuł, który zawierał treści dezinformujące. Przekaz sugerował, że do polskiego szpitala przywieziono zwłoki bojowników z białoruskiego Pułku im. K. Kalinowskiego, którzy wsparli Ukrainę i zginęli. Fałszywy tekst zawierał również sugestię, że władze wojskowego szpitala (a więc władze państwowej instytucji) popierają działania pułku Kalinowskiego. Miało to sugerować, że państwo polskie legitymizuje działania ww. oddziału. Rosjanie prezentowali tą fałszywą treść w kontekście zdobycia przez wojska rosyjskie Bachmutu, sugerując, że „do Polski trafili polegli pod Bachmutem”. Wskazana operacja dezinformacyjna miała prezentować Polskę, jako kraj zaangażowany w wojnę, a także wciągający NATO w konfrontację z Rosją. Propagandyści na bazie kłamstwa dot. szpitala kontynuowali wcześniejszą dezinformację, jakoby „polscy najemnicy” masowo walczyli na froncie. Te rosyjskie działania wpisują się w operacje dezinformacyjne, które mają destabilizować polską przestrzeń informacyjną, a także miały wytworzyć fałszywy obraz Polski, jako kraju destabilizującego region oraz zagrażającego bezpieczeństwu całej Europy.
- Do niektórych szkół w Polsce trafiło sfałszowane pismo [4], w którym nadawca podszywał się pod Główny Inspektorat Sanitarny i informował o obowiązku poddania się badaniom przesiewowym pod kątem gruźlicy. Sfałszowane pismo było próbą rozpowszechniania dezinformacji oraz zasiania paniki.
Działania propagandowe Federacji Rosyjskiej
Rosja dąży do zastąpienia faktów o rosyjskiej napaści na Ukrainę fałszywym wrażeniem prowadzenia na Ukrainie wojny zastępczej, defensywnej wobec prowokacji NATO. To stały wektor rosyjskiej dezinformacji. Jedną z technik uwiarygodniania jest posługiwanie się informacjami, które mają pełnić rolę pozornego dowodu. W maju promowane były w serwisach społecznościowych rzekome „dowody” (np. odznaczenia i breloki) jako element „uwiarygodnienia” dezinformacji o bezpośrednim udziale w walkach na Ukrainie przedstawicieli wojsk NATO [5].
Pod koniec kwietnia i na początku maja miała miejsce szeroka kampania dezinformacyjna polegającą na dystrybucji informacji o rekrutacji do Litewsko-Polsko-Ukraińskiej Brygady. Na jej użytek sfabrykowano i podstawiono:
- Fałszywe kampanie sms.
- Fałszywe konta w social mediach.
- Fałszywą stronę internetową.
- Fałszywe filmiki obrazujące ruchy wojsk.
- Fałszywe doniesienia/przecieki z odpraw i szkoleń wewnątrz Brygady.
Analitycy wskazują, że opisywana kampania z wysokim prawdopodobieństwem została przeprowadzona przez aktora UNC1151 – kojarzonego z rosyjskimi i białoruskimi służbami. Operacja była kontynuacją trwającej od kilku lat kampanii dezinformacyjnej „Ghostwriter”, która ma na celu:
- Zakłócenie relacji Polski ze Stanami Zjednoczonymi i innymi krajami NATO.
- Zakłócenie relacji polsko-ukraińskich.
- Dyskredytowanie pomocy udzielonej Ukrainie przez Polskę oraz pozostałe kraje NATO.
- Stwarzanie warunków do niepokojów społecznych obywateli RP.
- Pozyskiwanie informacji w celach wywiadowczych.
- Wspieranie rosyjsko-białoruskich operacji informacyjnych realizowanych przeciwko NATO.
Wskazana kampania dezinformacyjna jest w dalszym ciągu kontynuowana [6].” Aktualnie tworzona jest stale narracja jakoby LITPOLUKR BRIG miała być przeznaczona do wejścia i aneksji zachodniej Ukrainy.
Kierunki działań informacyjnych Federacji Rosyjskiej
Rosja realizuje cel strategiczny za pomocą operacji towarzyszących, które w dużej mierze obejmowały trzy kierunki działań informacyjnych:
- Budowę fałszywego obrazu Polski jako państwa agresywnego, destabilizującego sytuację bezpieczeństwa w Europie i realizującego agresywne scenariusze wobec Białorusi, Rosji i Ukrainy.
- Osłabienie Ukrainy i obniżenie gotowości zachodnich społeczeństw do wspierania jej wysiłku obronnego (to jeden z wiodących celi rosyjskich i niejednokrotnie białoruskich operacji dezinformacyjnych. Rosjanie dążą do obniżenia akceptacji dla wspierania Ukrainy poprzez operacje wymierzone w postrzeganie darowizn/wsparcia).
- Zastraszanie. Narracja strachu to jedno z podstawowych narzędzi rosyjskich operacji informacyjno-psychologicznych. Kremlowska propaganda stosuje je od dawna, na szeroką skalę i na wielu polach. Istotą tak skrojonych operacji informacyjno-psychologicznych jest wywołanie u odbiorców poczucia lęku, wątpliwości lub niepewności, które następnie mają wpływać na postrzeganie przez nich rzeczywistości, zdarzeń oraz na proces podejmowania przez nich decyzji. To narzędzie Rosjanom się sprawdza, dlatego ekstrapolują je na prawie każdy obszar aktywności – zarówno swojej jak i oponentów.
Kluczowe postacie aparatu wpływu Kremla realizowały również działania informacyjne służące zakłóceniu relacji Polski z sojusznikami. Temu oraz dalszemu budowaniu obrazu agresywnej RP służyły m.in. wypowiedzi szefa Służby Wywiadu Zagranicznego FR S. Naryszkina: „polska ma w planach napaść na Niemcy”.
Rosyjska propaganda przeprowadziła agresywną kampanię przeciwko Polsce po tym, jak władze Warszawy podjęły działania skutkujące zajęciem budynku liceum okupowanego nielegalnie przez Rosję. Kreml wykorzystał tę okazję, by fałszywie oskarżyć Polskę o akt agresji wobec Rosji i naruszenie prawa międzynarodowego – wszystko po to, by przedstawić Polskę jako agresywną i wrogą wobec Rosji.
2. Osłabienie Ukrainy i obniżenie gotowości do wspierania jej wysiłku obronnego.
Aparatu wpływu Federacji Rosyjskiej dąży do obniżenia akceptacji dla wspierania Ukrainy poprzez operacje wymierzone w postrzeganie darowizn (wsparcia) wykorzystując kilka wektorów działania:
- Dyskredytują jakość i zdolności dostarczanych Ukrainie systemów uzbrojenia.
- Zastraszają eskalacją wojny i wiążą zachodnie donacje wojskowe z odpowiedzialnością za rosnącą liczbą ofiar wśród ludności cywilnej (obarczając odpowiedzialnością za to państwa dotujące/wspierające Ukrainę).
- Stosują presję psychologiczna opartą na wywoływaniu lęku przed eskalacją wojny z konwencjonalnej na nuklearną.
- Działania propagandowe FR dyskredytują jakość udzielanego wsparcia jak również intencje donatorów. W tym celu w maju wypuszczono dezinformację o otruwaniu ukraińskich żołnierzy racjami żywnościowymi przekazywanymi m. in. z Polski [7].
- Dezinformacja o otruwaniu ukraińskich żołnierzy w przekazywanych racjach żywnościowych to element większej operacji propagandowej, która ma na celu przedstawienie Polski i zachodnich donacji w fałszywym – negatywnym – świetle oraz podważenie naszych intencji.
3. Narracja strachu Federacji Rosyjskiej. Działania informacyjne pokazujące eskalacje, determinacje i agresję w poczynaniach Rosji.
Aktywności informacyjne aparatu wpływu Kremla służące realizacji tego celu:
Promocja zdjęć i obrazów ukazujących zniszczone zachodnie systemy uzbrojenia (przekaz skierowany do wewnątrz: budowa morale, przekaz skierowany na zachód: osłabienie woli wsparcia), promowanie negatywnych informacji o sytuacji gospodarczej na świecie i nadciągającym globalnym załamaniu gospodarczym (niewypłacalność USA) – w kontrze do tych narracji następowała (i wciąż następuje) promocja alternatywnych do zachodnich organizacji gospodarczych (BRICS).
Groźby skażeniem radioaktywnym i/lub wojną nuklearną jako konsekwencje prowokowania (przeciwstawiania się) Rosji.
Rosjanie przeprowadzili szeroką operację zastraszania skażeniem radioaktywnym. Rosyjska propaganda wykorzystała dezinformację o skażeniu powietrza cząstkami uranu-238 mającymi pochodzić, w optyce rosyjskiej propagandy, z wybuch składu amunicji w rejonie ukraińskiego miasta Chmielnicki. Nagrania z eksplozji, promowane razem z obrazami zniszczeń i plotkami o skażeniu radioaktywnym zostały wykorzystane do operacji zastraszania. Została ona wymierzona m. in. w postrzeganie zachodnich donacji wojskowych na rzecz Ukrainy, w tym pocisków przeciwpancernych ze zubożonym uranem. Operacja opierała się na tworzeniu z nagrań wybuchu fałszywego dowodu na dostarczanie Ukrainie broni jądrowej przez Zachód oraz wyprowadzeniu z tych narracji tez o przemieszczającej się na Zachód radioaktywnej chmurze pyłu.
Wybrane, fałszywe rosyjskie narracje:
- Skażenie radioaktywne jest następstwem zniszczenia amunicji uranowej do czołgów Leopard 2 i wozów bojowych piechoty Bradley w rejonie ukraińskiego miasta Chmielnicki.
- Zachód dostarczając Ukrainie pociski przeciwpancerne ze zubożonym uranem naraził swoich obywateli na radioaktywne skażenie i prowokuje Rosję do zastosowania równorzędnych środków odpowiedzi (nuklearnej).
- W strefie skażenia znajdują się nie tylko zachodnie regiony Ukrainy, ale także państwa europejskie, w szczególności Polska.
Wybrane operacje propagandowe Białorusi
Fałszywy obraz Polski jako państwa agresywnego.
W ten cykl działań informacyjnych wpisane są działania propagandowe Rosji jak i Białorusi. Narracje rosyjskiej i białoruskiej propagandy konsekwentnie przedstawiają Polskę w negatywnym, fałszywym, świetle “państwa prowokatora”, które realizuje w zróżnicowany sposób plan napaści zbrojnej Białoruś, Rosję oraz Ukrainę.
Metanarracje obecne w kontrolowanym przez reżim w Mińsku aparacie propagandy stale wskazują Polskę jako zagrożenie dla bezpieczeństwa Białorusi. To ugruntowany wektor operacji propagandowych reżimu Łukaszenki.
Aparat wpływu Białorusi jest konsekwentnie adaptowany do roli aktora wspomagającego rosyjskie operacje informacyjno – psychologiczne. Coraz częściej operacje atrybuowane Białorusi są wykorzystywane do fałszywego “uzasadnienia” dla wiodących rosyjskich tez dezinformacyjnych.
Jednym z przykładów tego typu operacji w maju była seria działań propagandowych wymierzonych w postrzeganie ćwiczeń wojskowych Anakonda-23. Atak informacyjny został uzbrojony w narrację dezinformacyjną jakoby Wojsko Polskie (w ramach ćwiczeń wojskowych Anakonda-23) ćwiczyło dyslokację sił w kierunku wschodnim i południowo wschodnim w celu wkroczenia na tereny Zachodniej Ukrainy. Operacji towarzyszyły fałszywe narracje jakoby: „polskie wsparciem wysiłku wojennego Ukrainy było motywowane intencją jej „wykrwawienia” w wojnie z Rosją, aby następnie (w relacji do osłabionych SZ UA) przeprowadzić łatwiej aneksję Zachodniej Ukrainy.”
W serwisach społecznościowych były promowane fałszywe informacje o „potajemnym” przerzucaniu żołnierzy Wojska Polskiego na terytorium Ukrainy. Zastosowanym wektorem było używanie zmanipulowanych informacji o polskich najemnikach na Ukrainie do uderzania w relacje polsko – ukraińskie oraz „uwiarygodniania” fałszywych tez o planach dokonania przez Polskę aneksji Zachodniej Ukrainy.
Białoruś i Rosja wykorzystała materiały i wzmianki medialne nt. ćwiczeń Anakonda-23 do przeprowadzenia kolejnego ataku informacyjnego. Białoruś na tej kanwie dążyła do pokazania Polski jako państwa agresywnego, militaryzującego się i realizującego scenariusz przygotowania do agresji zbrojnej.
Propaganda poziomu strategicznego była w tym samym czasie uzupełniana o działania informacyjne bezpośrednio wymierzone w postrzeganie ćwiczeń Wojska Polskiego, w tym tych realizowanych z sojusznikami NATO. Białoruski aparatu wpływu prowadził w serwisach społecznościowych operację, która miała ukazać ćwiczenia Anakonda-23 jako rzekomy “dowód” agresywnej i niebezpiecznej polityki RP.
Białoruś przez cały maj 2023 r. podtrzymywała retorykę tzw. “oblężonej twierdzy”. Oprócz ciągłego wskazywania Polski jako zagrożenie, jednym ze stale obecnych wątków, były informacje o rzekomym zorganizowaniu i wykorzystywaniu przez Polskę ”kryzysu” migracyjnego na granicy jako narzędzia do działań destabilizujących Białoruś. Ten element operacji był również wykorzystywany do pozornego “udowadniania” agresywnym planów Polski, która w optyce propagandy Mińska i Kremla przed aktem zbrojnej napaści ma realizować różne scenariusze destabilizacji i osłabiania Białorusi. W maju 2023 r nie zidentyfikowaliśmy odstępstw od tradycyjnej dynamiki działań propagandowych i eskalacji tych operacji. Analiza białoruskich operacji wskazuje jednak, że reżimu Łukaszenki systematycznie wznawia wątki dezinformacyjne dotyczące sytuacji na granicy aby je wplatać w obraz zagrożenia dla bezpieczeństwa. Na użytek tych operacji wykorzystali m. in. znane z wcześniejszych działań propagandowych zdjęcia rzekomych ofiar i zgonów imigrantów przy granicy z Białorusią.
Aparat propagandy Mińska promował fałszywe narracje:
- Sytuacja wokół Białorusi się pogarsza a zagrożenia dla bezpieczeństwa narastają.
- W pobliżu granicy z Białorusią często dochodzi do prowokacji, co ma związek z budowanym “NATOwskim” potencjałem militarnym (kontekst ofensywny).
- Struktury bezpieczeństwa Białorusi są zmuszane do opracowania środków zabezpieczenia granicy, aby powstrzymywać akty dywersji i nielegalnego wkroczenia na terytorium Białorusi.
- Rozmieszczenie w rejonach zachodniej Białorusi zestawy rakietowe Polonez i Toczka są niezbędną odpowiedzią na wszelkie możliwe próby agresji na Białoruś.
- Ćwiczenia Anakonda-23 są przygotowaniem do operacji destabilizacji sytuacji na granicy PL – RB.
- Podczas ćwiczeń Anakonda-23 dochodzi do celowych prowokacji na granicy PL – RB co dowodzi agresywnej (ofensywnej) relacji Warszawy wobec Białorusi i Rosji.
Rozmieszczenie przez Białoruś przy granicy z Polską taktycznych zestawów rakietowych. W działaniach strategicznych aparatu propagandy Mińska było rozmieszczenie przy granicy z Polską taktycznych zestawów rakietowych. Decyzje o dyslokacji tego typu systemów uzbrojenia – systemów artylerii rakietowej – były poprzedzone wypowiedziami do “mediów” Aleksandra Łukaszenki i szefa białoruskiego KGB – Iwana Tertela. Tezy obecne w wypowiedziach można zakwalifikować jako element kształtowania fałszywego tła informacyjnego – o rzekomym zagrożeniu dla bezpieczeństwa białoruskiej granicy ze strony Polski – wykorzystanym na użytek “uzasadnienia” dyslokacji wojsk.
Działania pomocnicze/aktywne/uwiarygodniające rosyjskiego i białoruskiego aparatu propagandy
W minionym miesiącu odnotowaliśmy działania aktywne, służące wzmocnieniu i uwiarygodnieniu przekazu propagandowego, takie jak:
- Wykorzystywanie publikacji w zachodnich mediach do realizacji rosyjskich celów informacyjnych. RT (Russia Today) eksponowało artykuł austriackiego publicysty, który zarzucał Polsce działania prowokacyjne wobec Rosji „grożące wybuchem III WŚ”.
- Aktywność inspirowanych przez Kreml ruchów pozorujących pacyfizm. Kreml wspiera, a rosyjska propaganda promuje ruchy pozorujące pacyfizm. Fałszywe „gołębie pokoju” – to grupy pozorujące pacyfizm w celu realizacji polityki propagandowej Rosji. Inspirowane przez Kreml protesty w Europie to operacja wpływu wymierzona w gotowość do przeciwstawienia się Rosji i wspieranie wysiłku obronnego Ukrainy [8].
- Oskarżenia o kierowaniu się rusofobią miały (i dalszym ciągu mają) na celu dyskredytację polskiej oceny neo imperialnych dążeń Rosji. M. Zacharowa: „nie całe polskie społeczeństwo jest rusofobiczne, (…) antyrosyjskie działania (władze RP) wykonują na zlecenie NATO i USA. Ale są też dobrzy Polacy, którzy popierają dobre relacje z Moskwą ale są dyskryminowani i prześladowani przez władze”. Oskarżenia o rusofobię stanowią również tło/punkt wyjścia do dezinformowania o powodach dla ktorych Polska demontuje pomniki Armii Czerwonej.
- Dezinformacja w sprawie demontażu pomników Armii Czerwonej miała (i dalszym ciągu ma) na celu ukazać Polskę jako państwo agresywne, dokonujące rewizjonizmu historycznego i stanowi tło informacyjne do aktów wandalizmu wobec polskich cmentarzy na Białorusi [9] oraz służy do radykalizacji nastrojów antypolskich w państwie związkowym Rosji i Białorusi. Radykalizacji nastrojów antypolskich stymulowana jest ponadto poprzez brutalizację języka wśród przedstawicieli władz FR.
- Grożenie przedstawicielom Polski – nawoływanie do zabicia polskiego ambasadora w Rosji przez P. Astachowa (były rzecznik praw dziecka Federacji Rosyjskiej) to brutalizacja działań informacyjnych.
- Osobnym kierunkiem działań jest podczepianie się rosyjskiego aparatu propagandowego pod spekulacje prasowe gdzie Polska wskazywana jest jako współodpowiedzialna za sabotaż gazociągów NordStream. Propagowanie narracji oskarżających Polskę o udział w wysadzeniu NS1 i NS2 miało (i dalszym ciągu ma) na celu obniżyć zaufanie do RP wśród sojuszników w NATO i UE. Obiekty trwale zaangażowane w rosyjskie operacje dezinformacyjne promują spekulacje i dezinformację nt. udziału Polski w sabotażu na gazociągi Nord Stream. Występujące w przestrzeni medialnej tropy wiodące do Polski i Ukrainy są wykorzystywane przez rosyjski aparat wpływu do kształtowania u odbiorców wrażenia jakoby zamachu na gazociągi dokonała Ukraina wraz z Polską. Rosyjskie działania informacyjne w serwisach społecznościowych rozpoczęły się niedługo po pojawieniu się w mediach informacji o zamachu na Nord Stream i są kontynuowane do chwili obecnej.
Aparat propagandowy Kremla cechuję się wysoką konsekwencją, a operacje wpływu przez niego prowadzone ciągłością oddziaływania. Dlatego wysoce prawdopodobnym jest iż znaczna część wymienionych działań będzie kontynuowana w tej lub zmienionej formie. Szczególnie zachęcamy do stałego śledzenia Naszych podsumowań, gdyż taka forma pozwala czytelnikowi poznać schemat i zrozumieć kierunki działań Rosji i Białorusi w polskiej przestrzeni informacyjnej.
Opracował: Fundacja INFO OPS Polska / Disinfo Digest
Przypisy:
- https://twitter.com/Disinfo_Digest/status/1661686040627748867/photo/1
- https://twitter.com/Disinfo_Digest/status/1661754285158178816/photo/1
- https://twitter.com/Disinfo_Digest/status/1661031655715360770/photo/1
- https://twitter.com/Disinfo_Digest/status/1653346864228450310/photo/1
- https://twitter.com/Disinfo_Digest/status/1655489890795020289/photo/1
- https://www.nask.pl/pl/aktualnosci/5179,Trwa-duza-kampania-dezinformacyjna-dotyczaca-rzekomej-rekrutacji-polskich-ochotn.html
- https://twitter.com/Disinfo_Digest/status/1656961162506825730
- Dowiedz się więcej – jak GRU i KGB prowadziło w przeszłości operacje wpływu wykorzystując ruchy pacyfistyczne: https://jameslate.medium.com/how-the-soviet-union-helped-shape-the-modern-peace-movement-d797071d4b2c
- https://twitter.com/Disinfo_Digest/status/1654467710250524672
Zadanie publiczne finansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Dyplomacja Publiczna 2023”. Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.











![Rosja od lat przedstawia się jako naturalny partner państw Globalnego Południa oraz rzecznik „wielobiegunowego ładu”, który ma stanowić alternatywę wobec dominacji Zachodu. W tej narracji Kreml pozycjonuje się także jako przeciwnik neokolonializmu. Analiza konkretnych przypadków, obejmujących Irak, Kubę oraz wybrane państwa afrykańskie, prowadzi jednak do odmiennych wniosków. W praktyce zamiast relacji partnerskich widoczny jest powtarzalny schemat instrumentalnego wykorzystywania zasobów tych państw. Mechanizm ten nie jest nowy. W wielu aspektach przypomina działania Związku Radzieckiego wobec krajów określanych wówczas jako Trzeci Świat. Zmieniła się retoryka oraz część narzędzi operacyjnych, natomiast podstawowa logika pozostaje podobna. Rosja deklaruje wsparcie dla suwerenności i niezależności państw Globalnego Południa, jednocześnie wykorzystując ich ograniczenia strukturalne dla realizacji własnych celów politycznych i militarnych. Irak jako model operacyjny Przypadek Iraku dostarcza jednego z najbardziej przejrzystych przykładów działania mechanizmu rekrutacyjnego. W lutym 2026 roku irackie służby bezpieczeństwa zatrzymały 17 osób podejrzanych o udział w siatce werbunkowej. Jak podaje portal The New Arab, młodzi Irakijczycy byli przyciągani ofertami pracy oraz studiów, które po przyjeździe do Rosji „przekształcały się w kontrakt na służbę wojskową”. Kluczowym elementem całego procesu był brak tłumaczenia dokumentów oraz presja wywierana na podpisywanie umów sporządzonych w języku obcym. Dostępne relacje wskazują, że nie był to incydent jednostkowy. Jak czytamy w dzienniku The National, „młodzież była wciągana poprzez pozornie legalne kanały, takie jak agencje pracy czy biura podróży, a następnie wiązana kontraktami w obcym języku”. Źródła te sugerują również, że skala zjawiska jest istotna. Według przywoływanych informacji „około 3 000 Irakijczyków trafiło do rosyjskiej armii”. Reakcja władz w Bagdadzie wskazuje, że proceder został potraktowany jako realne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Podjęto decyzję o zamknięciu części programów stypendialnych oraz rozpoczęto działania dyplomatyczne. W analizie tego przypadku konieczne jest zachowanie precyzji. Mamy do czynienia z konkretnym mechanizmem funkcjonującym w Iraku, a nie z jednorodnym zjawiskiem obejmującym cały region, co bywa upraszczane w niektórych przekazach. Skalowanie mechanizmu: Kuba i Afryka Podobne schematy działania widoczne są także poza Irakiem, co wskazuje na ich powtarzalny, a nie incydentalny charakter. Na Kubie rekrutacja opiera się przede wszystkim na wykorzystaniu dysproporcji ekonomicznych. Jak wskazuje analiza Friedrich Naumann Foundation, oferowano wynagrodzenia „rzędu 2 000 USD miesięcznie przy średniej kubańskiej około 17 USD”, a także obietnice nieruchomości i uzyskania obywatelstwa. W tym samym opracowaniu szacuje się, że liczba osób zaangażowanych po stronie rosyjskiej może sięgać nawet kilkunastu tysięcy. Zjawisko to ma jednocześnie wyraźny wymiar komunikacyjny. Portal The New Voice of Ukraine podaje, powołując się na ustalenia ukraińskiego wywiadu, że działania te służą budowaniu przekazu, zgodnie z którym „Rosja nie jest agresorem, bo wspiera ją także ‘cywilizowany świat’”. W tym ujęciu osoby rekrutowane pełnią podwójną funkcję, ponieważ są wykorzystywane zarówno operacyjnie, jak i propagandowo. W państwach afrykańskich proces ten ma bardziej rozproszony charakter, jednak jego logika pozostaje zbliżona. Jak relacjonuje Al Jazeera, według strony ukraińskiej „ponad 1 780 obywateli afrykańskich walczy obecnie w rosyjskiej armii”, a sam mechanizm obejmuje dziesiątki państw. Jednocześnie źródła cytowane przez tę redakcję wskazują, że wielu rekrutów było „wciąganych na czarnym rynku pracy […] bez przeszkolenia”, często pod pretekstem ofert zatrudnienia. Relacje uczestników tych procesów potwierdzają, że sytuacja po przyjeździe do Rosji miała w wielu przypadkach charakter przymusowy. W materiale agencji Reuters czytamy, że część z nich została skierowana „bezpośrednio do kopania okopów i działań na froncie”, często bez odpowiedniego przygotowania oraz zaplecza logistycznego. Mechanizm działania: struktura i funkcje Analiza porównawcza pozwala uchwycić spójny schemat operacyjny, który powtarza się w różnych kontekstach geograficznych. Pierwszym etapem jest impuls ekonomiczny. Jak podaje dziennik The National, potencjalnym rekrutom oferuje się „jednorazowe premie sięgające 20 000 USD oraz miesięczne wynagrodzenie około 3 000 USD”. W realiach wielu państw Globalnego Południa oznacza to dochód wielokrotnie przewyższający lokalne standardy, co znacząco zwiększa podatność na ofertę. Drugim etapem jest moment przejęcia kontroli. Po przyjeździe do Rosji rekruci trafiają w sytuację asymetrii informacyjnej i prawnej. Podpisują dokumenty, których często nie rozumieją, a ich możliwość wycofania się zostaje ograniczona. Agencja Reuters relacjonuje, że część z nich trafia „bezpośrednio na front, nierzadko do najbardziej niebezpiecznych zadań”, co wskazuje na instrumentalne traktowanie tych osób jako zasobu wysokiego ryzyka. Trzecim elementem jest warstwa informacyjna. Obecność cudzoziemców jest eksponowana w przekazie medialnym jako dowód międzynarodowego poparcia. Jak wskazuje portal The New Voice of Ukraine, ich udział służy budowaniu narracji o globalnej legitymizacji działań Rosji, co ma znaczenie zarówno wobec odbiorców wewnętrznych, jak i zagranicznych. Uzupełnieniem tego modelu są lokalne sieci współpracy. Z ustaleń agencji Reuters wynika, że w niektórych przypadkach proces rekrutacji wspierany jest przez lokalnych aktorów politycznych oraz biznesowych. Zwiększa to wiarygodność ofert i ułatwia dotarcie do potencjalnych kandydatów, jednocześnie utrudniając przeciwdziałanie temu zjawisku na poziomie państwowym. Bandung i reinterpretacja „trzeciej drogi” Konferencja w Bandungu w 1955 roku stanowiła próbę zdefiniowania realnej autonomii państw postkolonialnych wobec rywalizujących bloków. Jej uczestnicy odrzucali podporządkowanie zarówno Zachodowi, jak i Związkowi Radzieckiemu. Jak przypomina analiza publikowana przez Explaining History, deklarowano sprzeciw wobec „kolonializmu we wszystkich jego postaciach”, obejmującego każdą formę dominacji zewnętrznej, niezależnie od jej ideologicznego uzasadnienia. Współczesna Rosja świadomie odwołuje się do tej tradycji. W swojej komunikacji podkreśla znaczenie wielobiegunowości oraz wspólnoty państw Globalnego Południa, które mają rzekomo odzyskiwać podmiotowość w systemie międzynarodowym. Problem polega na tym, że obserwowane działania stoją w sprzeczności z tym przekazem. Mechanizmy rekrutacyjne prowadzą do sytuacji, w której obywatele tych państw są wciągani w konflikt po stronie rosyjskiej. W praktyce oznacza to odejście od idei niezaangażowania i faktyczne podporządkowanie się jednemu z aktorów. W tym ujęciu widoczna jest wyraźna ciągłość historyczna. Związek Radziecki również deklarował wsparcie dla państw niezaangażowanych, jednocześnie konsekwentnie rozszerzając własną strefę wpływów. Dzisiejsza Rosja operuje mniej ideologicznym językiem, częściej wykorzystuje narzędzia ekonomiczne, sieci pośredników oraz mechanizmy rynkowe, jednak cel pozostaje zbliżony. Chodzi o wciąganie państw i ich społeczeństw w orbitę własnych interesów, przy jednoczesnym utrzymaniu narracji o partnerstwie i wspólnej walce z dominacją Zachodu. Między narracją a praktyką Zestawienie przypadków Iraku, Kuby oraz państw afrykańskich prowadzi do jednego zasadniczego wniosku, choć nie wynika on z deklaracji, lecz z obserwacji konkretnych działań. W różnych kontekstach geograficznych powtarza się ten sam schemat, w którym czynniki ekonomiczne, presja sytuacyjna oraz manipulacja informacyjna tworzą spójny mechanizm pozyskiwania ludzi do działań militarnych. Na poziomie oficjalnym Rosja konsekwentnie odwołuje się do idei współpracy i wspólnoty interesów z państwami Globalnego Południa. W praktyce prowadzi to jednak do ograniczania ich realnej autonomii. Koncepcja „trzeciej drogi”, która miała oznaczać niezależność od wielkich bloków, przestaje funkcjonować jako projekt polityczny, a zaczyna pełnić rolę narzędzia uzasadniającego konkretne działania. Z perspektywy analitycznej kluczowe znaczenie ma rozróżnienie między warstwą deklaratywną a operacyjną. To nie język oficjalnych wystąpień, lecz przebieg procesów rekrutacyjnych, przepływ ludzi oraz sposób ich wykorzystania pozwalają uchwycić rzeczywisty charakter relacji. W tym wymiarze Globalne Południe nie występuje jako równorzędny partner, lecz jako zasób, który można mobilizować w zależności od potrzeb strategicznych.](https://disinfodigest.pl/wp-content/uploads/2026/04/Zasobyludzkie.png)



