14
Najnowsza aktywność

3

Najnowsza aktywność

Strach, chaos, „proxy war”. Gruzja w rosyjskiej wojnie narracyjnej

Rosyjska wojna informacyjna wobec Gruzji nie rozgrywa się wyłącznie na poziomie pojedynczych ataków propagandowych czy ostrych komentarzy politycznych. To długofalowa operacja, której celem jest stopniowe przeformatowanie wyobraźni społecznej – od osłabienia emocjonalnej więzi z projektem europejskim, przez delegitymizację protestów i opozycji, po normalizację Rosji jako „naturalnego” partnera Gruzji. W tym przekazie Unia Europejska ma być konstrukcją „gnijącą” i sprzeczną z tradycją kraju, Zachód – agresywnym ingerentem sterującym opozycją, a Moskwa – gwarantem bezpieczeństwa gospodarczego i geopolitycznego „realizmu”.
Kluczowym elementem tej strategii jest także sposób przedstawiania gruzińskich władz. Rząd w Tbilisi obsadzany jest w roli jedynej bariery przed chaosem, „kolorową rewolucją” i wciągnięciem Gruzji w „proxy war” przeciwko Rosji. Ograniczanie swobód obywatelskich, zaostrzanie prawa o demonstracjach czy presja na opozycję mają być odbierane jako konieczne działania ochronne, a nie demontaż standardów demokratycznych. W efekcie to, co z perspektywy liberalnej demokracji byłoby alarmujące, ma zostać społecznie oswojone jako racjonalna obrona państwa.
W tym obrazie Unia Europejska przedstawiana jest jako projekt „gnijący”, sprzeczny z tradycją i interesem Gruzji, Zachód – jako ingerujący w wewnętrzne sprawy państwa i sterujący opozycją, a Rosja – jako naturalny partner, gwarant bezpieczeństwa gospodarczego i geopolitycznego „realizmu”. Gruziński rząd z kolei obsadzany jest w roli jedynej bariery przed chaosem, „kolorową rewolucją” i wciągnięciem kraju w „proxy war” przeciwko Moskwie.
Celem takich przekazów nie jest wyłącznie doraźne wsparcie bieżących decyzji politycznych władz w Tbilisi. Chodzi o długofalowe przeformatowanie wyobraźni społecznej: osłabienie emocjonalnego związku Gruzinów z projektem europejskim, normalizację postrzegania Rosji jako partnera i stopniowe przesuwanie norm akceptowalnej polityki wewnętrznej w stronę modelu „suwerennej demokracji” – formalnie pluralistycznej, faktycznie opartej na silnej, słabo kontrolowanej władzy.
Poniższy meldunek sytuacyjny przedstawia wiodące linie wysiłku rosyjskich działań propagandowych w gruzińskojęzycznym środowisku informacyjnym, a także opisuje kluczowe cele psychologiczne, które te narracje realizują.
Wiodące narracje propagandowe wobec Gruzji
W gruzińskim segmencie infosfery dominują przekazy podważające wiarygodność instytucji Unii Europejskiej, delegitymizujące protesty społeczne oraz utrwalające obraz rządu w Tbilisi jako jedynej realnej gwarancji stabilności. Równolegle promowane są treści przedstawiające zacieśnianie relacji z Rosją jako racjonalną, „pragmatyczną” alternatywę wobec „upadającego” Zachodu.
„UE stosuje wobec Gruzji podwójne standardy i używa Euronestu jako narzędzia szantażu”
Krytyczne wobec stanu demokracji w Gruzji rezolucje instytucji unijnych opisywane są jako politycznie motywowane, a nie merytoryczne. Podkreśla się rzekomą niesprawiedliwość – zwłaszcza w porównaniu z „łagodniejszym” traktowaniem innych państw regionu, takich jak Armenia. W tej optyce Parlament Europejski ma instrumentalizować platformę Euronest, by wymuszać na Tbilisi przyjęcie „obcej agendy” i narzucać rozwiązania sprzeczne z interesem narodowym Gruzji.
„Protesty w Tbilisi są sterowane przez zagranicę”
Uczestnicy masowych demonstracji przedstawiani są jako grupy finansowane z zagranicznych grantów, powiązane z ambasadami państw UE oraz zachodnimi fundacjami. Narracja ta ma zdjąć z ruchu protestu charakter oddolny i obywatelski, nadając mu piętno operacji organizowanej z zewnątrz w ramach scenariusza „kolorowej rewolucji”. Sprzeciw społeczny ma być postrzegany nie jako wyraz woli obywateli, ale jako narzędzie obcych interesów.
„Niemiecki ambasador i zachodni dyplomaci to część ‘agresywnego obozu’ destabilizacji Gruzji”
Publiczne komentarze krytyczne wobec działań rządu – szczególnie ze strony ambasadorów i przedstawicieli państw UE – określane są jako bezpośrednia, agresywna ingerencja w wewnętrzne sprawy Gruzji. Dyplomaci zachodni przestają być w tym przekazie partnerami dialogu, a stają się aktorami politycznymi działającymi na rzecz destabilizacji państwa i wsparcia „antypaństwowej” opozycji.
„Rząd ocalił Gruzję przed chaosem i zamachem na konstytucyjny porządek”
Wykorzystanie siły wobec protestujących, zaostrzanie przepisów dotyczących zgromadzeń i inne środki kontroli społeczeństwa są przedstawiane jako niezbędne działania obronne w obliczu rzekomej próby przewrotu. Opozycję porównuje się do skrajnych, agresywnych grup, którym ma chodzić o wywołanie zamieszek i osłabienie państwa na zlecenie zagranicy. W ten sposób władze obsadzane są w roli obrońcy konstytucyjnego ładu i bezpieczeństwa.
„Gruzińska gospodarka rozwija się dzięki pragmatyzmowi i współpracy z Rosją”
Pozytywne wskaźniki gospodarcze – takie jak wzrost ruchu turystycznego, rekordowe wyniki lotnisk i sektora transportu czy dobre dane makroekonomiczne – przypisuje się polityce niewłączania się w sankcje wobec Rosji i utrzymywania z nią intensywnych kontaktów. Sugeruje się, że zbyt bliskie zbliżenie do UE groziłoby zniszczeniem tego „modelu sukcesu”, a polityka wobec Moskwy jest jedyną realistyczną drogą do dalszego wzrostu.
„UE zmierza ku dezintegracji, więc członkostwo w niej jest ryzykowne”
Komentarze o „gniciu”, kryzysie wewnętrznym i braku przyszłości dla Unii Europejskiej mają podważyć atrakcyjność integracji europejskiej jako celu strategicznego Gruzji. Narracja ta podkreśla, że „rozsądne elity” powinny przeczekać domniemany upadek obecnej biurokracji w Brukseli, nie wiązać się z „niestabilnym projektem” i zachować maksymalny dystans wobec instytucji europejskich.
„Gruzja nie wejdzie do proxy war przeciwko Rosji i słusznie”
Deklaracje władz o unikaniu zaangażowania w wojnę na Ukrainie prezentowane są jako wyraz mądrości strategicznej i odpowiedzialności za życie obywateli. Każde zbliżenie do NATO czy zwiększenie wsparcia dla Kijowa przedstawia się jako niemal automatyczne wciągnięcie Gruzji w katastrofalny konflikt. W ten sposób prozachodni kurs łączy się w wyobraźni odbiorców z ryzykiem wojny na własnym terytorium.
„Zaostrzenie prawa o demonstracjach i zakaz łączenia stanowisk to walka z korupcją, nie ograniczanie wolności”
Zmiany legislacyjne, które w praktyce wzmacniają kontrolę nad protestami obywatelskimi oraz nad urzędnikami, są komunikowane jako element budowy „nowoczesnego, efektywnego państwa” oraz walki z patologiami. Krytykę tych rozwiązań w zachodnich mediach i instytucjach przedstawia się jako przejaw hipokryzji państw, które rzekomo stosują jeszcze ostrzejsze standardy u siebie.
„Rosja to naturalny partner gospodarczy i kulturowy Gruzji”
Wzrost liczby przyjazdów turystów z Rosji, rola rosyjskich linii lotniczych, współpraca w sektorze energetycznym oraz powiązania kulturowe używane są do budowania obrazu „naturalnej symbiozy” obu państw. Próby ograniczenia tych więzi – zwłaszcza pod wpływem oczekiwań Zachodu – opisywane są jako działania bezpośrednio sprzeczne z interesem narodowym Gruzji.
Cele psychologiczne rosyjskiej kampanii informacyjnej wobec Gruzji
Opisane wyżej narracje nie są zbiorem przypadkowych tez. Tworzą spójny zestaw środków oddziaływania psychologicznego, skierowanych przede wszystkim do społeczeństwa gruzińskiego, ale także do odbiorców w UE i Rosji.
1. Budowanie nieufności wobec UE i Zachodu
Wątki „podwójnych standardów UE”, „szantażu Euronestem” i „gnicia” Unii mają osłabić emocjonalną atrakcyjność integracji europejskiej. Chodzi o zasianie przekonania, że Zachód jest niespójny, wrogi i instrumentalnie traktuje Gruzję. W konsekwencji zaufanie do kierunku proeuropejskiego oraz związane z nim aspiracje stają się psychologicznie mniej bezpiecznym wyborem.
2. Delegitymizacja protestów i opozycji jako „obcych agentów”
Przedstawianie demonstracji jako sterowanych przez zagraniczne granty i dyplomatów ma odebrać protestom moralną wiarygodność. Opozycja i ruchy sprzeciwu mają być postrzegane jako „narzędzia obcych”, a nie część wspólnoty politycznej Gruzji. Celem jest wywołanie dystansu i niechęci, a w efekcie ograniczenie gotowości społeczeństwa do dołączania do protestów, wspierania ich czy choćby okazywania solidarności.
3. Wzmacnianie obrazu rządu jako jedynego gwaranta stabilności i pokoju
Narracje o „ocaleniu Gruzji przed chaosem” oraz o „nieuczestniczeniu w proxy war przeciwko Rosji” tworzą bardzo prosty kontrast:
rząd = porządek, stabilność, pokój,opozycja i Zachód = chaos, przewrót, wojna.Psychologicznym celem jest zbudowanie lęku przed zmianą polityczną i przeświadczenia, że odejście od obecnego kursu grozi katastrofą. Taka konfiguracja sprzyja bierności i akceptacji nawet kontrowersyjnych działań władz.
4. Normalizacja zbliżenia z Rosją jako „zdrowego pragmatyzmu”
Podkreślanie sukcesów gospodarczych, wzrostu turystyki i „naturalnej symbiozy” z Rosją ma złagodzić negatywne skojarzenia historyczne i bezpieczeństwa narodowego. Rosja ma przestać kojarzyć się z okupacją, presją i ryzykiem, a zacząć z bezpieczeństwem materialnym, szansą na zarobek i „realizmem” politycznym – rzekomo w przeciwieństwie do ryzykownego kursu proeuropejskiego.
5. Usprawiedliwianie ograniczania wolności jako walki z korupcją i „patologią”
Zaostrzanie prawa o demonstracjach i zwiększanie kontroli nad urzędnikami prezentowane jako antykorupcyjne reformy ma przesunąć granice społecznej akceptacji. Redukcja swobód obywatelskich ma być odbierana nie jako zagrożenie, ale jako „twarde, konieczne porządki”. Zmienia to normy: działania, które w standardach demokratycznych byłyby uznane za nadmierną ingerencję w prawa obywatelskie, stają się społecznie oswojone.
6. Osłabienie emocjonalnego związku z projektem europejskim i „zaszczepienie” modelu suwerennej demokracji
Łącząc obraz „upadającej UE”, „wrogich dyplomatów” i „pragmatycznego rządu”, propaganda dąży do tego, by projekt europejski przestał być źródłem nadziei, a stał się konstrukcją obcą, ryzykowną i niepotrzebną. W jego miejsce promuje się model „suwerennej demokracji” – systemu, w którym wybory istnieją, ale faktyczna kontrola obywatelska nad władzą jest ograniczona, a kurs polityczny pozostaje kompatybilny z interesami Moskwy.
W efekcie opisane przekazy mają doprowadzić do sytuacji, w której znacząca część społeczeństwa psychologicznie akceptuje oddalanie się od UE, rosnące wpływy Rosji oraz stopniowe ograniczanie wolności – ponieważ kojarzy je nie z ryzykiem, lecz z bezpieczeństwem, porządkiem i ochroną przed wojną.
Zakończenie: walka o narrację to walka o przyszłość Gruzji
Meldunek sytuacyjny ze środowiska informacyjnego Gruzji za listopad 2025 r. pokazuje, że rosyjska i prorosyjska propaganda funkcjonuje tu jako złożona operacja psychologiczna, a nie tylko zbiór pojedynczych przekazów. Jej istotą jest równoczesne osłabianie zaufania do Zachodu, delegitymizacja wewnętrznej opozycji oraz normalizacja bliskich relacji z Rosją jako „naturalnej” i pozornie najbezpieczniejszej drogi rozwoju.
Taki model komunikacji sprzyja utrwalaniu przekonania, że rząd – nawet jeśli ogranicza swobody obywatelskie – jest jedynym gwarantem pokoju i stabilności, a wszelkie próby zmiany kursu grożą Gruzji wojną, anarchią albo gospodarczym upadkiem. W dłuższej perspektywie prowadzi to do miękkiej rewizji strategicznego wyboru cywilizacyjnego, dokonywanego nie w drodze otwartej debaty, lecz poprzez stopniowe „przeprogramowanie” emocji i wyobrażeń społecznych.
Odpowiedzią na te działania nie może być wyłącznie prostowanie fałszywych informacji. Niezbędne jest budowanie własnych, pozytywnych i spójnych narracji proeuropejskich, które nie ignorują realnych lęków i obaw gruzińskiego społeczeństwa, ale do nich wprost nawiązują: pokazują, że integracja z UE może oznaczać nie chaos, lecz większe bezpieczeństwo; nie upadek gospodarczy, lecz szansę na rozwój; nie utratę tożsamości, lecz jej wzmocnienie.
Stawką w tej wojnie narracyjnej nie jest jedynie kolejny cykl wyborczy czy pojedyncza reforma. Stawką jest kierunek, w którym podąży Gruzja – oraz to, czy decyzja o tym kierunku będzie efektem świadomego wyboru obywateli, czy też konsekwencją długotrwałej, skutecznej operacji wpływu prowadzonej z Moskwy.

Rosyjska wojna informacyjna wobec Gruzji nie rozgrywa się wyłącznie na poziomie pojedynczych ataków propagandowych czy ostrych komentarzy politycznych. To długofalowa operacja, której celem jest stopniowe przeformatowanie wyobraźni społecznej – od osłabienia emocjonalnej więzi z projektem europejskim, przez delegitymizację protestów i opozycji, po normalizację Rosji jako „naturalnego” partnera Gruzji. W tym przekazie Unia Europejska ma być konstrukcją „gnijącą” i sprzeczną z tradycją kraju, Zachód – agresywnym ingerentem sterującym opozycją, a Moskwa – gwarantem bezpieczeństwa gospodarczego i geopolitycznego „realizmu”.

Kluczowym elementem tej strategii jest także sposób przedstawiania gruzińskich władz. Rząd w Tbilisi obsadzany jest w roli jedynej bariery przed chaosem, „kolorową rewolucją” i wciągnięciem Gruzji w „proxy war” przeciwko Rosji. Ograniczanie swobód obywatelskich, zaostrzanie prawa o demonstracjach czy presja na opozycję mają być odbierane jako konieczne działania ochronne, a nie demontaż standardów demokratycznych. W efekcie to, co z perspektywy liberalnej demokracji byłoby alarmujące, ma zostać społecznie oswojone jako racjonalna obrona państwa.

W tym obrazie Unia Europejska przedstawiana jest jako projekt „gnijący”, sprzeczny z tradycją i interesem Gruzji, Zachód – jako ingerujący w wewnętrzne sprawy państwa i sterujący opozycją, a Rosja – jako naturalny partner, gwarant bezpieczeństwa gospodarczego i geopolitycznego „realizmu”. Gruziński rząd z kolei obsadzany jest w roli jedynej bariery przed chaosem, „kolorową rewolucją” i wciągnięciem kraju w „proxy war” przeciwko Moskwie.

Celem takich przekazów nie jest wyłącznie doraźne wsparcie bieżących decyzji politycznych władz w Tbilisi. Chodzi o długofalowe przeformatowanie wyobraźni społecznej: osłabienie emocjonalnego związku Gruzinów z projektem europejskim, normalizację postrzegania Rosji jako partnera i stopniowe przesuwanie norm akceptowalnej polityki wewnętrznej w stronę modelu „suwerennej demokracji” – formalnie pluralistycznej, faktycznie opartej na silnej, słabo kontrolowanej władzy.

Poniższy meldunek sytuacyjny przedstawia wiodące linie wysiłku rosyjskich działań propagandowych w gruzińskojęzycznym środowisku informacyjnym, a także opisuje kluczowe cele psychologiczne, które te narracje realizują.

Wiodące narracje propagandowe wobec Gruzji

W gruzińskim segmencie infosfery dominują przekazy podważające wiarygodność instytucji Unii Europejskiej, delegitymizujące protesty społeczne oraz utrwalające obraz rządu w Tbilisi jako jedynej realnej gwarancji stabilności. Równolegle promowane są treści przedstawiające zacieśnianie relacji z Rosją jako racjonalną, „pragmatyczną” alternatywę wobec „upadającego” Zachodu.

„UE stosuje wobec Gruzji podwójne standardy i używa Euronestu jako narzędzia szantażu”
Krytyczne wobec stanu demokracji w Gruzji rezolucje instytucji unijnych opisywane są jako politycznie motywowane, a nie merytoryczne. Podkreśla się rzekomą niesprawiedliwość – zwłaszcza w porównaniu z „łagodniejszym” traktowaniem innych państw regionu, takich jak Armenia. W tej optyce Parlament Europejski ma instrumentalizować platformę Euronest, by wymuszać na Tbilisi przyjęcie „obcej agendy” i narzucać rozwiązania sprzeczne z interesem narodowym Gruzji.

„Protesty w Tbilisi są sterowane przez zagranicę”
Uczestnicy masowych demonstracji przedstawiani są jako grupy finansowane z zagranicznych grantów, powiązane z ambasadami państw UE oraz zachodnimi fundacjami. Narracja ta ma zdjąć z ruchu protestu charakter oddolny i obywatelski, nadając mu piętno operacji organizowanej z zewnątrz w ramach scenariusza „kolorowej rewolucji”. Sprzeciw społeczny ma być postrzegany nie jako wyraz woli obywateli, ale jako narzędzie obcych interesów.

„Niemiecki ambasador i zachodni dyplomaci to część ‘agresywnego obozu’ destabilizacji Gruzji”
Publiczne komentarze krytyczne wobec działań rządu – szczególnie ze strony ambasadorów i przedstawicieli państw UE – określane są jako bezpośrednia, agresywna ingerencja w wewnętrzne sprawy Gruzji. Dyplomaci zachodni przestają być w tym przekazie partnerami dialogu, a stają się aktorami politycznymi działającymi na rzecz destabilizacji państwa i wsparcia „antypaństwowej” opozycji.

„Rząd ocalił Gruzję przed chaosem i zamachem na konstytucyjny porządek”
Wykorzystanie siły wobec protestujących, zaostrzanie przepisów dotyczących zgromadzeń i inne środki kontroli społeczeństwa są przedstawiane jako niezbędne działania obronne w obliczu rzekomej próby przewrotu. Opozycję porównuje się do skrajnych, agresywnych grup, którym ma chodzić o wywołanie zamieszek i osłabienie państwa na zlecenie zagranicy. W ten sposób władze obsadzane są w roli obrońcy konstytucyjnego ładu i bezpieczeństwa.

„Gruzińska gospodarka rozwija się dzięki pragmatyzmowi i współpracy z Rosją”
Pozytywne wskaźniki gospodarcze – takie jak wzrost ruchu turystycznego, rekordowe wyniki lotnisk i sektora transportu czy dobre dane makroekonomiczne – przypisuje się polityce niewłączania się w sankcje wobec Rosji i utrzymywania z nią intensywnych kontaktów. Sugeruje się, że zbyt bliskie zbliżenie do UE groziłoby zniszczeniem tego „modelu sukcesu”, a polityka wobec Moskwy jest jedyną realistyczną drogą do dalszego wzrostu.

„UE zmierza ku dezintegracji, więc członkostwo w niej jest ryzykowne”
Komentarze o „gniciu”, kryzysie wewnętrznym i braku przyszłości dla Unii Europejskiej mają podważyć atrakcyjność integracji europejskiej jako celu strategicznego Gruzji. Narracja ta podkreśla, że „rozsądne elity” powinny przeczekać domniemany upadek obecnej biurokracji w Brukseli, nie wiązać się z „niestabilnym projektem” i zachować maksymalny dystans wobec instytucji europejskich.

„Gruzja nie wejdzie do proxy war przeciwko Rosji i słusznie”
Deklaracje władz o unikaniu zaangażowania w wojnę na Ukrainie prezentowane są jako wyraz mądrości strategicznej i odpowiedzialności za życie obywateli. Każde zbliżenie do NATO czy zwiększenie wsparcia dla Kijowa przedstawia się jako niemal automatyczne wciągnięcie Gruzji w katastrofalny konflikt. W ten sposób prozachodni kurs łączy się w wyobraźni odbiorców z ryzykiem wojny na własnym terytorium.

„Zaostrzenie prawa o demonstracjach i zakaz łączenia stanowisk to walka z korupcją, nie ograniczanie wolności”
Zmiany legislacyjne, które w praktyce wzmacniają kontrolę nad protestami obywatelskimi oraz nad urzędnikami, są komunikowane jako element budowy „nowoczesnego, efektywnego państwa” oraz walki z patologiami. Krytykę tych rozwiązań w zachodnich mediach i instytucjach przedstawia się jako przejaw hipokryzji państw, które rzekomo stosują jeszcze ostrzejsze standardy u siebie.

„Rosja to naturalny partner gospodarczy i kulturowy Gruzji”
Wzrost liczby przyjazdów turystów z Rosji, rola rosyjskich linii lotniczych, współpraca w sektorze energetycznym oraz powiązania kulturowe używane są do budowania obrazu „naturalnej symbiozy” obu państw. Próby ograniczenia tych więzi – zwłaszcza pod wpływem oczekiwań Zachodu – opisywane są jako działania bezpośrednio sprzeczne z interesem narodowym Gruzji.

Cele psychologiczne rosyjskiej kampanii informacyjnej wobec Gruzji

Opisane wyżej narracje nie są zbiorem przypadkowych tez. Tworzą spójny zestaw środków oddziaływania psychologicznego, skierowanych przede wszystkim do społeczeństwa gruzińskiego, ale także do odbiorców w UE i Rosji.

1. Budowanie nieufności wobec UE i Zachodu
Wątki „podwójnych standardów UE”, „szantażu Euronestem” i „gnicia” Unii mają osłabić emocjonalną atrakcyjność integracji europejskiej. Chodzi o zasianie przekonania, że Zachód jest niespójny, wrogi i instrumentalnie traktuje Gruzję. W konsekwencji zaufanie do kierunku proeuropejskiego oraz związane z nim aspiracje stają się psychologicznie mniej bezpiecznym wyborem.

2. Delegitymizacja protestów i opozycji jako „obcych agentów”
Przedstawianie demonstracji jako sterowanych przez zagraniczne granty i dyplomatów ma odebrać protestom moralną wiarygodność. Opozycja i ruchy sprzeciwu mają być postrzegane jako „narzędzia obcych”, a nie część wspólnoty politycznej Gruzji. Celem jest wywołanie dystansu i niechęci, a w efekcie ograniczenie gotowości społeczeństwa do dołączania do protestów, wspierania ich czy choćby okazywania solidarności.

3. Wzmacnianie obrazu rządu jako jedynego gwaranta stabilności i pokoju
Narracje o „ocaleniu Gruzji przed chaosem” oraz o „nieuczestniczeniu w proxy war przeciwko Rosji” tworzą bardzo prosty kontrast:

  • rząd = porządek, stabilność, pokój,
  • opozycja i Zachód = chaos, przewrót, wojna.

Psychologicznym celem jest zbudowanie lęku przed zmianą polityczną i przeświadczenia, że odejście od obecnego kursu grozi katastrofą. Taka konfiguracja sprzyja bierności i akceptacji nawet kontrowersyjnych działań władz.

4. Normalizacja zbliżenia z Rosją jako „zdrowego pragmatyzmu”
Podkreślanie sukcesów gospodarczych, wzrostu turystyki i „naturalnej symbiozy” z Rosją ma złagodzić negatywne skojarzenia historyczne i bezpieczeństwa narodowego. Rosja ma przestać kojarzyć się z okupacją, presją i ryzykiem, a zacząć z bezpieczeństwem materialnym, szansą na zarobek i „realizmem” politycznym – rzekomo w przeciwieństwie do ryzykownego kursu proeuropejskiego.

5. Usprawiedliwianie ograniczania wolności jako walki z korupcją i „patologią”
Zaostrzanie prawa o demonstracjach i zwiększanie kontroli nad urzędnikami prezentowane jako antykorupcyjne reformy ma przesunąć granice społecznej akceptacji. Redukcja swobód obywatelskich ma być odbierana nie jako zagrożenie, ale jako „twarde, konieczne porządki”. Zmienia to normy: działania, które w standardach demokratycznych byłyby uznane za nadmierną ingerencję w prawa obywatelskie, stają się społecznie oswojone.

6. Osłabienie emocjonalnego związku z projektem europejskim i „zaszczepienie” modelu suwerennej demokracji
Łącząc obraz „upadającej UE”, „wrogich dyplomatów” i „pragmatycznego rządu”, propaganda dąży do tego, by projekt europejski przestał być źródłem nadziei, a stał się konstrukcją obcą, ryzykowną i niepotrzebną. W jego miejsce promuje się model „suwerennej demokracji” – systemu, w którym wybory istnieją, ale faktyczna kontrola obywatelska nad władzą jest ograniczona, a kurs polityczny pozostaje kompatybilny z interesami Moskwy.

W efekcie opisane przekazy mają doprowadzić do sytuacji, w której znacząca część społeczeństwa psychologicznie akceptuje oddalanie się od UE, rosnące wpływy Rosji oraz stopniowe ograniczanie wolności – ponieważ kojarzy je nie z ryzykiem, lecz z bezpieczeństwem, porządkiem i ochroną przed wojną.

Zakończenie: walka o narrację to walka o przyszłość Gruzji

Meldunek sytuacyjny ze środowiska informacyjnego Gruzji za listopad 2025 r. pokazuje, że rosyjska i prorosyjska propaganda funkcjonuje tu jako złożona operacja psychologiczna, a nie tylko zbiór pojedynczych przekazów. Jej istotą jest równoczesne osłabianie zaufania do Zachodu, delegitymizacja wewnętrznej opozycji oraz normalizacja bliskich relacji z Rosją jako „naturalnej” i pozornie najbezpieczniejszej drogi rozwoju.

Taki model komunikacji sprzyja utrwalaniu przekonania, że rząd – nawet jeśli ogranicza swobody obywatelskie – jest jedynym gwarantem pokoju i stabilności, a wszelkie próby zmiany kursu grożą Gruzji wojną, anarchią albo gospodarczym upadkiem. W dłuższej perspektywie prowadzi to do miękkiej rewizji strategicznego wyboru cywilizacyjnego, dokonywanego nie w drodze otwartej debaty, lecz poprzez stopniowe „przeprogramowanie” emocji i wyobrażeń społecznych.

Odpowiedzią na te działania nie może być wyłącznie prostowanie fałszywych informacji. Niezbędne jest budowanie własnych, pozytywnych i spójnych narracji proeuropejskich, które nie ignorują realnych lęków i obaw gruzińskiego społeczeństwa, ale do nich wprost nawiązują: pokazują, że integracja z UE może oznaczać nie chaos, lecz większe bezpieczeństwo; nie upadek gospodarczy, lecz szansę na rozwój; nie utratę tożsamości, lecz jej wzmocnienie.

Stawką w tej wojnie narracyjnej nie jest jedynie kolejny cykl wyborczy czy pojedyncza reforma. Stawką jest kierunek, w którym podąży Gruzja – oraz to, czy decyzja o tym kierunku będzie efektem świadomego wyboru obywateli, czy też konsekwencją długotrwałej, skutecznej operacji wpływu prowadzonej z Moskwy.


Projekt MUGA: „Publikacja powstała na podstawie bieżącego monitoringu środowiska informacyjnego Mołdawii, Ukrainy, Gruzji i Armenii realizowanego w ramach projektu MUGA – moduł II („Śledztwa cyfrowe i analiza operacji wpływu na rzecz bezpieczeństwa środowiska informacyjnego społeczeństw Mołdawii, Ukrainy, Gruzji i Armenii”). Projekt jest realizowany przez Fundację INFO OPS Polska oraz DFRLab (Atlantic Council).

Działania finansowane są z budżetu państwa w ramach konkursu Ministra Spraw Zagranicznych RP „Dyplomacja publiczna 2024–2025 – wymiar europejski i przeciwdziałanie dezinformacji”. Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej.”


Zapraszamy również do zapoznania się z raportami:

Badanie środowisk informacyjnych Mołdawii, Ukrainy, Gruzji i Armenii:

  1. Badanie środowiska informacyjnego Armenii: https://infoops.pl/badanie-srodowiska-informacyjnego-armenii/
  2. Badanie środowiska informacyjnego Mołdawii: https://infoops.pl/badanie-srodowiska-informacyjnego-moldawii/
  3. Badanie środowiska informacyjnego Gruzji: https://infoops.pl/badanie-srodowiska-informacyjnego-gruzji/
  4. Badanie środowiska informacyjnego Ukrainy: https://infoops.pl/badanie-srodowiska-informacyjnego-ukrainy/

Udostępnij!

Otwórz PDF i wydrukuj