
W Mołdawii trwa intensywna walka o wyobraźnię i emocje obywateli. Z jednej strony znajduje się proeuropejski kurs władz w Kiszyniowie, obejmujący dążenie do pogłębienia integracji z Unią Europejską oraz wzmocnienia współpracy z partnerami zachodnimi. Z drugiej strony widoczny jest skoordynowany wysiłek rosyjskiej machiny propagandowej, która stara się zatrzymać ten proces poprzez podważanie zaufania do instytucji państwa, demonizowanie Zachodu i przedstawianie Rosji jako jedynego realnego źródła bezpieczeństwa oraz stabilności.
W badanym okresie, czyli w listopadzie 2025 roku, rosyjskie i prorosyjskie kanały informacyjne, funkcjonujące zarówno w tradycyjnych mediach, jak i w mediach społecznościowych, intensywnie oddziałują na rumuńskojęzyczną część mołdawskiego społeczeństwa. W centrum przekazu znajduje się teza, że Mołdawia stała się „kolonią” Zachodu, rządzoną przez „reżim Sandu”, który łamie konstytucję, prześladuje opozycję i prowadzi kraj wprost do wojny z Rosją. Ten obraz uzupełniają narracje o rzekomym upadku tradycyjnych wartości, dyskryminacji rosyjskojęzycznych mieszkańców oraz katastrofalnych skutkach „zdrady” wobec Moskwy w sferze energetycznej i gospodarczej.
Tego rodzaju przekaz nie ma charakteru chaotycznego. Przeciwnie, obserwujemy precyzyjnie zaprojektowaną i długofalową operację psychologiczną. Jej zasadniczym celem jest zatrzymanie procesu integracji europejskiej Mołdawii, utrzymanie kraju w orbicie wpływów Kremla oraz wytworzenie trwałego poczucia, że bezpieczeństwo, dobrobyt i tożsamość narodowa zależą od zachowania możliwie bliskich relacji z Rosją. W takim ujęciu Zachód staje się synonimem wojny, biedy, chaosu i moralnej dekadencji, natomiast Rosja jest przedstawiana jako gwarant „normalności” oraz obrońca uciśnionych.
Poniższy meldunek sytuacyjny ze środowiska informacyjnego Mołdawii w listopadzie 2025 roku prezentuje wiodące linie rosyjskich operacji propagandowych oraz zawiera analizę ich celów psychologicznych i wpływu na nastroje społeczne.
Wiodące narracje propagandowe wobec Mołdawii
„Reżim Sandu jako autorytarny projekt Zachodu”
Władze w Kiszyniowie przedstawiane są jako marionetkowy „reżim Sandu”, podporządkowany Brukseli i Waszyngtonowi. Propaganda sugeruje, że prezydent i rząd łamią konstytucję, delegalizują opozycję i podporządkowują media, a każdy sprzeciw wobec tej linii jest brutalnie tłumiony pod pretekstem „walki z rosyjską ingerencją”. Tym samym sprzeciw wobec państwa ma być odbierany nie jako bunt polityczny, lecz moralny obowiązek wobec „prawdziwego narodu”.
„Integracja z UE oznacza utratę suwerenności i rumuńską aneksję”
Proces akcesyjny do Unii Europejskiej łączony jest z rzekomym planem „połykania” Mołdawii przez Rumunię. Publiczności podsuwany jest obraz likwidacji mołdawskiej państwowości, przymusowej romanizacji społeczeństwa i wymazania odrębnej tożsamości. Integracja europejska nie jest pokazywana jako projekt modernizacyjny, lecz jako śmiertelne zagrożenie dla istnienia kraju.
„Neutralność Mołdawii jest niszczona, kraj wciągany jest do wojny z Rosją”
Rosyjskie i prorosyjskie przekazy przedstawiają każdy krok w stronę zacieśniania współpracy wojskowej z państwami zachodnimi jako element przygotowań do otwarcia nowego frontu przeciwko Rosji. Misje unijne, wspólne ćwiczenia oraz inicjatywy modernizacyjne są w tej narracji interpretowane jako dowód, że Mołdawia przestaje być państwem neutralnym i zmierza ku bezpośredniemu udziałowi w konflikcie. Według propagandy jedyną formą „prawdziwej neutralności” jest orientacja prorosyjska, która rzekomo gwarantuje bezpieczeństwo i stabilność. W konsekwencji każda decyzja strategiczna władz jest łączona z ryzykiem wojny, bombardowań i mobilizacji, co ma wywoływać strach i podważać poparcie społeczne dla integracji europejskiej oraz współpracy wojskowej z Zachodem.
„Naddniestrze jako ofiara agresji Kiszyniowa, Ukrainy i NATO”
Naddniestrze przedstawiane jest jako oblężona twierdza, otoczona przez wrogie siły z Mołdawii, Ukrainy i NATO. W przekazie pojawiają się wizje planowanych „czystek”, wypędzeń ludności rosyjskojęzycznej i „ludobójstwa”, przed którym tylko Rosja ma być w stanie skutecznie obronić mieszkańców regionu. Taka narracja buduje poczucie permanentnego zagrożenia i usprawiedliwia rosyjską obecność wojskową oraz polityczne roszczenia.
„Zachód doprowadził Mołdawię do biedy i chaosu energetycznego”
Wysokie ceny energii, inflacja i trudności gospodarcze przedstawiane są jako bezpośredni skutek „zdrady” wobec Rosji oraz podporządkowania się „dyktatowi” struktur unijnych i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Propaganda idealizuje okres taniego rosyjskiego gazu jako epokę stabilności i dobrobytu, a wszystkie obecne problemy przypisuje kursowi prozachodniemu, lecz nigdy agresji, szantażowi energetycznemu i presji wywieranej przez Moskwę.
„Prorosyjna opozycja jako jedyny głos ludu”
Partie i politycy prorosyjscy opisywani są jako jedyni autentyczni reprezentanci „prawdziwego narodu”. Postępowania sądowe, sankcje czy ograniczenia wobec nich określane są mianem „polowania na czarownice” inspirowanego przez ambasady zachodnie. W efekcie wszelkie działania państwa na rzecz bezpieczeństwa, w tym wobec struktur uznawanych za instrumenty wpływu Kremla, są delegitymizowane jako prześladowanie opozycji.
„UE eksportuje do Mołdawii dekadencję i upadek wartości”
Integracja europejska wiązana jest z rzekomą ofensywą ideologii LGBT, rozkładem rodziny, upadkiem chrześcijańskich wartości i narzucaniem „antynormalnych” standardów. W kontrze pojawia się obraz Rosji jako obrońcy tradycyjnego ładu, religii i „zdrowych obyczajów”. To ujęcie ma szczególne znaczenie w społeczeństwie, w którym tożsamość religijna i konserwatywne normy odgrywają istotną rolę.
„Mołdawia jako korytarz dla ukraińskiej korupcji i przemytu”
Mołdawia przedstawiana jest jako logistyczne zaplecze dla nielegalnych interesów ukraińskich elit, które rzekomo wykorzystują granicę mołdawsko-ukraińską do przemytu i wyłudzeń. Taka narracja ma podważać sens solidarności z Ukrainą, osłabiać poparcie dla proukraińskiej polityki rządu i wzmacniać hasła w rodzaju „zamknijmy granice” czy „odetnijmy się od tej wojny”.
„Rosyjski język i kultura są dyskryminowane przez rusofobiczny reżim”
Ograniczanie wpływów rosyjskich mediów, instytucji czy symboli przedstawiane jest jako atak na prawa człowieka rosyjskojęzycznych mieszkańców. Mołdawia ma rzekomo zmieniać się w państwo nacjonalistyczne, w którym miejsce rosyjskiej kultury zajmuje agresywna „propaganda zachodnia”. To przekaz szczególnie silnie adresowany do społeczności rosyjskojęzycznej i mieszkańców Naddniestrza.
„Wojna informacyjna Zachodu usprawiedliwia krach demokracji w Mołdawii”
Działania władz wobec rosyjskich kanałów i ich lokalnych klonów określane są jako przejaw „dyktatury cenzury”. Zdaniem propagandy, pod pretekstem walki z dezinformacją niszczony jest pluralizm mediów, zamyka się niewygodne głosy, a demokracja staje się jedynie fasadą. W efekcie prorosyjskie źródła mogą przedstawiać się jako jedyne „niezależne” i „odważne” media.
Komentarz analityczny: cele psychologiczne rosyjskiej propagandy wobec Mołdawii
Sieć opisanych narracji podporządkowana jest jednemu strategicznemu celowi, którym jest zatrzymanie procesu integracji europejskiej Mołdawii oraz utrzymanie wpływów rosyjskich w przestrzeni politycznej, gospodarczej i informacyjnej kraju. Konstrukcja wroga wewnętrznego, definiowanego jako „reżim Sandu”, oraz wrogów zewnętrznych, do których zalicza się Unię Europejską, Rumunię, NATO i Ukrainę, umożliwia przedstawianie Rosji oraz prorosyjskiej opozycji jako jedynych aktorów zdolnych zapewnić ochronę i stabilność. Tego rodzaju narracja służy także legitymizacji działań destabilizacyjnych, które prezentowane są jako wyraz autentycznego społecznego sprzeciwu wobec rzekomo nielegalnej władzy w Kiszyniowie.
Cała konfiguracja przekazów została zaprojektowana w sposób precyzyjny pod względem psychologicznym. Jej celem jest zmiana sposobu, w jaki obywatele postrzegają własne państwo, Zachód i Rosję. Odbiorcy mają stopniowo tracić zaufanie do instytucji państwowych, definiować Zachód jako źródło zagrożeń i chaosu oraz postrzegać Rosję jako jedynego gwaranta bezpieczeństwa, stabilności i zachowania tożsamości narodowej. Tego rodzaju presja informacyjna ma tworzyć podatny grunt pod działania polityczne i społeczne zgodne z interesami Kremla oraz osłabiać poparcie dla reform i integracji europejskiej.
Erozja zaufania do władz i instytucji państwa
Narracja o „reżimie Sandu” jako autorytarnym projekcie Zachodu ma podkopać legitymację prezydent, rządu i instytucji. Państwo ma przestać być „nasze”, a zacząć być widziane jako narzucone z zewnątrz. Sprzeciw wobec instytucji państwowych staje się wtedy nie tylko aktem politycznym, ale moralnie usprawiedliwionym gestem obrony przed obcą dominacją.
Zastraszanie społeczeństwa wizją wojny i rozpadu państwa
Wątki o niszczeniu neutralności, wciąganiu Mołdawii do wojny z Rosją oraz groźbie konfliktu o Naddniestrze budują lęk egzystencjalny m.in. przed bombardowaniami, mobilizacją, chaosem, utratą dachu nad głową. Celem jest, by każda inicjatywa zbliżająca Mołdawię do struktur zachodnich automatycznie kojarzyła się z wojną i była odruchowo odrzucana jako „zbyt ryzykowna”.
Zablokowanie proeuropejnego kursu poprzez strach o tożsamość narodową
Straszaki w postaci „rumuńskiej aneksji”, romanizacji i likwidacji mołdawskiej państwowości uruchamiają lęki tożsamościowe, takie jak obawa przed utratą języka, kultury i symboli narodowych. Zamiast kierować nieufność wobec rosyjskiej dominacji, propaganda przekierowuje ją na integrację europejską, przedstawianą jako główne zagrożenie dla „mołdawskości”.
Mobilizacja i radykalizacja prorosyjskich grup wewnątrz kraju
Narracje o dyskryminacji rosyjskojęzycznych mieszkańców, „oblężonym” Naddniestrzu i Rosji jako jedynym obrońcy budują tożsamość oblężonej, pokrzywdzonej mniejszości. Taki stan emocjonalny sprzyja mobilizacji, protestom, nieposłuszeństwu wobec władz centralnych, a w skrajnych przypadkach może prowadzić do działań secesyjnych lub przemocy politycznej.
Podsycanie nostalgii i uzależnienia od Rosji w sferze ekonomicznej
Idealizowanie czasu taniego rosyjskiego gazu oraz łączenie obecnej biedy wyłącznie z kursem prozachodnim ma wywołać tęsknotę za „starym porządkiem”. Rosja jawi się jako gwarant stabilnych cen, bezpieczeństwa energetycznego i przewidywalności, podczas gdy Zachód odpowiada za drożyznę, zadłużenie i chaos. To psychologicznie wiąże poczucie dobrobytu z kierunkiem prorosyjskim.
Legitymizacja prorosyjskiej opozycji jako „prawdziwego głosu narodu”
Prorosyjska opozycja pokazuje się jako jedyna uczciwa reprezentacja „zwykłych ludzi”, podczas gdy władze to zdeprawowana elita sterowana przez obce interesy. Ten schemat „my” kontra „oni” wzmacnia polaryzację, ułatwia delegitymizację instytucji i przygotowuje grunt pod akceptację hasła, że „obalenie reżimu” jest jedyną drogą do odzyskania suwerenności.
Demonizacja regulacji mediów jako „dyktatury cenzury”
Wprowadzenie ograniczeń wobec kanałów szerzących dezinformację przedstawiane jest jako „krach demokracji” i zamach na wolność słowa. W ten sposób odwracane są znaczenia: obrona przestrzeni informacyjnej przed agresją staje się represją, a prorosyjskie kanały jedynymi „prawdziwie wolnymi” mediami. To utrudnia społeczeństwu rozpoznanie realnych zagrożeń informacyjnych.
Eksploatacja lęków kulturowych i religijnych
Narracje o „dekadencji UE”, ideologii LGBT i upadku wartości uderzają w szczególnie wrażliwą sferę tożsamości społecznej. Integracja z Zachodem ma kojarzyć się nie z bezpieczeństwem i rozwojem, ale z moralnym rozkładem i zagrożeniem dla rodziny. Rosja, przeciwstawiona temu obrazowi, staje się obrońcą „normalności” i tradycji.
Podważenie solidarności z Ukrainą i zmniejszenie empatii
Wątek Mołdawii jako „korytarza dla ukraińskiej korupcji i przemytu” budzi poczucie wykorzystywania przez sąsiada. Zmniejsza to gotowość do solidarności z Ukrainą, utrudnia akceptację kosztów związanych z przyjęciem uchodźców i wspieraniem kraju napadniętego przez Rosję.
W efekcie tej operacji psychologicznej mołdawskie społeczeństwo ma zostać doprowadzone do wniosku, że: Zachód oznacza wojnę, biedę, utratę tożsamości i wolności, a Rosja to bezpieczeństwo, stabilność i obrona przed „reżimem” w Kiszyniowie oraz obcym dyktatem. To przesunięcie „naturalnego” kierunku lojalności i zaufania z Kiszyniowa i Brukseli na Moskwę i jej lokalnych sojuszników, jest zasadniczym celem rosyjskiej propagandy.
Mołdawia jako pole bitwy o percepcję i lojalność
Środowisko informacyjne Mołdawii pozostaje jednym z kluczowych obszarów konfrontacji między projektem europejskim a neoimperialną polityką Kremla. Rosyjska propaganda nie działa w oderwaniu od rzeczywistości, lecz umiejętnie wykorzystuje realne problemy społeczne, gospodarcze i energetyczne, a także historyczne lęki, napięcia tożsamościowe i podziały wewnętrzne. Dzięki temu jej narracje łatwo zakorzeniają się w debacie publicznej, ponieważ oferują proste odpowiedzi na złożone pytania, wskazują wyraźnych winnych i obiecują powrót do rzekomo stabilnej przeszłości.
Systematyczne monitorowanie tych przekazów oraz zrozumienie ich psychologii jest warunkiem koniecznym dla planowania skutecznej odpowiedzi strategicznej i komunikacyjnej. Istotą takiej odpowiedzi nie jest wyłącznie reagowanie na pojedyncze fałszywe informacje, lecz rozbijanie całych konstrukcji narracyjnych poprzez pokazywanie, jak zostały zbudowane, czemu służą i jakie mogą mieć konsekwencje dla bezpieczeństwa państwa.
Stawką tej konfrontacji pozostaje nie tylko kierunek polityki zagranicznej Mołdawii, lecz również spójność społeczna, zaufanie do instytucji oraz odporność na przyszłe działania destabilizacyjne. Jeżeli obraz Zachodu jako źródła wojny i chaosu oraz Rosji jako jedynego gwaranta bezpieczeństwa utrwali się w świadomości znaczącej części obywateli, każdy kolejny kryzys, niezależnie od tego, czy będzie miał charakter energetyczny, polityczny czy związany z bezpieczeństwem, stanie się narzędziem wzmacniającym wpływy Kremla.
Meldunek sytuacyjny z listopada 2025 roku pokazuje, że Mołdawia znajduje się pod silnym, wielowektorowym naciskiem propagandowym. Odpowiedź na to wyzwanie wymaga nie tylko działań państwowych, ale również świadomego udziału mediów, organizacji pozarządowych i partnerów zagranicznych. Bez takiej współpracy ryzyko zdominowania wyobraźni i emocji znacznej części społeczeństwa przez narracje Kremla będzie w nadchodzących miesiącach systematycznie rosło.
Projekt MUGA: „Publikacja powstała na podstawie bieżącego monitoringu środowiska informacyjnego Mołdawii, Ukrainy, Gruzji i Armenii realizowanego w ramach projektu MUGA – moduł II („Śledztwa cyfrowe i analiza operacji wpływu na rzecz bezpieczeństwa środowiska informacyjnego społeczeństw Mołdawii, Ukrainy, Gruzji i Armenii”). Projekt jest realizowany przez Fundację INFO OPS Polska oraz DFRLab (Atlantic Council).
Działania finansowane są z budżetu państwa w ramach konkursu Ministra Spraw Zagranicznych RP „Dyplomacja publiczna 2024–2025 – wymiar europejski i przeciwdziałanie dezinformacji”. Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej.”
Zapraszamy również do zapoznania się z raportami:
Badanie środowisk informacyjnych Mołdawii, Ukrainy, Gruzji i Armenii:
- Badanie środowiska informacyjnego Armenii: https://infoops.pl/badanie-srodowiska-informacyjnego-armenii/
- Badanie środowiska informacyjnego Mołdawii: https://infoops.pl/badanie-srodowiska-informacyjnego-moldawii/
- Badanie środowiska informacyjnego Gruzji: https://infoops.pl/badanie-srodowiska-informacyjnego-gruzji/
- Badanie środowiska informacyjnego Ukrainy: https://infoops.pl/badanie-srodowiska-informacyjnego-ukrainy/















