
Monitorowany okres: sierpień 2023 roku.
Materiał informacyjny: miesięczne podsumowanie wraz z omówieniem kierunków działań rosyjskiej i białoruskiej propagandy w polskiej przestrzeni informacyjnej.
Preambuła: komentarz analityczny obejmuje wybrane przez analityków Disinfo Digest – projekt fundacji INFO OPS Polska – najważniejsze zdarzenia będące elementem operacji informacyjno – psychologicznych Rosji i Białorusi w polskiej infosferze.
Dekompozycja celu operacji
Rosyjski aparat propagandowy kontynuował w sierpniu 2023 r. operacje informacyjno – psychologiczne, których celem jest doprowadzenie do zniekształcenia postrzegania rosyjskiej napaści na Ukrainę. Równolegle do tych operacji rosyjski aparat wpływu kontynuuje działania dezinformacyjne, które mają ukazywać Zachód i NATO w fałszywym świetle – prowokacyjnej i agresywnej (ofensywnej) polityki wymierzonej w Rosję.
W sierpniu 2023 roku identyfikowaliśmy wysoką aktywność operacji realizowanych przez Federację Rosyjską i Białoruś pozostającą w perymetrze działań psychologicznych, opartych na kształtowaniu atmosfery zagrożenia zarówno wobec społeczeństw Zachodu (poprzez operacje zastraszania) oraz wewnętrznych (poprzez ukonstytuowane działania propagandowe będące elementem wizerunku Rosji i Białorusi jako “oblężonych twierdz”). Przeciwnicy informacyjni podtrzymali również wysoką aktywność w operacjach, które są oparte na próbach podważania i osłabiania poparcia społecznego na rzecz wspierania wysiłku obronnego (donacji wojskowych) na rzecz Ukrainy, próbach osłabienia relacji Polski z sojusznikami przy użyciu działań dyskredytacyjnych oraz promocji propagandy o Polsce jako państwie agresywnym, prowokującym, destabilizującym bezpieczeństwo regionu oraz planującym działania zbrojne p-ko Rosji, Białorusi, Ukrainie lub (w zależności od promowanej narracji) Litwie. Ten komponent działań informacyjnych skierowany do Zachodniej opinii publicznej był w dużej mierze prowadzony przy zastosowaniu anglojęzycznego aparatu wpływu Kremla oraz osób i organizacji o zachodniej afiliacji, pracujących na rzecz rosyjskiej propagandy.
Rosyjska propaganda nieustannie podtrzymuje działania stymulujące lęk (więcej na ten temat). Do katalogu tych operacji można zaliczyć zarówno próby zastraszania nuklearnego (więcej na ten temat pisaliśmy tutaj), jak również działania aktywne realizowane w ramach dywersji ideologicznej / informacyjnej.
Elementem tych operacji było zastraszanie Polski wybuchem wojny (w tym nuklearnej) jako potencjalną konsekwencją „militaryzacji Polski”.
W optyce rosyjskiej propagandy tzw “militaryzacja Polski” – opiera się na przedstawianiu polskiej polityki obronnej w fałszywym świetle – rzekomego dowodu agresywnej i prowokacyjnej polityki RP.
W sierpniu 2023 r. polska polityka obronna była mocno “obsługiwana” przez rosyjską i białoruską propagandę. Celem tej operacji było wywołanie lęku poprzez przedstawienie polityki obronnej Polski jako preludium do działań ofensywnych / rzekomo “nadchodzącej” napaści na Ukrainę, Rosję i/lub Białoruś. W ramach tej narracji polskie – defensywne – reaktywne działania, które były podejmowane w odpowiedzi na zaczepne i agresywne działania państwa związkowego (ZBiR) wzdłuż granicy RP i krajów bałtyckich, przedstawiane były jako prowokacje mogące skutkować wybuchem wojny.
Operacja ta miała na celu obniżenie zaufania i akceptacji dla współpracy militarnej Polski z sojusznikami, obniżenie akceptacji dla polityki obronnej Polski, w tym procesów wzmacniania wschodniej flanki NATO i SZ RP per se.
Wiele ataków informacyjnych było opartych na manipulacyjnym ujęciu parady Wojska Polskiego z 15 sierpnia. Rosyjska propaganda łączyła defiladę wojskową z postawami antyrosyjskimi czy rusofobią. Przekaz propagandowy był również oparty na dyskredytowaniu święta Wojska Polskiego za pomocą rewizjonizmu historycznego. Rosyjski aparat propagandowy próbował deprecjonować sukces Bitwy Warszawskiej i dziejowego zwycięstwa Polski nad Rosją poprzez promowanie materiałów propagandowych i wypowiedzi o rzekomych polskich zbrodniach na 20 tysiącach żołnierzy Armii Czerwonej.
W działania informacyjne wplatano również dezinformację jakoby Bitwa Warszawska była elementem operacji wyprzedzającej, opartej na podjęciu przez wojska bolszewickie działań defensywnych, wyprzedzających co jest oczywistym kłamstwem historycznym.
Defilada z okazji święta Wojska Polskiego była równolegle “obsługiwana” przez białoruski aparat propagandowy. Białorusini przedstawiali ją jako dowód na imperialne, a więc ofensywne, dążenia Polski na arenie międzynarodowej. Polska jako zagrożenie dla bezpieczeństwa Rosji i/lub Białorusi jest już stałym i ugruntowanym przekazem w działaniach propagandowych obu reżimów.
Środowisko informacyjne kształtowane pod kontrolą aparatu wpływu Rosji coraz częściej uwidaczniało promocję chińskich materiałów agitacyjnych i propagandy, która w obszarze działań informacyjnych na poziomie strategicznym współgra z rosyjską w wybranych wątkach.
Chiny w tym zakresie realizują m. in. agendę wymierzoną w osłabienie sojuszu NATO. Przykładem takiej wspólnej operacji była promocja wypowiedzi rzecznika chińskiego Ministerstwa Obrony Wu Qian. Działania informacyjne Chin bezpośrednio wpisywały się w narracje propagandowe Kremla i obejmują m. in.:
- Krytykę pomocy wojskowej Zachodu na rzecz wysiłku obronnego Ukrainy, która w optyce Chińskiej propagandy ma wymiar prowokacji, „podtrzymywania” wojny czy agresji.
- Manipulowanie obrazem polityki obronnej NATO poprzez przedstawianie jej w fałszywym świetle działań prowokacyjnych, ofensywnych czy destabilizujących ład międzynarodowy.
Równolegle do działań informacyjnych chińska i rosyjska propaganda rozwijały działania oparte na cenzurze i kłamstwie o odpowiedzialności Zachodu / USA za wojnę na Ukrainie.
Wybrane kierunki aktywności informacyjnej Federacji Rosyjskiej:
- Podważanie i osłabienie poparcia społecznego na rzecz wspierania wysiłku obronnego Ukrainy.
- Osłabienie relacji Polski z sojusznikami, działania dykredytacyjne.
- Promocja i obsługa informacyjna zamachu stanu w Nigrze.
- Wsparcie i koordynacja operacji białoruskiej propagandy.
Działania propagandowe na wskazanych kierunkach + narracje
1. Podważanie i osłabienie poparcia społecznego na rzecz wspierania wysiłku obronnego Ukrainy.
Rosyjski aparat wpływu nie ustaje w próbach podważania i osłabiania poparcia społecznego na rzecz wspierania wysiłku obronnego Ukrainy. Zachodnie donacje wojskowe na rzecz Ukrainy pozostają jednym z głównych celów rosyjskich operacji informacyjno – psychologicznych. Kampanie dyskredytujące zachodnie systemy uzbrojenia przekazywane Ukrainie czy próby wykazania, że wspieranie wysiłku obronnego Ukrainy jest bezzasadne wobec rosyjskich zwycięstw były w sierpniu jednym z wiodących tematów operacji realizowanych w serwisach społecznościowych. Aby skutecznie podważyć zasadność wspierania Ukrainy rosyjski aparat propagandowy dążył do wywołania efektu psychologicznego opartego na bezradności. W tym celu informacje o ukraińskich niepowodzeniach zestawiano z propagandą dotyczącą „rosyjskich zwycięstw” aby stworzyć wrażenie bezzasadności zaangażowania na rzecz wysiłku obronnego Ukrainy.
Na użytek tej operacji Rosjanie stosują prostą ale skuteczną taktykę zwiększania dostępności w serwisach społecznościowych informacji dotyczących ukraińskich niepowodzeń.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony zasila system propagandy filmami z działań bojowych, a rosyjscy tzw. blogerzy wojskowi często poddają te filmiki dodatkowej obróbce manipulowania obrazem w celu wytworzenia mylnego wrażenia o masowej utracie sprzętu.
Celem było (i jest) przede wszystkim wykazanie, w podatnych grupach odbiorców, że Ukraina nie posiada, mimo zachodnich donacji, zdolności do prowadzenia operacji obronnej, w tym działań kontrofensywnych.
Działania te zostały wsparte operacjami towarzyszącymi, które miały (i mają) na celu wykazanie Zachodniej opinii publicznej, że wsparcie udzielane Ukrainie jest bezzasadne wobec nieuchronnej klęski Ukrainy i niezdolności Zachodu do przeciwstawienia się Rosji (w optyce propagandowej Kremla). W ten cykl działań wpisuje się wypowiedź Miedwiediewa o nieuniknionej klęsce Zachodu na Ukrainie.
Inną obserwowaną w sierpniu taktyką było ciągłe eksponowanie negatywnych informacji na temat rzekomych konsekwencji (społecznych / gospodarczych) wspierania Ukrainy.
Rosjanie szybko adoptują wydarzenia na arenie międzynarodowej na użytek działań propagandowych.
Połączonym przykładem powyższych może być zorganizowana przez rosyjski aparat propagandy promocja zdjęć zniszczeń wywołanych pożarami na Maui, drugiej co do wielkości wyspie w archipelagu Hawajów, która miała sugerować adresatom nieadekwatność (dysproporcję) zaangażowania w działania pomocowe rządu USA na rzecz ofiar i mieszkańców wyspy w relacji do wartości finansowej programów wsparcia udzielanych Ukrainie przez rząd USA. Celem tak skrojonych operacji jest obniżenie akceptacji społecznej dla programów wsparcia działań obronnych Ukrainy.
Rosyjski aparat wpływu kontynuował operację propagandową wymierzoną w deklarację Zachodu o przekazaniu Ukrainie amunicji kasetowej. Działanie informacyjne było realizowane za pomocą reżyserowanych wywiadów z personelem wojskowym. Dodatkowy kontekst działań propagandowych był oparty na fałszywych tezach z wypowiedzi Władimira Putina i Siergieja Szojgu (RU MON), który podobnie jak Putin dezinformował twierdząc, że Rosja nie używa w wojnie przeciwko Ukrainie amunicji kasetowej.
Rosyjski system propagandy indoktrynuje dzieci i młodzież, w tym na okupowanych terytoriach Ukrainy.
Narzucone przez Rosję nowe podręczniki „historii” uczą kłamstw na temat rosyjskiej napaści zbrojnej na Ukrainę i sytuacji międzynarodowej plasując Rosję w roli ofiary. Nowe podręczniki dla uczniów szkół średnich dotyczące „historii powszechnej świata i historii Rosji” zawierają większość stosowanych dotąd metanarracji propagandowych. Podręczniki zawierają fałszywe tezy pokazujące rosyjską napaść zbrojną na Ukrainę jako element konfrontacji z Zachodem, wojny zastępczej, sprowokowanej przez agresywną politykę Zachodu.
2. Osłabienie relacji Polski z sojusznikami.
Rosja nie ustaje w próbach osłabienia relacji Polaków z sojusznikami. Na użytek tych działań rosyjski aparat wpływu dyskredytował informacyjnie wojska sojusznicze za promocją dezinformacji na temat zagrożenia dla niepodległości i bezpieczeństwa RP. Jednym z eksponowanych wątków była próba wskazania odbiorcom zagrożenia dla ich własnego bezpieczeństwa – obywateli. To kalka z działań informacyjnych wymierzonych w postrzeganie uchodźców z Ukrainy. Na użytek tych działań propaganda eksponowała dezinformację o grabieżach, gwałtach, przestępstwach i „wyjęciu spod prawa” żołnierzy wojsk sojuszniczych w Polsce.
Zakażenie wody w Rzeszowie bakterią Legionella zostało szybko wykorzystane przez rosyjski aparat wpływu do uderzenia w postrzeganie Ukrainy i USA. Równolegle promocja informacji o ofiarach, i zagrożeniach skażeniem była wykorzystywana do kształtowania wrażenia destabilizacji i zagrożenia dla życia i zdrowia wśród Polaków. Wiodące narracje, w których rosyjski aparat propagandowy promował tezy o Legionelli, to narracje o pochodzeniu bakterii od ukraińskich uchodźców. Narracje rozbudowano też o wątki łączące bakterie z rzekomymi biolabolatoriami USA na Ukrainie lub w ośrodku dla uchodźców na Podkarpaciu.
Rosyjski aparat wpływu stosuje taktykę selektywnego doboru negatywnych treści dostępnych na temat zachowań i występków Ukraińców w Polsce w celu uwiarygadnia operacji wymierzonych w relacje PL – UA. Przykładem może być eksponowanie w działaniach propagandowych informacji o dwóch pijanych Ukraińcach, którzy dokonali zniszczeń w hostelu w Gdańsku. Dodatkowo Rosjanie stale rozwijają operację bazującą na wątkach dotyczących rzekomego handlu organami Ukraińców przez Polskę i Zachód. Ten cykl działań dowodzi ścisłemu monitoringowi nad polskojęzycznym środowiskiem informacyjnym i dynamicznemu zarządzaniu kontekstem wydarzeń faktycznych na użytek rosyjskich działań informacyjnych – w tym przypadku dyskredytujących Ukrainę / Ukraińców w oczach Polaków.
Rosjanie wznowili aktywność informacyjną opartą na wątkach tzw. „polskich najemników” na Ukrainie. Rosyjska dezinformacja o rzekomej obecności polskich żołnierzy w walkach na Ukrainie była oparta na promowaniu fałszywych informacji o udziale polskich żołnierzy / najemników w wojnie. To kontynuacja cyklu operacji dezinformacyjnych opartych na kształtowaniu fałszywego wrażenia o pośrednim zaangażowaniu Wojska Polskiego w walki na Ukrainie. To kolejna odsłona (i kontynuacją zarazem) kreacji obrazu Polski jako kraju agresywnego i ofensywnego, który prowadzi „wojnę zastępczą” przeciwko Rosji w Ukrainie.
W rosyjskich operacjach, skierowanych do ukraińskiego społeczeństwa rzekomi polscy najemnicy mają odpowiadać za liczne zbrodnie wojenne na ukraińskiej ludności i przygotowywanie aneksji Zachodniej Ukrainy.
Przyjęty model działania obejmuje cytowania z publikacji prorosyjskich portali w Polsce, w tym „Myśli Polskiej”.
Wizerunek RP w działaniu propagandowym Kremla
Linie perswazji na poziomie strategicznym są oparte na kształtowaniu obrazu Polski jako państwa niestabilnego, prowokującego, stwarzającego zagrożenia dla bezpieczeństwa całego regionu. Szczególnym obszarem aktywność były (i są) ataki informacyjne wywodzone z fałszywych przesłanek na temat rzekomych planów Polski do prowadzenia działań zbrojnych przeciwko Ukrainie, Rosji i/lub Białorusi. Wysiłek informacyjny Federacji Rosyjskiej na tym kierunku nie słabnie, a wręcz przeciwnie – zwiększa dynamikę oddziaływania na wybrane grupy adresatów. W monitorowanym okresie zidentyfikowano wiele działań informacyjnych realizowanych na niskim poziomie taktycznym, które miały być elementem pozorowanego dowodu (o pozorowanym dowodzie tutaj) na tezy dezinformacyjne Kremla.
W tym kontekście należy rozumieć działania informacyjne oparte na fałszywych tezach jakoby LITPOLUKRBRIG (Litewsko-Polsko-Ukraińska Brygada im. Wielkiego Hetmana Konstantego Ostrogskiego) miałaby zostać dyslokowana na terytorium Zachodniej Ukrainy. Dezinformacja na temat planu udziału LITPOLUKRBRIG w wojnie na Ukrainie czy udziale w aneksji Zachodniej Ukrainy przez Polskę to stale obecny w ostatnich miesiącach wektor działań dezinformacyjnych rosyjskiego i białoruskiego aparatu wpływu. Ataki informacyjne realizowane przy użyciu dezinformacji na temat LITPOLUKRBRIG są wykorzystywane przez Rosjan m. in. do budowy fałszywego obrazu rosyjskiej napaści na Ukrainę poprzez tworzenie fałszywej oceny sytuacji na Ukrainie jako wojny zastępczej, defensywnej wobec „prowokacji” Polski / NATO.
W polskojęzycznym środowisku informacyjnym już jest uwidoczniony trend większej dostępności działań propagandowych realizowanych za pośrednictwem osób i organizacji o zachodniej afiliacji.
Rosyjski wpływu często sięga po wypowiedzi osób z zachodnią afiliacją w celu rozproszenia i uwiarygodnienia własnych działań dezinformacyjnych.
Dwiema najbardziej promowanymi osobami z USA byli w sierpniu 2023 r. Scott Ritter oraz Douglas MacGregor. Ten drugi przedstawia Rosję w fałszywym świetle – jako państwo rzekomo zagrożone, zmuszone do obrony. Rosyjski aparat propagandy konsekwentnie dąży do zastąpienia faktów o rosyjskiej napaści na Ukrainę fałszywym wrażeniem prowadzenia na Ukrainie wojny zastępczej, defensywnej wobec „prowokacji” Zachodu. Taka retoryka jest coraz częściej „uzasadniania” wypowiedziami MacGregora, który sugeruje fałszywie m.in., że Polskie władze chcą stworzyć rozległe imperium w pobliżu granic Rosji. Wypowiedzi zachodnich (prorosyjskich) komentatorów są kierowane również do polskich odbiorców. Ritter w monitorowanym okresie groził Polakom: “jeśli szczekasz na Rosję, to nie zdziw się, jeśli oderwie ci głowę”. To jedna z agresywnych retoryk z wypowiedzi Scotta Rittera. W optyce działań informacyjnych Rittera to nie Rosja czy Białoruś stanowią zagrożenia dla Polski / NATO, a Polska która jest „agresorem”. Ritter jest obecnie narzędziem uwiarygodnienia większości rosyjskich operacji dezinformacyjnych realizowanych przeciwko RP. Kreml chętnie wspiera a rosyjska propaganda promuje prorosyjskie działania informacyjne osób i grup działających w Europie i na Zachodzie w celu rozproszenia własnych działań i stworzenia wrażenia powszechnego dotarcia tez propagandowych do adresatów.
Celem nieustannie realizowanym przeciwko Polsce jest kształtowanie fałszywego obrazu Polski jako państwa stwarzającego „realny” problem dla bezpieczeństwa Europy.
3. Promocja i obsługa informacyjna zamachu stanu w Nigrze.
Nigeryjska straż prezydencka obaliła i uwięziła prezydenta Bazouma, pierwszego demokratycznie wybranego przywódcę Nigru. Od tego czasu władzę sprawuje junta wojskowa, na czele której stanął generał Abdourahamane Tiani, wcześniej szef Gwardii Prezydenckiej. Rosyjska propaganda prowadziła aktywność informacyjną w serwisach społecznościowych opartą na promocji zamachu stanu w Nigrze. W wybranych wątkach propagandowych uwzględniane były działania o charakterze promocji postaw prorosyjskich i anty zachodnich. Fałszywie wskazując przy tym Rosję jako „gwaranta stabilności” i „bezpieczeństwa” na świecie. Działania informacyjne promujące zamach stanu w Nigrze były obecne w działaniach propagandowych obiektów Jewgienija Prigożyna, który fałszywie określał przejęcie władzy przez nigeryjską wojskową juntę jako wyzwolenie Nigru.
4. Operacje białoruskiej propagandy.
Białoruski system propagandy eksponował fałszywe tezy z wypowiedzi Aleksandra Łukaszenki. Łukaszenko podawał (i podaje) fałszywe informacje na temat presji migracyjnej na granicę Polski, którą wskazują rzekomo jako naturalną. Reżim Łukaszenki stosuje przeciwko Polsce mechanizm przymusowej migracji. To stosowana od czasów ZSRR taktyka. Inżynieria przymusowej migracji to nie wojskowy środek walki (więcej tutaj), używany równolegle z dezinformacją, operacjami wpływu i innymi metodami walki hybrydowej przeciwko Polsce. Inżynieria przymusowej migracji wywodzi się z sowieckiej koncepcji tzw. wywiadu aktywnego lub środków aktywnych, które stanowiły specjalne, ofensywne przedsięwzięcia zgodne z interesami ZSRR i innych państw bloku komunistycznego (więcej na ten temat tutaj). Polegały one na wywieraniu wpływu i oddziaływaniu na różne dziedziny życia w krajach demokratycznych, w tym na osłabianiu, dezinformowaniu czy paraliżowaniu działań państw uznanych za wrogie. Operacje te nie ograniczały się tylko do służb wywiadowczych, ale obejmowały w zasadzie wszystkie elementy sowieckiej struktury państwowej. Wypowiedź Łukaszenki przypomina wcześniejsze fałszywe tezy sugerujące odpowiedzialność Zachodu i zaniechania rozwiązania problemu migracyjnego przez Unię Europejską. Łukaszenko podkreślał, że Białoruś nie zamierza „ingerować w sprawy nielegalnej migracji”. Tego typu wypowiedzi od 2021 roku poprzedzały zwiększone ataki/presję migracyjną na granicę RP/UE/NATO.
W relacji do mechanizmu przymusowej migracji Mińsk podjął działania informacyjne wymierzone w polską barierę fizyczną na granicy PL–RB. W przekazie propagandowym Białoruś jest zainteresowana rozwiązaniem „problemów spowodowanych budową płotu w Puszczy Białowieskiej”. O tym oświadczył Minister Zasobów Naturalnych i Ochrony Środowiska Andriej Chudyk podczas międzynarodowej specjalistycznej wystawy ekologicznej Ecology Expo 2023. Stałym działaniem (dez)informacyjnych aparatu wpływu Białorusi jest przedstawianie polskiej zapory jako zagrożenia dla biotopu Puszczy Białowieskiej (narusza integralność ekosystemu) przy jednoczesnym pomijaniu, a wręcz ukrywaniu faktów na temat białoruskiego systemu granicznego Sistiema, który wybudowany i rozwijany od lat 80 XX wieku już dawno przeciął integralność ekosystemu puszczy.
W dniach 17-19 sierpnia Mińsk był gospodarzem II „Międzynarodowego Kongresu Antyfaszystowskiego”. Odezwa Łukaszenki do uczestników tzw. „międzynarodowego kongresu antyfaszystowskiego” była teatrem działań propagandowych. Aleksander Łukaszenko dezinformował o prowokowaniu przez Zachód wojny i destrukcji międzynarodowego systemu bezpieczeństwa. Działania propagandowe Łukaszenki to kontynuacja dotychczas prowadzanych działań informacyjnych, które przedstawiają świat Zachodu / NATO w fałszywym, negatywnym świetle prowokatora, który przygotowuje się do destabilizacji i napaści zbrojnej przeciwko Białorusi czy Rosji. W ten cykl działań informacyjnych wpisane są działania propagandowe Rosji jak i Białorusi. W ślad za Łukaszenką watki propagandowe rozwijał także Wiktor Chrenin, (minister obrony Białorusi), który atakował informacyjnie Polskę, Litwę, Łotwę, Estonię i Ukrainę. Chrenin rozwijał znaną od lat dezinformację o „odradzającym się faszyzmie” w w/w państwach opierając swój wywód m. in. na fałszywych tezach kremlowskiego rewizjonizmu historycznego, w tym kłamstwie historycznym o genezie wybuchu II wojny światowej.
Rosyjska i białoruska propaganda konsekwentnie zakłamują fakty o pakcie Ribbentrop – Mołotow (pakt Stalin – Hitler: więcej tutaj) i współpracy obu reżimów totalitarnych również na użytek obecnie prowadzonych operacji, gdzie fałszywe tło informacyjne jest wykorzystywane jako „uzasadnienie” dla tez propagandowych.
Opracował: Fundacja INFO OPS Polska
Zadanie publiczne finansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Dyplomacja Publiczna 2023”.
Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.












![Rosja od lat przedstawia się jako naturalny partner państw Globalnego Południa oraz rzecznik „wielobiegunowego ładu”, który ma stanowić alternatywę wobec dominacji Zachodu. W tej narracji Kreml pozycjonuje się także jako przeciwnik neokolonializmu. Analiza konkretnych przypadków, obejmujących Irak, Kubę oraz wybrane państwa afrykańskie, prowadzi jednak do odmiennych wniosków. W praktyce zamiast relacji partnerskich widoczny jest powtarzalny schemat instrumentalnego wykorzystywania zasobów tych państw. Mechanizm ten nie jest nowy. W wielu aspektach przypomina działania Związku Radzieckiego wobec krajów określanych wówczas jako Trzeci Świat. Zmieniła się retoryka oraz część narzędzi operacyjnych, natomiast podstawowa logika pozostaje podobna. Rosja deklaruje wsparcie dla suwerenności i niezależności państw Globalnego Południa, jednocześnie wykorzystując ich ograniczenia strukturalne dla realizacji własnych celów politycznych i militarnych. Irak jako model operacyjny Przypadek Iraku dostarcza jednego z najbardziej przejrzystych przykładów działania mechanizmu rekrutacyjnego. W lutym 2026 roku irackie służby bezpieczeństwa zatrzymały 17 osób podejrzanych o udział w siatce werbunkowej. Jak podaje portal The New Arab, młodzi Irakijczycy byli przyciągani ofertami pracy oraz studiów, które po przyjeździe do Rosji „przekształcały się w kontrakt na służbę wojskową”. Kluczowym elementem całego procesu był brak tłumaczenia dokumentów oraz presja wywierana na podpisywanie umów sporządzonych w języku obcym. Dostępne relacje wskazują, że nie był to incydent jednostkowy. Jak czytamy w dzienniku The National, „młodzież była wciągana poprzez pozornie legalne kanały, takie jak agencje pracy czy biura podróży, a następnie wiązana kontraktami w obcym języku”. Źródła te sugerują również, że skala zjawiska jest istotna. Według przywoływanych informacji „około 3 000 Irakijczyków trafiło do rosyjskiej armii”. Reakcja władz w Bagdadzie wskazuje, że proceder został potraktowany jako realne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Podjęto decyzję o zamknięciu części programów stypendialnych oraz rozpoczęto działania dyplomatyczne. W analizie tego przypadku konieczne jest zachowanie precyzji. Mamy do czynienia z konkretnym mechanizmem funkcjonującym w Iraku, a nie z jednorodnym zjawiskiem obejmującym cały region, co bywa upraszczane w niektórych przekazach. Skalowanie mechanizmu: Kuba i Afryka Podobne schematy działania widoczne są także poza Irakiem, co wskazuje na ich powtarzalny, a nie incydentalny charakter. Na Kubie rekrutacja opiera się przede wszystkim na wykorzystaniu dysproporcji ekonomicznych. Jak wskazuje analiza Friedrich Naumann Foundation, oferowano wynagrodzenia „rzędu 2 000 USD miesięcznie przy średniej kubańskiej około 17 USD”, a także obietnice nieruchomości i uzyskania obywatelstwa. W tym samym opracowaniu szacuje się, że liczba osób zaangażowanych po stronie rosyjskiej może sięgać nawet kilkunastu tysięcy. Zjawisko to ma jednocześnie wyraźny wymiar komunikacyjny. Portal The New Voice of Ukraine podaje, powołując się na ustalenia ukraińskiego wywiadu, że działania te służą budowaniu przekazu, zgodnie z którym „Rosja nie jest agresorem, bo wspiera ją także ‘cywilizowany świat’”. W tym ujęciu osoby rekrutowane pełnią podwójną funkcję, ponieważ są wykorzystywane zarówno operacyjnie, jak i propagandowo. W państwach afrykańskich proces ten ma bardziej rozproszony charakter, jednak jego logika pozostaje zbliżona. Jak relacjonuje Al Jazeera, według strony ukraińskiej „ponad 1 780 obywateli afrykańskich walczy obecnie w rosyjskiej armii”, a sam mechanizm obejmuje dziesiątki państw. Jednocześnie źródła cytowane przez tę redakcję wskazują, że wielu rekrutów było „wciąganych na czarnym rynku pracy […] bez przeszkolenia”, często pod pretekstem ofert zatrudnienia. Relacje uczestników tych procesów potwierdzają, że sytuacja po przyjeździe do Rosji miała w wielu przypadkach charakter przymusowy. W materiale agencji Reuters czytamy, że część z nich została skierowana „bezpośrednio do kopania okopów i działań na froncie”, często bez odpowiedniego przygotowania oraz zaplecza logistycznego. Mechanizm działania: struktura i funkcje Analiza porównawcza pozwala uchwycić spójny schemat operacyjny, który powtarza się w różnych kontekstach geograficznych. Pierwszym etapem jest impuls ekonomiczny. Jak podaje dziennik The National, potencjalnym rekrutom oferuje się „jednorazowe premie sięgające 20 000 USD oraz miesięczne wynagrodzenie około 3 000 USD”. W realiach wielu państw Globalnego Południa oznacza to dochód wielokrotnie przewyższający lokalne standardy, co znacząco zwiększa podatność na ofertę. Drugim etapem jest moment przejęcia kontroli. Po przyjeździe do Rosji rekruci trafiają w sytuację asymetrii informacyjnej i prawnej. Podpisują dokumenty, których często nie rozumieją, a ich możliwość wycofania się zostaje ograniczona. Agencja Reuters relacjonuje, że część z nich trafia „bezpośrednio na front, nierzadko do najbardziej niebezpiecznych zadań”, co wskazuje na instrumentalne traktowanie tych osób jako zasobu wysokiego ryzyka. Trzecim elementem jest warstwa informacyjna. Obecność cudzoziemców jest eksponowana w przekazie medialnym jako dowód międzynarodowego poparcia. Jak wskazuje portal The New Voice of Ukraine, ich udział służy budowaniu narracji o globalnej legitymizacji działań Rosji, co ma znaczenie zarówno wobec odbiorców wewnętrznych, jak i zagranicznych. Uzupełnieniem tego modelu są lokalne sieci współpracy. Z ustaleń agencji Reuters wynika, że w niektórych przypadkach proces rekrutacji wspierany jest przez lokalnych aktorów politycznych oraz biznesowych. Zwiększa to wiarygodność ofert i ułatwia dotarcie do potencjalnych kandydatów, jednocześnie utrudniając przeciwdziałanie temu zjawisku na poziomie państwowym. Bandung i reinterpretacja „trzeciej drogi” Konferencja w Bandungu w 1955 roku stanowiła próbę zdefiniowania realnej autonomii państw postkolonialnych wobec rywalizujących bloków. Jej uczestnicy odrzucali podporządkowanie zarówno Zachodowi, jak i Związkowi Radzieckiemu. Jak przypomina analiza publikowana przez Explaining History, deklarowano sprzeciw wobec „kolonializmu we wszystkich jego postaciach”, obejmującego każdą formę dominacji zewnętrznej, niezależnie od jej ideologicznego uzasadnienia. Współczesna Rosja świadomie odwołuje się do tej tradycji. W swojej komunikacji podkreśla znaczenie wielobiegunowości oraz wspólnoty państw Globalnego Południa, które mają rzekomo odzyskiwać podmiotowość w systemie międzynarodowym. Problem polega na tym, że obserwowane działania stoją w sprzeczności z tym przekazem. Mechanizmy rekrutacyjne prowadzą do sytuacji, w której obywatele tych państw są wciągani w konflikt po stronie rosyjskiej. W praktyce oznacza to odejście od idei niezaangażowania i faktyczne podporządkowanie się jednemu z aktorów. W tym ujęciu widoczna jest wyraźna ciągłość historyczna. Związek Radziecki również deklarował wsparcie dla państw niezaangażowanych, jednocześnie konsekwentnie rozszerzając własną strefę wpływów. Dzisiejsza Rosja operuje mniej ideologicznym językiem, częściej wykorzystuje narzędzia ekonomiczne, sieci pośredników oraz mechanizmy rynkowe, jednak cel pozostaje zbliżony. Chodzi o wciąganie państw i ich społeczeństw w orbitę własnych interesów, przy jednoczesnym utrzymaniu narracji o partnerstwie i wspólnej walce z dominacją Zachodu. Między narracją a praktyką Zestawienie przypadków Iraku, Kuby oraz państw afrykańskich prowadzi do jednego zasadniczego wniosku, choć nie wynika on z deklaracji, lecz z obserwacji konkretnych działań. W różnych kontekstach geograficznych powtarza się ten sam schemat, w którym czynniki ekonomiczne, presja sytuacyjna oraz manipulacja informacyjna tworzą spójny mechanizm pozyskiwania ludzi do działań militarnych. Na poziomie oficjalnym Rosja konsekwentnie odwołuje się do idei współpracy i wspólnoty interesów z państwami Globalnego Południa. W praktyce prowadzi to jednak do ograniczania ich realnej autonomii. Koncepcja „trzeciej drogi”, która miała oznaczać niezależność od wielkich bloków, przestaje funkcjonować jako projekt polityczny, a zaczyna pełnić rolę narzędzia uzasadniającego konkretne działania. Z perspektywy analitycznej kluczowe znaczenie ma rozróżnienie między warstwą deklaratywną a operacyjną. To nie język oficjalnych wystąpień, lecz przebieg procesów rekrutacyjnych, przepływ ludzi oraz sposób ich wykorzystania pozwalają uchwycić rzeczywisty charakter relacji. W tym wymiarze Globalne Południe nie występuje jako równorzędny partner, lecz jako zasób, który można mobilizować w zależności od potrzeb strategicznych.](https://disinfodigest.pl/wp-content/uploads/2026/04/Zasobyludzkie.png)


