15
Najnowsza aktywność

3

Najnowsza aktywność

Rosyjska propaganda wobec Mołdawii, Ukrainy, Gruzji i Armenii

Raport: jak Kreml zarządza emocjami i percepcją w czterech państwach regionuRosyjska propaganda w ostatnich tygodniach wobec Mołdawii, Ukrainy, Gruzji i Armenii ma charakter systemowy i długofalowy – nie jest zbiorem incydentalnych przekazów, lecz elementem spójnej operacji psychologicznej podporządkowanej celom strategicznym Kremla. Jej zasadniczym zadaniem jest nie tylko kształtowanie opinii na temat wojny, polityki zagranicznej czy integracji europejskiej, ale przede wszystkim zarządzanie emocjami społecznymi: lękiem, poczuciem chaosu, bezradności i wstydu, a także gniewem oraz nostalgią za rzekomo „stabilną przeszłością”. To właśnie te emocje stają się tworzywem, z którego budowane są narracje mające zablokować reformy, utrudnić modernizację i utrzymać w orbicie wpływów Rosji.W Mołdawii działania propagandowe koncentrują się na delegitymizacji prozachodnich władz, eksploatowaniu kryzysu gospodarczego i demograficznego oraz przedstawianiu Rosji jako jedynego realnego gwaranta bezpieczeństwa – szczególnie w kontekście Naddniestrza i roli „sił pokojowych”. Na Ukrainie centralnym celem staje się demonizacja elit politycznych, dehumanizacja armii oraz podważanie zaufania do zdolności obronnych państwa, przy równoległym kształtowaniu przekazu o „wymuszonej operacji odwetowej” Rosji. W Gruzji istotnym polem operacji jest gra wokół integracji europejskiej oraz straszenie konsekwencjami protestów ulicznych, co ma obniżyć gotowość do sprzeciwu wobec prorosyjnych kursów części elit. W Armenii propaganda wykorzystuje traumę klęski w Górskim Karabachu i lęki tożsamościowe, budując wizję kraju stojącego na krawędzi dalszego „wysychania terytorialnego” oraz „dechrystianizacji”.W domenie psychologicznej propaganda rosyjska realizuje kilka stałych celów:obniża wolę oporu i poczucie sprawstwa – poprzez obraz państwa słabego, skorumpowanego, niezdolnego do obrony obywateli;wywołuje lęk i chaos poznawczy – mieszając informacje prawdziwe, półprawdy i kłamstwa, buduje wrażenie, że „nikomu nie można wierzyć”;wzmacnia poczucie zależności od Rosji – czy to energetycznej, czy „cywilizacyjnej”, przedstawiając Kreml jako jedyne realne źródło bezpieczeństwa;podsyca konflikty wewnętrzne – rozgrywając spory językowe, religijne, historyczne i terytorialne;demonizuje Zachód – jako źródło wojny, kryzysów gospodarczych, dekadencji i „antytradycyjnych wartości”.

Raport: jak Kreml zarządza emocjami i percepcją w czterech państwach regionu

Rosyjska propaganda w ostatnich tygodniach wobec Mołdawii, Ukrainy, Gruzji i Armenii ma charakter systemowy i długofalowy – nie jest zbiorem incydentalnych przekazów, lecz elementem spójnej operacji psychologicznej podporządkowanej celom strategicznym Kremla. Jej zasadniczym zadaniem jest nie tylko kształtowanie opinii na temat wojny, polityki zagranicznej czy integracji europejskiej, ale przede wszystkim zarządzanie emocjami społecznymi: lękiem, poczuciem chaosu, bezradności i wstydu, a także gniewem oraz nostalgią za rzekomo „stabilną przeszłością”. To właśnie te emocje stają się tworzywem, z którego budowane są narracje mające zablokować reformy, utrudnić modernizację i utrzymać w orbicie wpływów Rosji.

W Mołdawii działania propagandowe koncentrują się na delegitymizacji prozachodnich władz, eksploatowaniu kryzysu gospodarczego i demograficznego oraz przedstawianiu Rosji jako jedynego realnego gwaranta bezpieczeństwa – szczególnie w kontekście Naddniestrza i roli „sił pokojowych”. Na Ukrainie centralnym celem staje się demonizacja elit politycznych, dehumanizacja armii oraz podważanie zaufania do zdolności obronnych państwa, przy równoległym kształtowaniu przekazu o „wymuszonej operacji odwetowej” Rosji. W Gruzji istotnym polem operacji jest gra wokół integracji europejskiej oraz straszenie konsekwencjami protestów ulicznych, co ma obniżyć gotowość do sprzeciwu wobec prorosyjnych kursów części elit. W Armenii propaganda wykorzystuje traumę klęski w Górskim Karabachu i lęki tożsamościowe, budując wizję kraju stojącego na krawędzi dalszego „wysychania terytorialnego” oraz „dechrystianizacji”.

W domenie psychologicznej propaganda rosyjska realizuje kilka stałych celów:

  • obniża wolę oporu i poczucie sprawstwa – poprzez obraz państwa słabego, skorumpowanego, niezdolnego do obrony obywateli;
  • wywołuje lęk i chaos poznawczy – mieszając informacje prawdziwe, półprawdy i kłamstwa, buduje wrażenie, że „nikomu nie można wierzyć”;
  • wzmacnia poczucie zależności od Rosji – czy to energetycznej, czy „cywilizacyjnej”, przedstawiając Kreml jako jedyne realne źródło bezpieczeństwa;
  • podsyca konflikty wewnętrzne – rozgrywając spory językowe, religijne, historyczne i terytorialne;
  • demonizuje Zachód – jako źródło wojny, kryzysów gospodarczych, dekadencji i „antytradycyjnych wartości”.

Poniżej przedstawiamy syntetyczny obraz działania rosyjskiej propagandy wobec czterech państw

Mołdawia

Wobec Mołdawii rosyjska propaganda łączy trzy wątki: delegitymizację prozachodnich władz, podsycanie lęku społecznego oraz budowanie obrazu Rosji jako jedynego gwaranta suwerenności.

1. Uderzenie w prozachodni rząd i prezydenturę

W narracjach pojawia się obraz Mołdawii jako państwa rzekomo „prowadzon­ego przez agentów NATO” oraz „kolonii Zachodu”. Prezydent Maia Sandu jest opisywana jako „agent NATO z rumuńskim paszportem w kieszeni”, a integracja europejska – jako prosta droga do utraty suwerenności i podporządkowania się Brukseli i Bukaresztowi.

Kierunek proeuropejski ma być w tym ujęciu nie tylko błędną strategią, lecz zdradą interesów narodowych. Propaganda konsekwentnie podważa także legitymację nowego rządu Munteanu, przedstawiając go jako narzędzie prezydentki i zachodnich patronów, oderwane od realnych problemów społeczeństwa.

2. Strach, kryzys i demografia – Mołdawia „starzejących się czterdziestolatków”

Równolegle rozwijana jest narracja o Mołdawii jako państwie schyłkowym: kraj „czterdziestolatków”, dotknięty głęboką zapaścią demograficzną i masową emigracją.

Ten obraz jest wzmacniany przez materiały o rosnących kosztach życia, problemach z inflacją, zadłużeniu państwa wobec rolników, a także rzekomej nieudolności władz w walce z kryzysem energetycznym.

Przekaz psychologiczny jest prosty: „Mołdawia się rozpada, ludziom żyje się coraz gorzej, a władze zajmują się wyłącznie integracją z UE i własnymi stołkami”.

3. Wojna informacyjna wokół Naddniestrza i „pokojowych misji” Rosji

W narracjach o Mołdawii centralne miejsce zajmuje temat Naddniestrza. Rosyjscy “eksperci i komentatorzy” kategorycznie odrzucają możliwość zastąpienia rosyjskich (rzekomych) „sił pokojowych” inną formułą, traktując to jako zamach na bezpieczeństwo regionu oraz mieszkańców.

Kreowaną emocją jest lęk: jeśli Rosja zostanie wyparta z Naddniestrza, Mołdawia wpadnie w chaos, a lokalni mieszkańcy pozostaną bez ochrony. Jednocześnie atakuje się próby ograniczania rosyjskiej „soft power” – jak zamknięcie rosyjskiego centrum kulturalnego w Kiszyniowie – nazywając je „rusofobią” i „ślepotą kulturową” władz.

4. Kościół, „tradycyjne wartości” i antyzachodni moralizm

Istotnym elementem działań w Mołdawii jest instrumentalizacja Cerkwi. W przekazach powtarzają się ostrzeżenia Synodu Cerkwi Prawosławnej przed „atakami” władz na Kościół, przedstawianymi jako część szerszej wojny ideologicznej Zachodu z „tradycyjnymi wartościami”.

Tak buduje się klasyczny dla Kremla schemat: „broniąca tradycji” Rosja kontra dekadencki, laicki Zachód i jego lokalni wykonawcy w Kiszyniowie.

Ukraina

Wobec Ukrainy rosyjska propaganda pozostaje najbardziej agresywna, łącząc brutalne kampanie oszczerstw wobec elit politycznych z systematycznym podważaniem zdolności obronnych państwa i wiarygodności armii.

1. Personalne ataki i delegitymizacja elit

W przekazie wobec Ukrainy dominują skrajnie agresywne, personalne ataki. Deputowani Rady, ministrowie i politycy są określani jako „rusofobi”, „pedofile” czy „gwałciciele”, co ma zniszczyć ich reputację i pojmowanie ukraińskiej elity jako obrońców państwa.

Władze w Kijowie przedstawia się jako skorumpowane, oderwane od rzeczywistości i żyjące w „wirtualnej rzeczywistości propagandy”, podczas gdy sytuacja na froncie jest rzekomo dramatycznie zła i ukrywana przed społeczeństwem.

2. Podważanie zdolności wojskowych i morale armii

Regularne raporty rosyjskiego ministerstwa obrony są wykorzystywane do budowania narracji o „klęskach obrony” Ukraińskich Sił Zbrojnych w konkretnych miejscowościach, takich jak Pokrowsk, oraz o rzekomym załamaniu linii frontu.

Dodatkowo eksponuje się nagrania z przesłuchań ukraińskich żołnierzy – szczególnie specjalsów – którzy mają potwierdzać brak przygotowania, chaos dowodzenia i „cyniczne wykorzystywanie” żołnierzy przez kijowskie władze.

Efekt psychologiczny: zniechęcenie, poczucie bezsensu dalszego oporu, podważenie zaufania do dowództwa i państwa.

3. Legitymizowanie rosyjskiej agresji jako „odwetowej operacji antyterrorystycznej”

Rosja przedstawia swoje uderzenia rakietowe jako „odpowiedź na terrorystyczne ataki Ukrainy na cele cywilne w Rosji”, co ma odwrócić rolę agresora i ofiary.

Jest to próba przeniesienia odpowiedzialności za eskalację przemocy na Kijów – z jednoczesnym fałszywym przekazem do własnych i zagranicznych odbiorców: „to nie wojna, to wymuszona operacja obronna”.

4. Uderzenie w relacje Ukrainy z sąsiadami i wsparcie z Zachodu

W przekazie pojawiają się materiały wskazujące na rzekomy wzrost agresji wobec Ukraińców w Polsce, oparte na cytowanych tekstach polskich mediów.

Ma to podwójny wymiar: wewnętrznie – zasiać lęk wśród uchodźców i ich rodzin („nigdzie nie jesteście bezpieczni”), zewnętrznie – pokazać Zachód jako zmęczony wsparciem dla Ukrainy, co ma wzbudzić poczucie osamotnienia i beznadziei.

Gruzja

Wobec Gruzji rosyjska propaganda koncentruje się na osłabianiu zaufania do instytucji, rozgrywaniu sporów wokół integracji europejskiej i demonizowaniu ulicznego sprzeciwu.

1. Protest jako zagrożenie, państwo jako aparat represji

Materiały o zatrzymaniach w trakcie demonstracji w Tbilisi podkreślają surowość nowego prawa o zgromadzeniach oraz wysoką liczbę zatrzymanych.

Przekaz brzmi: „protestujesz – ryzykujesz więzienie”. To klasyczna operacja paraliżująca, której celem jest obniżenie gotowości obywateli do wychodzenia na ulice i kwestionowania prorosyjskiego kursu części elit.

2. Gra wokół integracji europejskiej

W jednej z narracji sugeruje się, że to Unia Europejska „zatrzymała” proces integracji Gruzji na długo przed decyzjami władz w Tbilisi, co ma budzić poczucie niesprawiedliwego traktowania przez Zachód i wpychać część opinii publicznej w stronę „alternatywy” rosyjskiej.

Łączy się to z obrazem państwa, które mimo wysiłków zostaje przez UE odrzucone – co ma wzmacniać przekaz: „Zachód i tak was nie chce, wróćcie do realnej, pragmatycznej współpracy z Moskwą”.

3. Zarządzanie strachem i poczuciem chaosu

Duża część treści dotyczy przestępczości, wypadków i skandali obyczajowych, które budują obraz Gruzji jako kraju niebezpiecznego, niestabilnego, w którym policja co prawda reaguje, ale nie rozwiązuje systemowych problemów.

Na poziomie psychologicznym jest to próba utrwalenia wrażenia, że państwo jest słabe, społeczeństwo – rozbite, a codzienność – nieprzewidywalna, co toruje drogę nostalgii za „porządkiem” czasów sowieckich lub za „silnym przywództwem”.

Armenia

Wobec Armenii rosyjska propaganda gra głównie na emocjach katastroficznych i tożsamościowych – łącząc lęk przed dalszą utratą terytorium z obawami o religijną i kulturową przyszłość kraju.

1. Narracja o „terytorialnym wysychaniu” Armenii

W jednym z przekazów Armenia jest opisywana jako państwo stojące przed groźbą dalszego „wysychaniu terytorialnego”, a przegrana w wojnie o Górski Karabach ma rzekomo podważać sens istnienia kraju w obecnych granicach.

To narracja mająca wywołać strach egzystencjalny: „jeśli odwrócicie się od Rosji, możecie stracić jeszcze więcej”.

2. Wojna o tożsamość religijną i kulturową

Silnym motywem są oskarżenia pod adresem rządu o „dechrystianizację” Armenii – w materiałach padają zarzuty, że premier ma rzekomo „przygotowywać zastępowanie kościołów meczetami”.

Jest to modelowy przykład operacji psychologicznej, w której Rosja stawia się w roli obrońcy chrześcijaństwa i „tradycyjnej Armenii” przeciw „zachodnim eksperymentom” i rzekomemu islamizacji. Taki przekaz szczególnie silnie rezonuje wśród konserwatywnych odbiorców oraz części diaspory.

3. Gra między Moskwą, Kijowem i Zachodem

W części materiałów Armenia przedstawiana jest jako państwo „chcące odłączyć się od Moskwy i pomagać Kijowowi zbożem”, podczas gdy na Ukrainie ma się jednocześnie „umacniać język rosyjski”.

Ten rodzaj zestawienia ma dwa cele: ośmieszyć prozachodni kurs Armenii (jako naiwnego i sprzecznego z własnymi interesami) oraz podkreślić rzekomą nieuchronność rosyjskiego wpływu – nawet tam, gdzie formalnie toczy się wojna z Ukrainą.

Wspólne wzorce działania: te same szablony, różne akcenty

Choć kontekst polityczny Mołdawii, Ukrainy, Gruzji i Armenii jest różny, rosyjska propaganda stosuje wobec nich powtarzalny zestaw schematów:

  1. Demonizacja elit prozachodnich – od „agentów NATO” w Kiszyniowie po skorumpowanych czy dewiacyjnych przedstawicieli ukraińskich władz.
  2. Podważanie integracji europejskiej – jako prowadzącej do utraty suwerenności (Mołdawia), upokorzeń i odrzucenia (Gruzja), a w tle także jako źródła kryzysów ekonomicznych.
  3. Eksploatowanie lęku i poczucia zagrożenia – czy to wojną (Ukraina, Armenia), kryzysem energetycznym i demograficznym (Mołdawia), czy przestępczością i represjami wobec protestujących (Gruzja).
  4. Instrumentalizacja religii i tradycji – obrona Cerkwi w Mołdawii, wątek „dechrystianizacji” Armenii, czy podkreślanie „tradycyjnych wartości” jako wyróżnika Rosji.
  5. Legitymizowanie rosyjskiej obecności wojskowej i politycznej – od „pokojowych sił” w Naddniestrzu po „odwetowe” ataki na Ukrainę.
  6. Rozgrywanie podziałów wewnętrznych i regionalnych – napięcia centrum–peryferie, mniejszości etniczne, konflikty językowe i historyczne są konsekwentnie wykorzystywane do osłabiania spójności narodowej.

W ujęciu psychologicznym działa tu mechanizm „wielowektorowego nacisku”: odbiorca ma jednocześnie bać się przyszłości, wstydzić się własnego państwa, wątpić w Zachód i – z nostalgii lub bezradności – uznać Rosję za „mniejsze zło”.


Autor: Wojciech Pokora


Projekt MUGA: „Publikacja powstała na podstawie bieżącego monitoringu środowiska informacyjnego Mołdawii, Ukrainy, Gruzji i Armenii realizowanego w ramach projektu MUGA – moduł II („Śledztwa cyfrowe i analiza operacji wpływu na rzecz bezpieczeństwa środowiska informacyjnego społeczeństw Mołdawii, Ukrainy, Gruzji i Armenii”). Projekt jest realizowany przez Fundację INFO OPS Polska oraz DFRLab (Atlantic Council).

Działania finansowane są z budżetu państwa w ramach konkursu Ministra Spraw Zagranicznych RP „Dyplomacja publiczna 2024–2025 – wymiar europejski i przeciwdziałanie dezinformacji”. Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autorów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej.”


Zapraszamy również do zapoznania się z raportami:

Badanie środowisk informacyjnych Mołdawii, Ukrainy, Gruzji i Armenii:

  1. Badanie środowiska informacyjnego Armenii: https://infoops.pl/badanie-srodowiska-informacyjnego-armenii/
  2. Badanie środowiska informacyjnego Mołdawii: https://infoops.pl/badanie-srodowiska-informacyjnego-moldawii/
  3. Badanie środowiska informacyjnego Gruzji: https://infoops.pl/badanie-srodowiska-informacyjnego-gruzji/
  4. Badanie środowiska informacyjnego Ukrainy: https://infoops.pl/badanie-srodowiska-informacyjnego-ukrainy/

Udostępnij!

Otwórz PDF i wydrukuj