
Miał pracować jako kierowca ciężarówki w Polsce. W grudniu 2025 roku poleciał do Moskwy, gdzie zgodnie z instrukcjami pośredniczki miał odebrać pojazd i ruszyć w dalszą drogę. Zamiast tego trafił do rosyjskiej armii. Historia obywatela Republiki Południowej Afryki est jednym z udokumentowanych przypadków oszukańczej rekrutacji cudzoziemców do wojny przeciwko Ukrainie. Ustalenia organizacji międzynarodowych i dziennikarzy śledczych wskazują, że wokół rosyjskiego werbunku rozwinęła się międzynarodowa sieć pośredników wykorzystujących oferty zatrudnienia, internetowe kanały komunikacji i trudną sytuację ekonomiczną kandydatów.
Mężczyzna, którego Amnesty International przedstawiła pod pseudonimem „Joseph”, był zawodowym kierowcą ciężarówki. Pod koniec 2025 roku odpowiedział na internetową ofertę pracy w Polsce. Po zaakceptowaniu aplikacji skontaktowała się z nim kobieta przedstawiająca się jako Anzhelina. Za pośrednictwem WhatsApp przekazywała informacje dotyczące zatrudnienia i organizowała podróż. Wyjaśniła, że przed rozpoczęciem pracy Joseph musi polecieć do Moskwy, odebrać tam ciężarówkę i przyjechać nią do Polski. Pośredniczka szczegółowo instruowała go również, jak przejść kontrolę na lotnisku, i zapewniała, że na miejscu będzie czekała osoba gotowa mu pomóc. W grudniu Joseph wyruszył do Moskwy razem z drugim obywatelem RPA, którego poznał na lotnisku. Gdy obaj wsiedli do samolotu, pośredniczka zerwała z nimi kontakt. Według relacji żony Josepha, po przylocie odebrano mu rzeczy, a kontakt z mężem urwał się na blisko dwa miesiące. Dopiero później dowiedziała się, że jej mąż nie pojedzie do Polski i ma zostać żołnierzem rosyjskiej armii. Joseph nie miał wcześniejszego doświadczenia wojskowego, a po przyjeździe przeszedł jedynie krótkie przeszkolenie. Według relacji żony Joseph nie otrzymywał wynagrodzenia obiecanego mu za służbę w rosyjskiej armii.
Historię Josepha przedstawiono w raporcie Russia: Trafficking of Foreign Nationals to Fight in Ukraine, opublikowanym 10 września 2026 roku. Amnesty International opisała w nim także przypadki cudzoziemców z innych państw, których do rosyjskiej armii pozyskano z wykorzystaniem oszustwa lub przymusu.
Podczas trzeciego szczytu Rosja–Afryka w Moskwie Władimir Putin przedstawiał Rosję jako partnera wspierającego rozwój gospodarczy i suwerenność państw afrykańskich. Równocześnie rządy Kenii i RPA podejmowały działania dyplomatyczne dotyczące własnych obywateli zwerbowanych do rosyjskich sił zbrojnych. Dzień przed rozpoczęciem szczytu Amnesty International wezwała afrykańskich przywódców do poruszenia w rozmowach z Moskwą problemu oszukańczej i przymusowej rekrutacji.
Od cywilnej oferty do wojskowego kontraktu
26 października 2026 roku Niezależna Międzynarodowa Komisja Śledcza ONZ ds. Ukrainy przedstawiła ustalenia dotyczące rekrutacji cudzoziemców do rosyjskich sił zbrojnych. Komisja poinformowała, że zgromadziła przekonujące dowody na udział rosyjskich władz w handlu ludźmi pochodzącymi z 29 państw. W udokumentowanych przypadkach wykorzystywano oszustwo i przymus, a w pozyskiwaniu kandydatów uczestniczyli pośrednicy działający w różnych krajach. Według Komisji kandydaci kontaktowali się z firmami przedstawiającymi się jako legalne agencje zatrudnienia, niekiedy powołującymi się na rzekome poparcie władz. Pośrednicy przygotowywali dokumenty, organizowali wizy i bilety, a czasem towarzyszyli rekrutowanym podczas podróży. Po przyjeździe do Rosji cudzoziemcy trafiali pod kontrolę kolejnych osób, które kierowały ich do podpisania kontraktów z rosyjskim Ministerstwem Obrony.
Kontrakty sporządzano w języku rosyjskim, często bez zapewnienia rekrutowanym możliwości zapoznania się z ich treścią w zrozumiałym dla nich języku. Następnie kierowano ich do jednostek wojskowych i wysyłano na front w Ukrainie, gdzie powierzano im niebezpieczne zadania. Część zginęła lub zaginęła, inni trafili do ukraińskiej niewoli. Komisja ustaliła również wysoki poziom koordynacji między pośrednikami działającymi za granicą a rosyjskimi organami państwowymi.
Podobne praktyki udokumentowała Amnesty International, która rozmawiała między innymi z obywatelami Egiptu, Sierra Leone, Somalii i RPA, osobami przebywającymi w ukraińskiej niewoli, rodzinami rekrutowanych oraz prawnikami.
Część cudzoziemców została zwerbowana już podczas pobytu w Rosji. Ich nieuregulowany status migracyjny, problemy z prawem lub groźba deportacji ułatwiały wywieranie presji. Amnesty opisała przypadki, w których podpisanie kontraktu wojskowego przedstawiano jako sposób uniknięcia zatrzymania, odbycia kary lub wydalenia z kraju. Zdarzało się również, że kandydaci wiedzieli o wojskowym charakterze zatrudnienia, ale zapewniano ich, że będą pracować jako kucharze, kierowcy lub personel pomocniczy, z dala od działań bojowych. W tych przypadkach oszustwo dotyczyło rzeczywistego zakresu obowiązków, warunków służby i związanego z nią ryzyka.
Rekrutacja jako rynek usług
We wrześniu 2026 roku zespół iLAB działający w ramach Code for Africa, we współpracy z African Digital Democracy Observatory, opisał cyfrową infrastrukturę wykorzystywaną do rekrutacji cudzoziemców do rosyjskiej armii. W śledztwie Death Benefits: The Industry Selling Russia’s War as a Job zidentyfikowano 289 zasobów cyfrowych wykorzystywanych przez sieci rekrutacyjne, w tym 197 stron i podstron internetowych, 19 kont w mediach społecznościowych oraz 73 konta i kanały komunikacyjne, między innymi w WhatsAppie, Telegramie i VK. Badacze wyodrębnili do 33 operacji rekrutacyjnych. Poszczególne operacje mogły korzystać z wielu stron i kont jednocześnie.
Rekruterzy posługiwali się narzędziami typowymi dla marketingu internetowego. Ogłoszenia kierowały zainteresowanych na strony przypominające portale zatrudnienia, gdzie za pomocą formularzy zbierano dane kandydatów. Dalszy kontakt odbywał się zazwyczaj przez komunikatory. Wiarygodność ofert próbowano wzmacniać fałszywymi rekomendacjami, spreparowanymi materiałami medialnymi i oznaczeniami sugerującymi powiązania z instytucjami publicznymi. Do prowadzenia działalności wykorzystywano usługi hostingowe, systemy reklamowe i narzędzia analityczne zachodnich firm technologicznych. Pozwalało to pośrednikom docierać do potencjalnych kandydatów za pośrednictwem popularnych platform, a także szybko zastępować usunięte strony i reklamy nowymi. Zablokowanie pojedynczej domeny lub konta często pozostawiało operatorom inne kanały pozyskiwania rekrutów.
Wśród zidentyfikowanych struktur znalazły się Military Staff Agency, Work in Russia, IRC Russian Bear i Work Crew Agency. Część operatorów wykorzystywała podobne rozwiązania techniczne, zachowując własne kanały kontaktu i sposoby pozyskiwania kandydatów. Powiązania organizacyjne i finansowe między poszczególnymi sieciami nie zostały w pełni ustalone.
Kenia. Od pośrednictwa pracy do postępowań karnych
We wrześniu 2025 roku kenijskie służby odnalazły w Athi River 22 mężczyzn, którzy mieli zostać wysłani do Rosji pod pozorem legalnego zatrudnienia. W lutym 2026 roku zarzuty dotyczące handlu ludźmi usłyszał Festus Arasa Omwamba, powiązany z agencją Global Face Human Resources Limited. Według ustaleń śledczych firma uczestniczyła w organizowaniu rekrutacji i wyjazdów obywateli Kenii do Rosji.
W lutym 2026 roku kenijskie służby wywiadowcze przedstawiły parlamentarzystom szacunki wskazujące, że do rosyjskiej armii mogło zostać zwerbowanych ponad tysiąc obywateli Kenii. Była to liczba znacznie wyższa od wcześniejszych danych, którymi dysponowało Ministerstwo Spraw Zagranicznych. 16 marca 2026 roku szef kenijskiej dyplomacji Musalia Mudavadi spotkał się w Moskwie z Siergiejem Ławrowem. Po rozmowach poinformował o uzgodnieniu zakończenia przyjmowania obywateli Kenii do służby za pośrednictwem rosyjskiego Ministerstwa Obrony. Strony omawiały również pomoc konsularną i możliwość powrotu Kenijczyków znajdujących się w rosyjskich strukturach wojskowych. Ławrow utrzymywał, że cudzoziemcy podpisywali kontrakty dobrowolnie.
8 października Mudavadi przedstawił kenijskiemu Senatowi aktualne dane. Według ewidencji rządowej zidentyfikowano 354 obywateli Kenii związanych z wojną rosyjsko-ukraińską. Wśród nich znajdowało się 77 osób na froncie, 38 w obozach wojskowych, 34 hospitalizowane oraz 84 uznane za zabite lub zaginione podczas działań bojowych. Kolejnych 52 obywateli miało nieustalone miejsce pobytu, pięciu przebywało w ukraińskiej niewoli, a 62 zostało repatriowanych. Jedna osoba pozostawała w zatrzymaniu, a kolejna zakończyła kontrakt wojskowy.
Różnica między szacunkami wywiadu a danymi MSZ może wynikać z odmiennych metod identyfikacji. Służby szacowały skalę werbunku, natomiast ministerstwo uwzględniało osoby, których sytuację udało się ustalić w ramach prowadzonych spraw konsularnych. Mudavadi poinformował również, że Kenia została wpisana na rosyjską listę państw, których obywatele nie powinni być przyjmowani do służby wojskowej. Według kenijskiej ambasady w Moskwie od wprowadzenia tego rozwiązania nie odnotowano nowych przypadków zaciągu.
Zimbabwe. Kiedy sieć rekrutacyjna trafia przed sąd
W marcu 2026 roku przed sądem w Harare stanęło czterech mężczyzn oskarżonych o udział w handlu ludźmi. Według prokuratury współpracowali z obywatelem Rosji, wykorzystując Facebook, Telegram i WhatsApp do pozyskiwania kandydatów. Sześciu obywatelom Zimbabwe obiecano dobrze płatną pracę strażaków w Rosji. Mężczyźni wyjechali do tego kraju, gdzie według ustaleń śledczych odebrano im dokumenty i zmuszono do służby w rosyjskiej armii. Kolejnych czterech potencjalnych rekrutów zatrzymano na lotnisku przed wylotem. Prokuratura badała również przepływy finansowe związane z organizacją rekrutacji. W kolejnych miesiącach postępowania objęły także obywateli Rosji. Sofia Leonova została oskarżona o werbowanie kandydatów pod pozorem zatrudnienia jako kierowcy ciężarówek. Według prokuratury organizowała badania lekarskie, dokumenty podróżne, bilety i zakwaterowanie. W czerwcu na lotnisku w Harare zatrzymano Leonida Koftewa, podejrzanego o organizowanie wyjazdu kolejnego obywatela Zimbabwe do Rosji.
Z prezentacji przypisywanej ukraińskiemu wywiadowi wynika, że od stycznia do września 2026 roku zwerbowano 530 osób, wobec 65 w całym 2025 roku. Bloomberg opisał również reklamę internetową programu skierowanego do specjalistów z Zimbabwe, która nie informowała jednoznacznie o możliwości wysłania uczestników na front. Dane te pochodzą z ukraińskich źródeł wywiadowczych i nie zostały niezależnie zweryfikowane.
Egipt i RPA. Pośrednicy, kontrakty i repatriacje
W Egipcie dziennikarka śledcza Sara Abo Shady badała działalność rosyjskiej pośredniczki działającej w Kairze oraz współpracujących z nią osób. Śledztwo przeprowadzone przy wsparciu Pulitzer Center obejmowało obserwację spotkań, analizę dokumentów, odtworzenie tras podróży i rozmowy z Egipcjanami, którzy trafili do ukraińskiej niewoli. Ujawniło sposób organizowania rekrutacji, w którym lokalni pośrednicy kontaktowali kandydatów z osobami odpowiedzialnymi za ich dalszą podróż do Rosji. W publikacji wykorzystano również dokumentację projektu „I Want to Live”, powiązanego z ukraińskimi instytucjami państwowymi. Według sporządzonej przez niego listy kontrakty z rosyjską armią podpisało 313 obywateli Egiptu. Liczba ta obejmuje jedynie osoby zidentyfikowane w dostępnej dokumentacji i nie stanowi pełnego bilansu egipskich obywateli zwerbowanych do wojny.
W Republice Południowej Afryki działania władz koncentrowały się na ustaleniu okoliczności rekrutacji i sprowadzeniu obywateli przebywających w rosyjskich strukturach wojskowych. 24 lutego 2026 roku kancelaria prezydenta Cyrila Ramaphosy poinformowała o staraniach na rzecz powrotu 17 mężczyzn, którzy zwrócili się o pomoc w opuszczeniu Rosji. Sprawa ich rekrutacji była przedmiotem dochodzenia, a Władimir Putin zadeklarował wsparcie dla działań repatriacyjnych. 25 lutego rząd RPA poinformował, że wszystkich 17 obywateli zwolniono z kontraktów zawartych z podmiotami wojskowymi. W tym czasie część mężczyzn nadal przebywała w Rosji, a ich powrót wymagał dalszych działań dyplomatycznych i konsularnych.
Burundi i Sierra Leone. Od studiów i pracy do rosyjskiej armii
Według danych ukraińskiego wywiadu przytoczonych przez Bloomberga w pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 roku do rosyjskiej armii zwerbowano 699 obywateli Burundi, wobec 30 w całym 2025 roku. Jednym z opisanych przypadków jest historia Jeana Bosco Akimany, obywatela Burundi, który według własnej relacji wyjechał do Rosji z zamiarem podjęcia studiów. W wywiadzie opublikowanym przez UNITED24 Media w lutym 2026 roku opowiedział, że zamiast kontynuować edukację trafił do rosyjskich struktur wojskowych, a następnie do ukraińskiej niewoli. Redakcja zastrzegła, że nie była w stanie niezależnie potwierdzić wszystkich szczegółów jego historii.
Dziennikarze BBC rozmawiali również z Richardem Kanu, byłym żołnierzem z Sierra Leone, który dostał się do ukraińskiej niewoli. Kanu twierdził, że wyjechał do Rosji z zamiarem podjęcia pracy w ochronie. Dopiero w obozie wojskowym w Rostowie miał dowiedzieć się, że podpisał kontrakt z rosyjską armią. Pomimo doświadczeń wojennych przyznał, że nadal rozważa powrót do Rosji ze względów ekonomicznych.
Ilu Afrykanów trafiło do rosyjskiej armii?
Według ustaleń Journalists for Justice, przytoczonych we wrześniu 2026 roku przez „The EastAfrican”, od października 2022 do końca czerwca 2026 roku w rosyjskich siłach zbrojnych zidentyfikowano co najmniej 3066 obywateli 40 państw afrykańskich. Wśród nich odnotowano 502 zgony. Badacze wykorzystywali między innymi zestawienia personalne, relacje rodzin, wywiady z rekrutowanymi, dokumenty wojskowe oraz korespondencję z pośrednikami. W publikacjach z 29 października, również powołujących się na śledztwo Journalists for Justice, wskazano jednak 3034 rekrutowanych. Obie wersje dotyczą 40 państw afrykańskich i podają 502 udokumentowane zgony. Przyczyna rozbieżności w liczbie rekrutów nie została dotychczas wyjaśniona.
Pod koniec października Bloomberg opublikował dane pochodzące z prezentacji przypisywanej ukraińskiemu wywiadowi. Według tego zestawienia zidentyfikowano 45 959 cudzoziemców ze 151 państw, którzy podpisali kontrakty z rosyjskimi siłami zbrojnymi. Wśród nich miało znajdować się 5451 obywateli państw afrykańskich. Rozbieżności między zestawieniami Journalists for Justice a liczbą 5451 osób wskazaną w materiale ukraińskiego wywiadu mogą wynikać z odmiennych okresów badania, źródeł informacji i kryteriów identyfikacji. Zestawienia nie są bezpośrednio porównywalne, a ich wyniki mogą częściowo obejmować te same osoby. Ponadto liczba podpisanych kontraktów nie odpowiada liczbie przypadków przymusowej rekrutacji ani liczbie żołnierzy faktycznie skierowanych na front.
Osobną kategorię stanowią ustalenia Komisji Śledczej ONZ z 26 października 2026 roku, dotyczące handlu ludźmi pochodzącymi z 29 państw. Komisja badała przypadki wykorzystania oszustwa i przymusu, podczas gdy Journalists for Justice identyfikowało obywateli 40 państw afrykańskich służących w rosyjskich siłach zbrojnych. Oba zestawienia mają zatem inny zakres.
Również 502 zgony udokumentowane przez Journalists for Justice należy odnosić wyłącznie do osób objętych tym badaniem. Niepełne informacje o losie pozostałych rekrutowanych uniemożliwiają określenie rzeczywistej liczby zabitych oraz śmiertelności w całej populacji cudzoziemców służących w rosyjskiej armii.
Dobrowolny zaciąg, oszustwo i handel ludźmi
Cudzoziemcy trafiają do rosyjskiej armii w różnych okolicznościach. Część świadomie decyduje się na służbę wojskową, kierując się perspektywą wysokiego wynagrodzenia, możliwością uzyskania rosyjskiego obywatelstwa lub własnymi przekonaniami politycznymi. Inni wyjeżdżają w poszukiwaniu pracy cywilnej, a dopiero po przybyciu do Rosji zmuszani są do podpisywania kontraktów wojskowych. Zdarza się także wykorzystywanie trudnej sytuacji prawnej i ekonomicznej migrantów przebywających już na terytorium Federacji Rosyjskiej.
Międzynarodowa definicja handlu ludźmi zawarta w protokole z Palermo obejmuje pozyskiwanie, transportowanie i przekazywanie osób z wykorzystaniem między innymi oszustwa, przymusu lub nadużycia ich szczególnej podatności, jeżeli celem tych działań jest eksploatacja. Zgodnie z protokołem zgoda osoby rekrutowanej nie wyłącza odpowiedzialności za handel ludźmi, jeżeli wykorzystano wskazane w nim środki. Kwalifikacja konkretnego przypadku wymaga ustalenia okoliczności rekrutacji, warunków podpisania kontraktu oraz sposobu traktowania cudzoziemca przez pośredników i instytucje wojskowe.
Osobnym zjawiskiem jest zatrudnianie obcokrajowców w rosyjskim przemyśle zbrojeniowym. Bloomberg 27 października 2026 roku poinformował, powołując się na prezentację przypisywaną ukraińskiemu wywiadowi, że Rosja niemal całkowicie ograniczyła rekrutację wojskową w co najmniej dziewięciu państwach afrykańskich, jednocześnie próbując pozyskiwać ich obywateli do pracy w przemyśle obronnym. Wśród krajów, które interweniowały w Moskwie przeciwko rekrutacji wojskowej swoich obywateli, redakcja wymieniła m.in. Ghanę. Pod koniec października 2026 roku ghańskie Ministerstwo Pracy podpisało memorandum z kierownictwem specjalnej strefy ekonomicznej Ałabuga w rosyjskim Tatarstanie. Według MyJoyOnline porozumienie przewiduje współpracę przy zatrudnianiu obywateli Ghany w ramach programu Alabuga Start. Minister Emmanuel Agyekum zapowiedział, że jego resort będzie koordynował rekrutację, weryfikował oferty zatrudnienia i przygotowywał przyszłych pracowników do wyjazdu.
Porozumienie zawarto kilka miesięcy po ujawnieniu skali rekrutacji obywateli Ghany do rosyjskiej armii. W lutym 2026 roku minister spraw zagranicznych Samuel Okudzeto Ablakwa poinformował, powołując się na dane przekazane przez Ukrainę, że od 2022 roku zwerbowano 272 Ghańczyków, z których według ówczesnych informacji 55 zginęło, a dwóch dostało się do niewoli. Władze Ghany podejmowały działania dyplomatyczne zmierzające do powstrzymania werbunku oraz prowadziły dochodzenia dotyczące nielegalnych sieci rekrutacyjnych. Nowe memorandum tworzy oficjalny kanał współpracy w zakresie zatrudnienia między ghańskim rządem a rosyjską strefą przemysłową. Znaczenie tego porozumienia zwiększają wcześniejsze ustalenia Associated Press dotyczące programu Alabuga Start. W październiku 2024 roku agencja udokumentowała przypadki młodych kobiet z państw afrykańskich, które przyjechały do Rosji zachęcone perspektywą pracy i nauki, a następnie zostały skierowane do zakładów produkujących drony wykorzystywane w atakach na Ukrainę. Rozmówczynie AP opisywały wielogodzinną pracę, nadzór, wynagrodzenia niższe od obiecanych oraz kontakt z niebezpiecznymi substancjami chemicznymi.
W przypadku nowego porozumienia nie ujawniono dotychczas szczegółowej listy stanowisk ani zakładów, do których mieliby trafić obywatele Ghany. Pełna treść memorandum również pozostaje niedostępna publicznie.
Kto kontroluje system?
Komisja Śledcza ONZ udokumentowała koordynację między rosyjskimi władzami a pośrednikami rekrutującymi cudzoziemców. Śledztwo Code for Africa ujawniło jednocześnie działalność wielu operatorów korzystających z odrębnych stron internetowych, kanałów komunikacyjnych i metod pozyskiwania kandydatów. Pełny zakres nadzoru rosyjskich instytucji nad tymi sieciami pozostaje nieustalony. Dostępne dowody nie pozwalają również przypisać wszystkich operatorów strukturom GRU, dawnej Grupy Wagnera czy Africa Corps.
Przypadki udokumentowanych płatności i ofert prowizji wskazują, że rekrutacja cudzoziemców stanowi źródło dochodów dla lokalnych pośredników. Ustalenie, kto finansował poszczególne sieci i w jaki sposób rozliczano dostarczanie rekrutów, pozostaje jednym z najważniejszych problemów śledczych.
Rosja–Afryka: polityczny koszt rekrutacji
W szczycie Rosja–Afryka, który odbył się w Moskwie 28–29 października 2026 roku, uczestniczyły według rosyjskich informacji delegacje 48 państw afrykańskich, w tym 22 reprezentowanych przez przywódców państw. Władimir Putin przedstawiał Rosję jako partnera wspierającego suwerenność i rozwój gospodarczy Afryki. Zapowiadał rozszerzenie współpracy w dziedzinie handlu, bezpieczeństwa żywnościowego, energetyki, technologii i infrastruktury, a także zwiększenie udziału państw afrykańskich w zarządzaniu międzynarodowymi instytucjami finansowymi. Szczyt zakończył się przyjęciem deklaracji politycznej obejmującej 101 punktów, deklaracji dotyczącej cywilnych zastosowań sztucznej inteligencji oraz planu działań Forum Partnerstwa Rosja–Afryka na lata 2027–2029. Dokumenty przewidują pogłębianie współpracy gospodarczej, wojskowej, edukacyjnej i technologicznej. Osobne plany współpracy Rosja podpisała z Komisją Unii Afrykańskiej oraz Wspólnotą Rozwoju Afryki Południowej (SADC). Porozumienie z Komisją UA obejmuje 19 obszarów, w tym bezpieczeństwo, energetykę, technologie cyfrowe i edukację. Komisja Unii Afrykańskiej zaznaczyła, że jej plan współpracy nie tworzy zobowiązań wynikających z prawa międzynarodowego.
Dwa dni przed rozpoczęciem szczytu Komisja Śledcza ONZ opublikowała ustalenia dotyczące handlu ludźmi na potrzeby rosyjskich sił zbrojnych. Dzień później afrykańskie sekcje Amnesty International wezwały przywódców uczestniczących w spotkaniu do bezpośredniego poruszenia tej sprawy z Moskwą oraz domagania się zakończenia oszukańczej i przymusowej rekrutacji.
W oficjalnych dokumentach podsumowujących szczyt nie ogłoszono wspólnego mechanizmu przeciwdziałania takim praktykom ani programu repatriacji zwerbowanych cudzoziemców. Kwestia ta pojawiała się jednak w kontaktach dwustronnych. Według kenijskiej Citizen TV podczas rozmów prezydentów Williama Ruto i Władimira Putina poruszono bezpieczeństwo Kenijczyków skierowanych do udziału w wojnie przeciwko Ukrainie. Nie przedstawiono publicznie szczegółów nowych uzgodnień dotyczących ich powrotu. Rosyjskie władze utrzymywały swoje stanowisko, zgodnie z którym obywatele państw afrykańskich podejmowali służbę wojskową dobrowolnie.
Równolegle jednak na szczycie rozwijano propozycje współpracy dotyczącej migracji zarobkowej. Podczas spotkania z rosyjskim biznesem 28 października prezydent Ruto zaproponował stworzenie możliwości legalnego zatrudnienia od 20 do 30 tys. Kenijczyków w Rosji oraz rozważenie dwustronnej umowy regulującej wyjazdy pracowników. Ghana podpisała natomiast memorandum dotyczące rekrutacji swoich obywateli do specjalnej strefy ekonomicznej Ałabuga w Tatarstanie. Obie inicjatywy znajdują się na różnych etapach realizacji, a ich znaczenie będzie zależało między innymi od zasad weryfikacji pracodawców, warunków zatrudnienia oraz ochrony praw cudzoziemców.
Polityczne konsekwencje rosyjskiej rekrutacji wojskowej wykraczają poza indywidualne sprawy konsularne. Tighisti Amare z Chatham House zwróciła uwagę, że rosnące zaangażowanie dyplomatyczne Rosji w Afryce przynosi ograniczone rezultaty gospodarcze, a werbunek obywateli kontynentu do wojny w Ukrainie stanowi dodatkowe obciążenie reputacyjne. Jednocześnie państwa afrykańskie rozwijają relacje z Rosją zgodnie z własnymi interesami gospodarczymi i politycznymi, nawet gdy muszą podejmować interwencje w sprawie obywateli znajdujących się w jej siłach zbrojnych.
Rosja wykorzystuje w komunikacji kierowanej do państw afrykańskich narracje odwołujące się do antykolonializmu, suwerenności i sprzeciwu wobec dominacji Zachodu. Przekaz ten funkcjonuje jednak w zróżnicowanym środowisku politycznym i społecznym, w którym stosunek do Moskwy nie zawsze idzie w parze z poparciem dla jej wojny przeciwko Ukrainie.
Według badania Afrobarometer przeprowadzonego w latach 2024–2025 w 38 państwach afrykańskich 72% respondentów, którzy słyszeli o wojnie w Ukrainie, opowiadało się za zachowaniem neutralności przez własne państwo. Pozytywnie wpływ Rosji na swój kraj oceniało średnio 36% badanych. Widoczne były jednak znaczne różnice między państwami. W Mali 72% ankietowanych świadomych konfliktu popierało opowiedzenie się po stronie Rosji.
Nowe umowy, stare zagrożenia
Postępowania karne w Kenii i Zimbabwe oraz negocjacje dotyczące powrotu obywateli RPA pokazały, jak rekrutacja do rosyjskiej armii zaczęła wpływać na stosunki Moskwy z państwami afrykańskimi. Nadal wyjaśnienia wymagają jednak przypadki oszustwa i przymusu oraz zakres odpowiedzialności poszczególnych pośredników i rosyjskich instytucji biorących udział w werbunku.
W tym samym czasie Moskwa przedstawia Afryce kolejne propozycje współpracy gospodarczej. Organizuje szczyty, zapowiada inwestycje, otwiera placówki dyplomatyczne i przekonuje afrykańskich przywódców, że oferuje ich państwom rozwój oraz większą niezależność od Zachodu. Za tą polityczną ofensywą kryje się jednak rzeczywistość udokumentowana przez Komisję Śledczą ONZ, Amnesty International i dziennikarzy śledczych. Obywatele państw, którym Kreml obiecuje partnerstwo, są podstępem pozyskiwani do rosyjskiej armii i wysyłani na wojnę przeciwko Ukrainie. Część z nich ginie, inni znikają bez wieści, a ich rodziny szukają pomocy u własnych rządów. Rosja deklaruje poszanowanie afrykańskiej suwerenności, a jednocześnie jej instytucje uczestniczą w procederze, który pozbawia obywateli tych państw możliwości decydowania o własnym losie. To wymowny obraz partnerstwa oferowanego Afryce przez Kreml.
Autor: Wojciech Pokora – redaktor naczelny Disinfo Digest















