15
Najnowsza aktywność

3

Najnowsza aktywność

Rosyjska propaganda rozwija przekaz, w którym rozbudowa polskiego potencjału obronnego przedstawiana jest jako zagrożenie dla bezpieczeństwa obywateli, a współpraca z NATO i …

Rosyjskie oddziaływanie informacyjne wobec Armenii. Analiza narracji i mechanizmów FIMI za wrzesień 2026 

Wrześniowy monitoring rosyjskiego oddziaływania informacyjnego wobec Armenii wskazuje na dalsze rozwinięcie mechanizmów obserwowanych w sierpniu, ale także na istotną zmianę jakościową przekazu. O ile wcześniej dominowało eksponowanie kosztów strategicznego oddalania się Erywania od Moskwy, we wrześniu część rosyjskiego ekosystemu informacyjnego zaczęła przedstawiać ten proces jako już prowadzący do utraty suwerenności i stopniowego podporządkowywania Armenii interesom Zachodu, Turcji i Azerbejdżanu. W analizowanym materiale powtarzalnie łączono kwestie dotyczące relacji Armenii z Federacją Rosyjską, Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi, przyszłości rosyjskiej obecności wojskowej, reformy systemu bezpieczeństwa, projektu TRIPP, relacji z Turcją i Azerbejdżanem oraz konfliktów wewnętrznych wokół Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego i władz premiera Nikola Paszyniana. Nie oznacza to, że wszystkie te przekazy stanowiły element jednej centralnie koordynowanej operacji. Monitoring pokazuje jednak wysoką powtarzalność ram interpretacyjnych oraz ich wzajemne wzmacnianie w rosyjskich mediach państwowych, kanałach komentatorskich i części lokalnego obiegu informacyjnego.

Dominującym mechanizmem pozostawało ograniczanie postrzeganego pola bezpiecznych wyborów strategicznych Armenii. Alternatywy wobec dotychczasowych relacji z Rosją przedstawiano jako bardziej kosztowne, mniej przewidywalne i potencjalnie niebezpieczne w wymiarze gospodarczym, militarnym, politycznym i tożsamościowym. Taki przekaz wzmacniał przekonanie, że ograniczanie zależności od Moskwy może wiązać się z kosztami większymi niż utrzymanie istniejących powiązań. Krytyczny stosunek do Rosji nie wykluczał więc akceptacji dla dalszego utrzymywania części relacji z nią, jeżeli alternatywy postrzegano jako bardziej ryzykowne.

Dynamika przekazu we wrześniu: od ostrzegania przed kosztami do narracji o „przejęciu” Armenii

Analiza materiału z całego miesiąca pokazuje wyraźną ewolucję dominujących ram interpretacyjnych. Widoczna jest ich powtarzalność i stopniowe rozszerzanie. Początkowo eksponowano koszty strategicznego oddalania się Armenii od Rosji, następnie zagrożenia związane z zachodnimi alternatywami, a pod koniec miesiąca coraz częściej sugerowano utratę suwerenności i zewnętrzne podporządkowanie państwa. 

W dniach 1–3 września dominowała rama strategicznego wyboru między dotychczasowymi powiązaniami z Rosją a zbliżeniem z Zachodem. Punktem odniesienia były relacje Armenii z Unią Europejską i Euroazjatycką Unią Gospodarczą, ekonomiczne korzyści współpracy z Rosją oraz przewidywane koszty zmiany orientacji. Równolegle dyskusję dotyczącą rosyjskiej 102. bazy wojskowej w Giumri przesuwano z pytania o jej użyteczność w stronę pytania o konsekwencje jej ewentualnego wycofania. Ograniczenie rosyjskiej obecności przedstawiano jako utratę „ostatniej tarczy” bezpieczeństwa, a Armenię jako państwo, które Zachód może wykorzystać przeciwko Rosji.

W dniach 4–9 września do tej konstrukcji dołączono temat europejskiej liberalizacji wizowej, projektu TRIPP oraz zmian przedstawianych jako przejawy westernizacji państwa. Lokalne doniesienia dotyczące potencjalnych warunków liberalizacji wizowej zostały rozwinięte w narrację o „wizowym szantażu”. TRIPP przedstawiano jako projekt mogący zmienić równowagę geopolityczną Kaukazu Południowego i stworzyć przestrzeń dla amerykańskiej infrastruktury wojskowej lub wywiadowczej. Nawet zmiany regulaminowych zasad oddawania honorów wojskowych zostały wykorzystane jako sygnał postępującego dostosowywania armeńskich sił zbrojnych do standardów NATO.

W dniach 10–13 września silniej eksponowano Turcję jako potencjalnego beneficjenta osłabienia rosyjskiej pozycji w Armenii. Zachodnie zaangażowanie zaczęto przedstawiać jako proces mogący wprowadzić Armenię w turecką orbitę strategiczną. Równolegle promowano rosyjską obecność edukacyjną, językową i kulturalną, w tym działalność Rosyjskich Domów. 12 września ponownie wyraźnie zaznaczył się argument ekonomiczny: rosyjski gaz przedstawiano jako wymierną korzyść, której utrata może bezpośrednio przełożyć się na sytuację gospodarczą Armenii. Próby jednoczesnego utrzymywania relacji z systemem eurazjatyckim i politycznego zbliżania się do Europy przedstawiano natomiast jako politykę niespójną lub oportunistyczną.

W dniach 14–16 września przekaz rozszerzył się z bezpieczeństwa wojskowego na kwestie energetyczne i kulturowe. Dywersyfikacja, modernizacja, zielona transformacja i integracja regionalna były przedstawiane jako procesy mogące prowadzić do utraty kontroli nad strategicznymi sektorami. Równocześnie eksponowano rosyjską odporność gospodarczą i rozwijano przekaz dotyczący trwałości rosyjskiej obecności językowej i edukacyjnej. 15 września pojawiła się już bardziej radykalna rama Armenii jako państwa „zdradzającego samego siebie”. Dzień później równoczesne wykorzystanie tematów rosyjskiego gazu, 102. bazy wojskowej i delimitacji granicy z Azerbejdżanem pozwoliło połączyć gospodarkę, bezpieczeństwo militarne i terytorium w jeden obraz rosnącego ryzyka.

Między 17 a 21 września szczególne znaczenie uzyskały TRIPP, przyszłość armeńskich granic, kwestia jeńców przetrzymywanych przez Azerbejdżan oraz amerykańskie wsparcie reform sił zbrojnych. 19 września zapowiedź amerykańskiego wsparcia dla armeńskiej armii zestawiano z przykładami Afganistanu, Iraku, Gruzji i Ukrainy, przedstawianymi jako ostrzeżenie przed konsekwencjami zachodniej pomocy wojskowej. Tego samego dnia powracała narracja o niemożności bezpiecznego wycofania rosyjskiej bazy. 20 września opozycyjną diagnozę dotyczącą „demontażu fundamentów państwowości” włączono do szerszego obrazu degradacji Armenii, a dzień później TRIPP przedstawiano już jako mechanizm mogący prowadzić do utraty kontroli nad strategicznymi szlakami.

W dniach 22–24 września większą rolę odgrywały oficjalne rosyjskie źródła instytucjonalne. Integrację z Unią Europejską przedstawiano jako ryzykowną „przygodę”, podważano wartość europejskiego wsparcia, a rosnące zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w reformę systemu bezpieczeństwa opisywano jako alternatywę kosztowną i niepewną. Rosyjskie instytucje bezpieczeństwa ostrzegały przed zastępowaniem dotychczasowych rosyjskich gwarancji rozwiązaniami amerykańskimi. Jednocześnie język dotyczący TRIPP uległ dalszej radykalizacji. Obok kategorii zagrożenia pojawiła się już rama „kolonizacji”.

W dniach 25–27 września rosyjskie ramy interpretacyjne były coraz częściej legitymizowane poprzez odwołania do lokalnych aktorów, wypowiedzi opozycji, komentatorów i sondaży. Eksponowano dane dotyczące poparcia dla dalszej obecności rosyjskiej bazy wojskowej, informacje o amerykańskim finansowaniu armeńskich mediów oraz tezę, że „w Europie nikt na Armenię nie czeka”. W ten sposób rosyjskie ramy pojawiały się również w lokalnym obiegu i mogły być odbierane jako stanowiska formułowane wewnątrz armeńskiej debaty, niezależnie od charakteru powiązań poszczególnych aktorów z rosyjskimi źródłami.

Najbardziej radykalne formy przekazu pojawiły się w ostatnich dniach miesiąca. Między 28 a 30 września nasiliły się narracje dotyczące prześladowania Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego, tureckiej ekspansji gospodarczej poprzez TRIPP oraz przejmowania Armenii przez struktury zachodnie i tureckie. W części materiałów sugestia przyszłego zagrożenia została zastąpiona twierdzeniem, że proces podporządkowania już się dokonał, a odbudowa rosyjskich wpływów jest konieczna. Równolegle szeroko eksponowano ofertę Rosatomu dotyczącą przyszłości armeńskiej energetyki atomowej. Pozwalało to zestawić narrację zagrożenia z pozytywną ofertą: Rosja była przedstawiana nie tylko jako podmiot ostrzegający przed konsekwencjami zmiany orientacji, ale również jako dostawca technologii i zasobów trudnych do zastąpienia. 30 września ponownie pojawiła się także narracja o rzekomym zachodnim żądaniu wprowadzenia wiz dla obywateli Rosji.

W skali całego miesiąca widoczne jest więc przesunięcie akcentów. Na początku września dominowało pytanie o koszt ograniczania zależności od Rosji. W kolejnych tygodniach zachodnie alternatywy coraz częściej przedstawiano jako źródło nowych zagrożeń dla gospodarki, bezpieczeństwa i suwerenności. Pod koniec miesiąca część przekazu poszła krok dalej: nie ostrzegała już przed możliwą utratą kontroli, lecz przedstawiała ją jako proces już trwający. To właśnie przejście od ostrzegania przed konsekwencjami do opisu rzekomego „przejęcia” Armenii stanowi najbardziej zauważalną zmianę jakościową we wrześniowym materiale.

Pranie źródła i zmiana statusu informacji: przypadek narracji wizowej

Jednym z najbardziej czytelnych przypadków manipulacji informacyjnej obserwowanych we wrześniu była narracja dotycząca liberalizacji wizowej i rzekomego wymogu ograniczenia ruchu obywateli rosyjskich. Jej znaczenie wynika przede wszystkim ze sposobu, w jaki informacja zmieniała status w kolejnych etapach obiegu. Punktem wyjścia było lokalne doniesienie dotyczące możliwych warunków związanych z procesem liberalizacji wizowej. Informacja miała charakter niepewny i wymagała dalszego potwierdzenia. W kolejnych reprodukcjach była jednak przejmowana przez następne kanały, przy czym stopniowo zanikały zastrzeżenia dotyczące jej źródła i wiarygodności. Możliwość lub hipoteza zaczęła być przedstawiana jako stanowisko Unii Europejskiej, a następnie jako żądanie ograniczenia wjazdu obywateli rosyjskich do Armenii. Na dalszym etapie przekaz otrzymał interpretację polityczną. Warunek, którego status pozostawał niepewny, został wpisany w szerszą narrację o „wizowym szantażu” i przedstawiony jako dowód, że integracja europejska wymaga od Armenii ograniczania relacji z Rosją. Informacja administracyjna została więc przekształcona w argument dotyczący geopolitycznej ceny zbliżenia z Unią Europejską.

Przypadek ten pokazuje mechanizm istotny z perspektywy FIMI. Wielokrotna amplifikacja zwiększała zasięg przekazu i jednocześnie zmieniała jego status. W toku obiegu zanikała informacja o niepewności źródła, natomiast rosła kategoryczność samego twierdzenia. Ostatecznie odbiorca mógł zetknąć się z przekazem funkcjonującym jako ustalony fakt, mimo że jego pierwotna podstawa miała znacznie słabszy charakter. Znaczenie tego przypadku polega na możliwości prześledzenia pełnej sekwencji przekształcania informacji, prowadzącej od niepewnego doniesienia przez kolejne etapy amplifikacji do kategorycznego twierdzenia funkcjonującego w obiegu jako fakt. Dzięki temu narracja wizowa stanowi jeden z najlepiej udokumentowanych we wrześniowym materiale przykładów mechanizmu FIMI opartego na zmianie statusu informacji w toku jej dystrybucji.

Źródła, kanały i mechanizmy amplifikacji rosyjskiego przekazu

Wrześniowy monitoring pokazuje, że rosyjski przekaz wobec Armenii funkcjonuje w kilku nakładających się obiegach informacyjnych. Obejmuje bezpośrednią komunikację rosyjskich instytucji i mediów państwowych, rosyjskojęzyczną publicystykę i kanały społecznościowe, a także lokalne media i kanały armeńskie reprodukujące lub adaptujące rosyjskie ramy interpretacyjne. Znaczenie tego układu wynika ze zdolności różnych źródeł do wzajemnego cytowania, adaptowania i wzmacniania podobnych przekazów, nawet bez istnienia jednej hierarchicznej struktury. 

Najbardziej bezpośrednią obecność rosyjskiego aparatu medialnego na rynku armeńskim zapewnia Sputnik Armenia, działający w strukturze MIA Rossiya Segodnya i publikujący równolegle po rosyjsku i ormiańsku. Umożliwia to bezpośrednie przenoszenie rosyjskich ram interpretacyjnych do obu segmentów językowych armeńskiego środowiska informacyjnego. Sputnik pozostaje zarazem częścią szerszego systemu rosyjskich mediów państwowych, w którym RIA Novosti, TASS, RT i inne źródła dostarczają komunikatów, cytatów, nagrań i materiałów agencyjnych później tłumaczonych, streszczanych lub adaptowanych przez kolejne kanały obiegu informacji. Badania armeńskiego rynku medialnego wskazywały również na częste reprodukowanie przez lokalne media materiałów RIA Novosti, TASS i Interfax. W badanym korpusie Sputnik należał do najczęściej wykorzystywanych rosyjskich źródeł. Wniosek ten odnosi się wyłącznie do materiału objętego monitoringiem i nie opisuje całego armeńskiego rynku medialnego.

Istotnym źródłem przekazu są również oficjalne rosyjskie instytucje: Ministerstwo Spraw Zagranicznych, przedstawiciele administracji państwowej, aparatu bezpieczeństwa, placówek dyplomatycznych oraz instytucji odpowiedzialnych za rosyjską obecność zagraniczną. Ich wypowiedzi dostarczają materiału o wysokim statusie instytucjonalnym, który następnie może być rozwijany przez media i komentatorów. We wrześniu wielokrotnie obserwowano mechanizm, w którym stosunkowo ostrożny komunikat instytucjonalny dotyczący ryzyka lub kosztów określonej decyzji Armenii był następnie wzmacniany przez komentarze przewidujące znacznie dalej idące konsekwencje.

Najsilniejsza radykalizacja języka następowała zazwyczaj w rosyjskojęzycznej publicystyce, kanałach komentatorskich i mediach społecznościowych. To w tym segmencie pojawiały się określenia dotyczące „zdrady”, „kolonizacji”, „armeńskiego Zełenskiego”, podporządkowania Zachodowi czy konieczności przywrócenia Armenii do rosyjskiej strefy wpływów. Powstawała w ten sposób zależność, w której oficjalne ostrzeżenie dotyczące kosztów integracji europejskiej mogło zostać przekształcone w znacznie bardziej radykalną prognozę utraty suwerenności lub katastrofy państwa.

Kolejnym elementem obiegu są armeńskojęzyczne portale i lokalni komentatorzy reprodukujący rosyjskie ramy narracyjne. Ich znaczenie polega przede wszystkim na lokalizacji przekazu. Narracja sformułowana wcześniej w rosyjskim środowisku informacyjnym może pojawić się ponownie jako wypowiedź armeńskiego polityka, eksperta, ekonomisty, wojskowego, przedstawiciela Kościoła lub lokalnego dziennikarza. Z punktu widzenia odbiorcy przestaje wówczas funkcjonować wyłącznie jako zewnętrzny komunikat Moskwy i zaczyna uczestniczyć w wewnętrznej debacie politycznej Armenii. Sama zgodność przekazu z rosyjską ramą interpretacyjną nie jest jednak dowodem na operacyjne powiązanie lokalnego aktora z rosyjskim państwem. Istotne jest rozróżnienie pomiędzy kontrolowanymi rosyjskimi mediami i instytucjami, podmiotami posiadającymi rozpoznane związki z rosyjskim ekosystemem wpływu oraz lokalnymi źródłami, które mogą reprodukować określone narracje niezależnie, z powodów politycznych, ideologicznych lub komercyjnych. Z perspektywy monitoringu kluczowe pozostają efekt amplifikacji i zgodność dominujących ram, bez automatycznego przypisywania wszystkim uczestnikom obiegu wspólnego zadaniowania. Uzupełnieniem tych obserwacji są wyniki zewnętrznych badań armeńskiego środowiska medialnego przeprowadzonych w 2026 roku. Identyfikowały one grupę lokalnych portali wykazujących wysoki poziom synchronizacji treści i konsekwentnie prorosyjską linię redakcyjną. Analiza infrastruktury, wzajemnych cytowań i podobieństwa semantycznego wskazywała, że segment ten pozostaje istotnym kanałem reprodukcji rosyjskich przekazów, choć jego przenikanie do głównego nurtu armeńskich mediów było bardziej ograniczone.

Szczególną funkcję pełnią rosyjsko- i armeńskojęzyczne kanały Telegram, które umożliwiają szybkie przemieszczanie treści pomiędzy różnymi częściami ekosystemu. Cytat z wypowiedzi politycznej może zostać wyrwany z szerszego kontekstu, opatrzony komentarzem, grafiką lub materiałem wideo, a następnie przejęty przez kolejne kanały i portale. Telegram skraca w ten sposób drogę pomiędzy pierwotnym komunikatem a jego bardziej emocjonalną lub radykalną interpretacją. Ustalenia dotyczące sieci prorosyjskich kanałów i aktywności zautomatyzowanej pochodzą z badań zewnętrznych i nie są wynikiem monitoringu prowadzonego w ramach projektu. 

Obok mediów politycznych funkcjonują również agregatory i serwisy ogólnoinformacyjne, w których materiały dotyczące Rosji, NATO, Paszyniana czy TRIPP pojawiają się pomiędzy wiadomościami gospodarczymi, społecznymi, sportowymi i kulturalnymi. Ma to znaczenie dla sposobu dystrybucji przekazu: narracja polityczna trafia do odbiorcy jako część zwykłego strumienia wiadomości, a nie wyłącznie za pośrednictwem kanału jawnie pozycjonującego się w sporze geopolitycznym.

Osobną kategorię stanowi rosyjska infrastruktura obecności społecznej i kulturalnej: Rosyjskie Domy, projekty Rossotrudniczestwa, współpraca uniwersytecka, promocja języka rosyjskiego, programy młodzieżowe oraz inicjatywy historyczne i kulturalne. Działań tych nie należy automatycznie kwalifikować jako FIMI. Tworzą one jednak trwałe środowisko kontaktów i obecności rosyjskiej, które funkcjonuje równolegle do oddziaływania medialnego. We wrześniu było to szczególnie widoczne w zestawieniu dwóch typów komunikacji. Część przekazu eksponowała zagrożenia związane z oddalaniem się Armenii od Moskwy, równocześnie promując rosyjskie projekty edukacyjne, językowe i kulturalne jako element trwałych i korzystnych relacji między społeczeństwami.

W szerszym ujęciu najważniejszą cechą opisanego systemu informacyjnego jest możliwość wielokrotnego przepływu tej samej ramy interpretacyjnej pomiędzy różnymi kategoriami źródeł. Komunikat może pochodzić od rosyjskiej instytucji, zostać rozwinięty przez medium państwowe lub komentatora, przejść przez Telegram, zostać zaadaptowany przez lokalny portal lub armeńskiego aktora, a następnie ponownie pojawić się w rosyjskim obiegu jako „głos z Armenii”. Nie każdy taki przepływ świadczy o koordynacji. Jego efektem może być jednak zatarcie pierwotnego pochodzenia narracji i stworzenie wrażenia, że podobna interpretacja wydarzeń pojawia się niezależnie w wielu różnych źródłach.

Koszt strategicznej autonomii jako główna rama perswazji

Jedną z najbardziej konsekwentnych ram rosyjskiego przekazu pozostawało przedstawianie strategicznego uniezależniania się Armenii od Moskwy jako procesu obciążonego wysokimi i bezpośrednimi kosztami. Eksponowano znaczenie rosyjskiego rynku, preferencyjne warunki energetyczne oraz korzyści gospodarcze związane z uczestnictwem Armenii w Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej. Integrację europejską przeciwstawiano temu jako kierunek mogący oznaczać droższą energię, trudniejszy dostęp do rynku, problemy z eksportem, transportem i inwestycjami. Mechanizm ten opiera się przede wszystkim na awersji do straty. Potencjalne korzyści dywersyfikacji są przedstawiane jako odległe, warunkowe i niepewne, natomiast koszty ograniczenia istniejących powiązań z Rosją jako konkretne i możliwe do odczucia natychmiast. W efekcie punkt ciężkości debaty przesuwa się z pytania o długoterminowe korzyści większej autonomii na pytanie o to, co Armenia może stracić w krótkiej perspektywie. Rosyjski rynek, gaz i infrastruktura stają się w tej konstrukcji nie tylko elementami istniejącej zależności, lecz argumentami przeciwko próbie jej ograniczenia.

Rosyjska obecność wojskowa jako warunek bezpieczeństwa

W obszarze bezpieczeństwa jednym z najważniejszych elementów rosyjskiego przekazu pozostawała 102. baza wojskowa w Giumri. Obecności rosyjskiej bazy nadawano rangę podstawowej gwarancji bezpieczeństwa Armenii, której utrata miałaby stworzyć niebezpieczną próżnię strategiczną. Przekaz przesuwał debatę z oceny skuteczności rosyjskiej obecności wojskowej na konsekwencje jej ewentualnego zakończenia. Baza określana była jako „ostatnia tarcza”, a możliwość wycofania rosyjskich wojsk łączono ze wzrostem presji ze strony Turcji i Azerbejdżanu. W najbardziej uproszczonej formie przekaz sprowadzał strategiczny wybór Armenii do założenia, że ograniczenie obecności Rosji oznacza zwiększenie przestrzeni dla wpływów tureckich.

Pod koniec miesiąca powyższą ramę wzmacniano poprzez eksponowanie wyników sondaży wskazujących na poparcie części społeczeństwa dla dalszego stacjonowania rosyjskich wojsk. Punkt ciężkości debaty przesuwano w stronę ryzyka związanego z utratą dotychczasowych gwarancji bezpieczeństwa. Podobnie jak w przekazie gospodarczym, istniejąca zależność była w ten sposób przedstawiana jako argument przeciwko jej ograniczeniu.

Zachód jako aktor wykorzystujący Armenię przeciwko Rosji

Równolegle rozwijano przekaz podważający wiarygodność zachodnich partnerów Armenii. Stany Zjednoczone i państwa europejskie przedstawiano jako aktorów wykorzystujących położenie Armenii i zmianę jej orientacji geopolitycznej do ograniczania rosyjskich wpływów. 

Już na początku miesiąca Armenia pojawiała się w rosyjskim przekazie jako potencjalny „taran” przeciwko Rosji lub narzędzie w rękach zewnętrznych graczy. Odwołania do Gruzji i Ukrainy służyły budowaniu obrazu powtarzalnego scenariusza. Na ten scenariusz składały się zbliżenie państwa postsowieckiego z Zachodem, rozszerzenie współpracy politycznej i wojskowej, pogorszenie relacji z Moskwą, a następnie konflikt, którego zasadnicze koszty ponosi samo państwo. Armenia była w ten sposób umieszczana w schemacie wcześniej zastosowanym przez rosyjską propagandę wobec innych państw regionu.

W połowie miesiąca rama ta została dodatkowo dostosowana do armeńskiego kontekstu poprzez silniejsze wykorzystanie zagrożenia tureckiego. Zachodowi przypisywano zarówno instrumentalne traktowanie Armenii w rywalizacji z Rosją, jak i otwieranie przestrzeni dla rosnących wpływów Ankary. NATO przestawało być w tym przekazie abstrakcyjną strukturą kojarzoną przede wszystkim z Waszyngtonem lub Brukselą, a zaczynało być przedstawiane przez pryzmat Turcji, państwa znacznie silniej osadzonego w armeńskiej pamięci historycznej i percepcji zagrożeń. Pozwalało to nadać ogólnej narracji o zachodnim podporządkowaniu znacznie bardziej lokalny i emocjonalny charakter.

NATO i Stany Zjednoczone jako alternatywa pozorna

W rosyjskim przekazie współpracę Armenii ze Stanami Zjednoczonymi i NATO przedstawiano jako proces prowadzący do stopniowego uzależnienia systemu bezpieczeństwa od zachodnich struktur. Charakterystycznym mechanizmem było nadawanie strategicznego znaczenia zmianom technicznym i proceduralnym. Dyskusję dotyczącą sposobu oddawania honorów wojskowych przedstawiano jako przejaw przechodzenia armeńskiej armii na zachodnie standardy i kolejny etap jej „NATO-izacji”. W ten sposób ograniczona zmiana regulaminowa była przekształcana w dowód szerszego procesu geopolitycznego i stopniowej utraty autonomii w obszarze obronności.

Pod koniec miesiąca powyższą ramę wzmacniały informacje o amerykańskim finansowaniu programów wojskowych i wsparciu reform armeńskich sił zbrojnych. Rosyjskie źródła instytucjonalne i komentatorskie przedstawiały zachodnie zaangażowanie jako rozwiązanie kosztowne, długotrwałe i pozbawione gwarancji skuteczności. Współpracę wojskową z USA i NATO pozycjonowano w rezultacie jako ryzykowną próbę zastąpienia istniejących rosyjskich gwarancji systemem przedstawianym jako mniej pewny i bardziej zależny od zewnętrznych warunków. 

Ukraina jako scenariusz ostrzegawczy

Ukraina była wykorzystywana w rosyjskim przekazie jako ostrzeżenie przed możliwymi konsekwencjami geopolitycznej reorientacji Armenii. Zbliżenie z Zachodem, ograniczanie relacji z Rosją oraz rozwijanie współpracy z zachodnimi strukturami bezpieczeństwa przedstawiano jako kolejne etapy procesu, który może doprowadzić do konfrontacji z Moskwą. Przekaz nie wykazywał porównywalności sytuacji Armenii i Ukrainy, bowiem Ukraina pełniła przede wszystkim funkcję negatywnego scenariusza odniesienia dla decyzji podejmowanych przez Erywań.

Pod koniec września schemat ten został przeniesiony bezpośrednio na Nikola Paszyniana, którego rosyjscy komentatorzy zaczęli określać mianem „armeńskiego Zełenskiego”. Określenie to pozwalało skondensować w jednym zwrocie cały zestaw funkcjonujących wcześniej w rosyjskim przekazie skojarzeń: przywódcy podporządkowanego Zachodowi, pogłębiającego konflikt z Rosją i prowadzącego własne państwo w stronę konfrontacji. Personalizacja narracji wzmacniała tym samym wcześniejszy przekaz, zgodnie z którym strategiczne oddalanie się Armenii od Moskwy może prowadzić do powtórzenia scenariusza przedstawianego przez rosyjską propagandę jako „ukraiński”.

Turcja i Azerbejdżan jako lokalne źródła zagrożenia 

Istotnym elementem rosyjskiego przekazu było osadzanie szerszych narracji geopolitycznych w obawach związanych z Turcją i Azerbejdżanem. Rosję przedstawiano jako barierę ograniczającą możliwość dalszego wzrostu wpływów Ankary i Baku, a osłabienie rosyjskiej obecności jako czynnik zwiększający podatność Armenii na presję regionalnych sąsiadów.

W drugiej połowie miesiąca pojawiały się bardziej radykalne przekazy dotyczące tureckiej ekspansji, w tym przedstawianie terytorium Armenii jako elementu potrzebnego do geograficznego domknięcia „świata tureckiego”. Pozwalało to połączyć bieżące spory dotyczące infrastruktury, bezpieczeństwa i relacji regionalnych z historycznie utrwalonym poczuciem zagrożenia ze strony Turcji.

Równolegle podważano wiarygodność procesu pokojowego z Azerbejdżanem. Negocjacje przedstawiano jako ciąg jednostronnych ustępstw Armenii, w którym każdy kompromis zwiększa możliwość dalszej presji Baku. W najbardziej uproszczonej wersji przekazu pokój był utożsamiany z kapitulacją, a kapitulacja z kolejnymi stratami terytorialnymi i politycznymi. Taka rama przesuwała interpretację procesu pokojowego z kategorii ograniczania ryzyka konfliktu w stronę utraty pozycji i dalszej presji Baku.

TRIPP: od infrastruktury do „kolonizacji”

Projekt TRIPP oraz przyszłość połączeń transportowych przez południe Armenii zajmowały istotne miejsce w rosyjskim przekazie w omawianym okresie. Początkowo przedstawiano je jako zagrożenie dla regionalnej równowagi geopolitycznej, następnie jako potencjalną przestrzeń dla amerykańskiej infrastruktury wojskowej i wywiadowczej oraz mechanizm zwiększający wpływy Azerbejdżanu i Turcji. W kolejnych przekazach projekt transportowy był coraz częściej przedstawiany w kategoriach bezpieczeństwa. Ryzyka infrastrukturalne i gospodarcze zaczęto łączyć z możliwością utraty kontroli nad strategicznymi szlakami, wzrostem tureckiej obecności gospodarczej oraz ograniczeniem realnej suwerenności Armenii. Pod koniec miesiąca pojawiła się już wprost rama „kolonizacji”. TRIPP stał się w ten sposób jednym z najbardziej czytelnych przykładów eskalacji narracyjnej obserwowanej we wrześniu. Projekt wyprowadzono z kategorii gospodarczej i infrastrukturalnej, a następnie przekształcono w symbol geopolitycznego podporządkowania i utraty kontroli nad państwem.

Delegitymizacja Paszyniana i autonomii debaty publicznej

W skali całego miesiąca widoczne było przesuwanie ciężaru z krytyki poszczególnych decyzji władz na personalizację odpowiedzialności wokół Nikola Paszyniana. Premier Armenii był przedstawiany jako główny sprawca strategicznego oddalania kraju od Rosji, polityk gotowy do ustępstw wobec Azerbejdżanu, skonfliktowany z Apostolskim Kościołem Ormiańskim i prowadzący państwo w kierunku, którego konsekwencji nie jest w stanie kontrolować. Pozwalało to łączyć wydarzenia dotyczące polityki zagranicznej, bezpieczeństwa, procesu pokojowego i konfliktów wewnętrznych w jeden obraz kryzysu przypisywanego decyzjom konkretnego przywódcy. 

W drugiej połowie miesiąca podobną logikę zastosowano wobec armeńskiej debaty publicznej. Eksponowanie informacji o amerykańskim finansowaniu mediów, dziennikarzy i blogerów służyło podważaniu autonomicznego charakteru prozachodnich stanowisk. Sam fakt zagranicznego finansowania przedstawiano jako przesłankę pozwalającą kwestionować niezależność odbiorców tych środków, bez konieczności odnoszenia się do treści ich argumentów czy działalności redakcyjnej. W rezultacie delegitymizacji podlegał nie tylko sam Paszynian i jego polityka, lecz również część środowiska uczestniczącego w debacie o strategicznej orientacji Armenii. Prozachodnie stanowisko mogło być przedstawiane jako rezultat zewnętrznego wpływu i zależności, co podważało jego autonomiczny charakter. Taka rama zawęża przestrzeń debaty i przesuwa ocenę przeciwnika politycznego z poziomu sporu o kierunek polityki państwa na poziom jego domniemanych powiązań z aktorami zewnętrznymi.

Kościół jako pole konfliktu tożsamościowego

Konflikt władz z Apostolskim Kościołem Ormiańskim należał do najbardziej emocjonalnych tematów wrześniowego przekazu. Rosyjskie i prorosyjskie źródła wzmacniały interpretację działań rządu jako ingerencji w autonomię Kościoła oraz ataku na jedną z instytucji symbolizujących historyczną i kulturową ciągłość Armenii. Pozwalało to przenieść spór z poziomu bieżącej polityki na poziom religii, historii i moralnej legitymizacji władzy. Krytyka konkretnych działań administracji Paszyniana była w ten sposób rozszerzana o sugestię, że rząd osłabia nie tylko określone środowisko instytucjonalne, lecz również jeden z podstawowych punktów odniesienia armeńskiej tożsamości.

Pod koniec miesiąca język przekazu uległ dalszej radykalizacji. Działania władz przedstawiano już jako bezprecedensową kampanię przeciwko wolności Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego. Włączenie tego konfliktu do szerszej narracji geopolitycznej rozszerzało obraz strategicznej reorientacji Armenii poza politykę zagraniczną i bezpieczeństwo, obejmując również sferę symbolicznych podstaw państwa.

Rosja jako partner trudny do zastąpienia i jednocześnie oferta

Wrześniowy przekaz łączył eksponowanie zagrożeń związanych z ograniczaniem relacji z Moskwą z budowaniem obrazu Rosji jako państwa dysponującego zasobami, technologiami i istniejącą infrastrukturą współpracy, zdolnego oferować Armenii wymierne korzyści. Eksponowano znaczenie rosyjskiego rynku, potencjał wojskowy, preferencyjne warunki energetyczne, współpracę w strukturach eurazjatyckich oraz projekty edukacyjne, językowe i kulturalne. Zestawiano je z korzyściami dywersyfikacji przedstawianymi jako bardziej odległe i niepewne, wzmacniając obraz istniejących relacji z Rosją jako dostępnych, sprawdzonych i trudnych do szybkiego zastąpienia.

Szczególnie czytelnym przykładem były pod koniec miesiąca informacje dotyczące rozmów z Rosatomem o przyszłości armeńskiej energetyki atomowej. Rosja była w tym przypadku przedstawiana jako dostawca strategicznych technologii i kompetencji, których zastąpienie wymagałoby czasu, nowych inwestycji i rozwoju alternatywnego zaplecza technologicznego. Przypadek ten wpisywał się w szerszy sposób przedstawiania relacji z Moskwą, w którym podwyższaniu postrzeganego kosztu alternatyw towarzyszyło eksponowanie korzyści wynikających z utrzymania istniejących powiązań. Rosja funkcjonowała dzięki temu jako partner trudny i kosztowny do zastąpienia, także przy świadomości problemów i ograniczeń związanych z tą relacją.

Wniosek: ograniczanie pola strategicznych alternatyw

Wrześniowy monitoring wskazuje, że głównym mechanizmem rosyjskiego oddziaływania wobec Armenii było asymetryczne przedstawianie ryzyka. Problemy wynikające z istniejących relacji z Moskwą ukazywano jako znane i możliwe do zarządzania, a alternatywne kierunki polityki jako obciążone kosztami trudniejszymi do przewidzenia i potencjalnie bardziej niebezpiecznymi. Siłą tego przekazu była jego zdolność do adaptowania się do zmieniającej się agendy. Nowe wydarzenia mogły być włączane do już funkcjonujących ram dotyczących bezpieczeństwa, gospodarki, suwerenności, tożsamości lub zewnętrznego podporządkowania. Pozwalało to zachować ciągłość przekazu mimo zmiany tematów i łączyć wydarzenia o bardzo różnym charakterze w podobną interpretację strategicznych wyborów Armenii.

Najważniejsza zmiana jakościowa nastąpiła pod koniec miesiąca. Wcześniejsze ostrzeganie przed kosztami oddalania się od Rosji zostało częściowo zastąpione przekazem, według którego proces utraty kontroli i podporządkowania interesom Zachodu oraz Turcji już się rozpoczął. W tej logice odwrócenie tego procesu przedstawiano jako konieczność. Potencjalnym skutkiem tego układu jest zwiększenie politycznego i społecznego kosztu strategicznej zmiany oraz utrwalanie przekonania, że dostępne alternatywy nie zapewniają Armenii równie bezpiecznej drogi do ograniczenia zależności od Moskwy.

Aneks

Katalog zidentyfikowanych narracji i ram perswazyjnych

1. „Armenia musi wybrać: Rosja albo Zachód”

Rosyjski przekaz przedstawiał politykę zagraniczną Armenii jako wybór pomiędzy dwoma wzajemnie wykluczającymi się kierunkami, utrzymaniem strategicznych relacji z Rosją albo wejściem w struktury zachodnie. Takie ramowanie ograniczało przestrzeń dla polityki wielowektorowej i przedstawiało rozwijanie relacji z Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi jako proces prowadzący do stopniowego odchodzenia od dotychczasowych powiązań z Moskwą.

Mechanizm: uproszczenie złożonego pola decyzji do binarnej alternatywy. Dywersyfikacja przestawała być przedstawiana jako sposób zwiększania autonomii Armenii, a zaczynała funkcjonować jako opowiedzenie się po jednej ze stron geopolitycznego konfliktu. W ten sposób zawężano zakres wyobrażalnych i politycznie „bezpiecznych” opcji.

Potencjalny efekt: osłabienie społecznej akceptacji dla bardziej samodzielnej polityki Armenii. Próba prowadzenia bardziej wielowektorowej polityki może być wówczas postrzegana jako strategicznie nierealistyczna, nadmiernie ryzykowna albo wymagająca pełnego geopolitycznego opowiedzenia się przeciwko Moskwie. 

2. „Możecie wybrać Europę, ale za ten wybór zapłacicie”

Integrację europejską przedstawiano jako kierunek, którego koszty miały bezpośrednio odczuć armeńskie społeczeństwo i gospodarka poprzez wyższe ceny energii, utrudnienia eksportowe, problemy transportowe oraz ograniczenie preferencyjnego dostępu do rynku rosyjskiego.

Mechanizm: awersja do straty. Potencjalne długoterminowe korzyści dywersyfikacji pozostawały w tle, natomiast uwagę koncentrowano na stratach możliwych do odczucia w krótkiej perspektywie. W ten sposób abstrakcyjny wybór geopolityczny był przekładany na kwestie dochodów, cen, handlu i codziennego bezpieczeństwa ekonomicznego.

Potencjalny efekt: zwiększenie społecznego kosztu poparcia dla zmiany orientacji strategicznej. Odbiorca nie musi uznać integracji europejskiej za rozwiązanie błędne, wystarczy, że zacznie postrzegać ją jako decyzję obarczoną bezpośrednim i trudnym do oszacowania ryzykiem ekonomicznym.

3. „Unia Europejska składa obietnice, Rosja zapewnia realne korzyści”

Rosyjski przekaz budował asymetryczne zestawienie pomiędzy współpracą z Unią Europejską a istniejącymi relacjami z Rosją. Korzyści związane z integracją europejską przedstawiano jako przyszłe, warunkowe i niepewne, natomiast rosyjski rynek, dostawy energii, preferencje gospodarcze i istniejącą infrastrukturę współpracy jako zasoby dostępne już teraz i możliwe do bezpośredniego wykorzystania.

Mechanizm: zestawianie różnych perspektyw czasowych. Koszty i korzyści związane z długoterminową zmianą strukturalną porównywano z efektami już istniejących powiązań gospodarczych, bez wyraźnego rozróżnienia między bieżącą zależnością a potencjalnymi skutkami jej stopniowego ograniczania. W efekcie rosyjska obecność była przedstawiana jako konkretna i przewidywalna, podczas gdy europejska oferta jako odległa, warunkowa i wymagająca czasu.

Potencjalny efekt: wzmacnianie przekonania, że utrzymywanie istniejących relacji z Rosją wiąże się z mniejszym ryzykiem niż inwestowanie w alternatywy, których korzyści pozostają odłożone w czasie. Nie musi to prowadzić do wzrostu poparcia dla Rosji; może natomiast zwiększać sceptycyzm wobec integracji europejskiej i osłabiać gotowość do ponoszenia krótkoterminowych kosztów dywersyfikacji.

4. „Europa nie czeka na Armenię”

Rosyjski przekaz podważał przekonanie, że Armenia może uzyskać realne i trwałe miejsce w europejskich strukturach politycznych i gospodarczych. Eksponowano bariery geograficzne, gospodarcze i polityczne, a europejski rynek przedstawiano jako trudny, konkurencyjny i niedostosowany do armeńskich interesów.

Mechanizm: rozdzielenie kosztów i korzyści strategicznej reorientacji. Koszty ograniczania relacji z Rosją przedstawiano jako konkretne i bliskie, natomiast ewentualne korzyści integracji europejskiej jako odległe, niepewne i pozbawione gwarancji. W rezultacie Armenia była przedstawiana jako państwo, które może utracić dotychczasowe korzyści ze współpracy z Rosją, nie uzyskując w zamian porównywalnego miejsca w systemie zachodnim.

Potencjalny efekt: osłabienie atrakcyjności kierunku europejskiego poprzez wzmacnianie poczucia strategicznego osamotnienia. Armenia może być postrzegana jako państwo ponoszące koszty oddalania się od Rosji, a jednocześnie pozbawione pewności pełnej akceptacji przez Zachód. Taka rama sprzyja przekonaniu, że utrzymanie istniejących powiązań jest bezpieczniejsze niż zmiana bez gwarancji uzyskania równoważnej alternatywy.

5. „Bez Rosji Armenia pozostanie bezbronna”

Rosyjska 102. baza wojskowa w Giumri była przedstawiana nie jako jeden z elementów systemu bezpieczeństwa Armenii, lecz jako podstawowa gwarancja ochrony państwa. Ograniczenie lub zakończenie rosyjskiej obecności wojskowej wiązano z powstaniem próżni bezpieczeństwa i zwiększeniem podatności Armenii na presję ze strony Turcji i Azerbejdżanu.

Mechanizm: przesunięcie debaty z oceny skuteczności dotychczasowych rosyjskich gwarancji na ryzyko związane z ich utratą. Punkt ciężkości przenoszono na możliwe konsekwencje ograniczenia rosyjskiej obecności wojskowej. Nawet krytycznie oceniane lub niedoskonałe gwarancje mogły dzięki temu zyskiwać przewagę nad rozwiązaniami przedstawianymi jako niepewne i niewystarczająco sprawdzone.

Potencjalny efekt: zwiększenie awersji do reformowania systemu bezpieczeństwa i osłabienie gotowości do poszukiwania alternatywnych gwarancji. Sama obecność rosyjskich wojsk zaczyna w tej konstrukcji pełnić funkcję argumentu na rzecz zachowania dotychczasowego modelu bezpieczeństwa.

6. „Jeżeli odejdą Rosjanie, przyjdą Turcy”

W połowie miesiąca narracja dotycząca rosyjskiej obecności wojskowej została silnie powiązana z zagrożeniem tureckim. Rosję przedstawiano jako barierę ograniczającą możliwość wzrostu wpływów Ankary, a redukcję rosyjskiej obecności jako czynnik otwierający przestrzeń dla tureckiej presji politycznej, gospodarczej i strategicznej.

Mechanizm: lokalizacja szerszej narracji bezpieczeństwa poprzez odwołanie do silnie zakorzenionych w Armenii uwarunkowań historycznych i tożsamościowych. Ograniczanie rosyjskich wpływów wiązano z konkretnym obrazem zagrożenia ze strony Turcji. Nadawało to przekazowi większy ciężar emocjonalny i utrudniało przedstawianie redukcji rosyjskiej obecności jako prostego zwiększania suwerenności Armenii.

Potencjalny efekt: utrwalenie przekonania, że osłabienie rosyjskiej pozycji automatycznie wzmacnia pozycję Turcji. W konsekwencji rosyjska obecność może być postrzegana nie jako jeden z możliwych instrumentów bezpieczeństwa, lecz jako konieczna przeciwwaga wobec zagrożenia tureckiego.

7. „Zachód oddaje Armenię w turecką strefę wpływów”

Rosyjski przekaz rozwijał tezę, że zbliżenie Armenii z państwami zachodnimi nie prowadzi do zwiększenia jej autonomii, lecz może skutkować podporządkowaniem jej interesom Turcji jako regionalnego członka NATO. W tej konstrukcji Zachód nie był przedstawiany jako niezależny partner Armenii, lecz jako kanał umożliwiający wzrost wpływów Ankary na Kaukazie Południowym.

Mechanizm: lokalizacja abstrakcyjnej narracji o zachodnim podporządkowaniu poprzez odwołanie do Turcji, znacznie silniej obecnej w armeńskiej pamięci historycznej i percepcji zagrożeń. NATO i współpracę z Zachodem interpretowano w ten sposób przez pryzmat Ankary, co nadawało geopolitycznemu przekazowi bardziej emocjonalny i lokalnie rozpoznawalny charakter.

Potencjalny efekt: rozszerzenie oddziaływania narracji także na odbiorców, którzy nie muszą być prorosyjscy, ale pozostają nieufni wobec Turcji. Współpraca z Zachodem może być wówczas postrzegana nie jako narzędzie zwiększania samodzielności Armenii, lecz jako proces otwierający drogę do nowej zależności, tym razem od Ankary.

8. „Zachód potrzebuje Armenii wyłącznie przeciwko Rosji”

Jedną z najczęściej powracających linii było przedstawianie zainteresowania Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej Armenią jako całkowicie instrumentalnego. W tym ujęciu Armenia nie była traktowana jako samodzielny partner, lecz jako narzędzie służące ograniczaniu wpływów Rosji, a w szerszej perspektywie również oddziaływaniu na Iran i Chiny.

Mechanizm: podważanie motywów zachodniego zaangażowania. Współpracę polityczną, gospodarczą i wojskową wpisywano w szerszą rywalizację geopolityczną, przypisując Armenii rolę narzędzia wykorzystywanego przez innych aktorów. Rozwijanie relacji z nowymi partnerami mogło być dzięki temu przedstawiane jako kolejna forma zewnętrznej zależności.

Potencjalny efekt: osłabienie zaufania do zachodniej oferty współpracy i utrwalenie przekonania, że zmiana orientacji geopolitycznej nie zwiększy samodzielności Armenii. Debata o większej autonomii zostaje w tej ramie sprowadzona do wyboru pomiędzy różnymi źródłami zależności.

9. „Armenia staje się antyrosyjskim przyczółkiem”

Wraz z rozwojem kontaktów Armenii z państwami zachodnimi rosyjski przekaz coraz częściej przedstawiał jej terytorium jako potencjalną platformę działań wymierzonych przeciwko Federacji Rosyjskiej. Współpracę wojskową, polityczną, informacyjną i infrastrukturalną łączono w jeden obraz rosnącej obecności Zachodu i NATO na Kaukazie Południowym.

Mechanizm: przedstawianie różnych form współpracy jako elementów wspólnego procesu zagrażającego bezpieczeństwu i strategicznej autonomii Armenii. Działania o odmiennym charakterze i skali łączono w obraz stopniowego przekształcania Armenii z samodzielnego uczestnika stosunków międzynarodowych w zaplecze strategiczne wykorzystywane przez Zachód przeciwko Moskwie. W tej konstrukcji ograniczanie rosyjskich wpływów było przedstawiane jako część zewnętrznej strategii konfrontacji z Rosją.

Potencjalny efekt: podważanie legitymacji strategicznej dywersyfikacji Armenii i zwiększanie politycznego kosztu współpracy z Zachodem. Jeżeli każda nowa inicjatywa może zostać przedstawiona jako dowód budowy „antyrosyjskiego przyczółka”, również działania służące zwiększeniu autonomii państwa mogą być interpretowane jako podporządkowanie Armenii obcej agendzie geopolitycznej.

10. „NATO przejmuje armeńską armię”

Zmiany proceduralne, współpraca szkoleniowa oraz dostosowywanie wybranych standardów wojskowych były przedstawiane jako kolejne etapy podporządkowywania armeńskich sił zbrojnych strukturom NATO. Nawet symboliczne elementy ceremoniału wojskowego otrzymywały znaczenie strategiczne i były wykorzystywane jako dowody postępującej „NATO-izacji” armii.

Mechanizm: rozszerzanie znaczenia ograniczonych zmian technicznych i organizacyjnych na cały system bezpieczeństwa państwa. Decyzjom dotyczącym standardów, szkolenia czy procedur nadawano rangę symptomów szerszego procesu prowadzącego do stopniowego ograniczania autonomii armeńskich sił zbrojnych.

Potencjalny efekt: wzmacnianie przekonania, że utrata kontroli nad armią może postępować jeszcze przed formalną zmianą sojuszniczą. Współpraca wojskowa z Zachodem zyskuje w tej ramie znaczenie pierwszego etapu instytucjonalnego podporządkowania zewnętrznym strukturom.

11. „Amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa są pozorne”

Rosyjski przekaz konsekwentnie podważał zdolność Stanów Zjednoczonych do zapewnienia Armenii trwałego i wiarygodnego bezpieczeństwa. Zachodnią pomoc przedstawiano jako kosztowną, warunkową i potencjalnie nietrwałą, podczas gdy rosyjskie gwarancje wiązano z istniejącą obecnością wojskową, infrastrukturą oraz geograficznym zakorzenieniem Rosji w regionalnym systemie bezpieczeństwa.

Mechanizm: asymetryczne porównanie istniejących rosyjskich zasobów z przyszłymi i warunkowymi możliwościami Zachodu. Nie trzeba było dowodzić, że rosyjskie gwarancje są skuteczne lub wystarczające, bo wystarczało wzmacniać przekonanie, że alternatywa amerykańska pozostaje mniej pewna, bardziej kosztowna i zależna od decyzji podejmowanych poza Armenią.

Potencjalny efekt: zwiększenie niepewności wobec dywersyfikacji systemu bezpieczeństwa i osłabienie gotowości do ponoszenia kosztów jego przebudowy. W rezultacie nawet niedoskonała rosyjska obecność może być postrzegana jako rozwiązanie bardziej przewidywalne niż zachodnie gwarancje, których trwałość i skuteczność przedstawiane są jako niepewne.

12. „Ukraina pokazuje, jak kończy się zbliżenie z Zachodem”

Ukraina była wykorzystywana jako najważniejszy negatywny scenariusz odniesienia dla Armenii. Rosyjski przekaz budował sekwencję, w której zbliżenie z Zachodem prowadzi do pogłębiania współpracy wojskowej, osłabienia relacji z Rosją, wykorzystania państwa w szerszej konfrontacji geopolitycznej, a ostatecznie do konfliktu, którego zasadnicze koszty ponosi samo państwo.

Mechanizm: przenoszenie na armeńskie decyzje strategiczne obrazów wojny, zniszczenia i utraty bezpieczeństwa kojarzonych z Ukrainą, bez konieczności wykazywania rzeczywistej porównywalności obu przypadków. Współpraca z Zachodem mogła być dzięki temu oceniana nie przez pryzmat jej konkretnych warunków i korzyści, lecz poprzez skojarzenie z najbardziej dramatycznym możliwym rezultatem.

Potencjalny efekt: zwiększenie awersji do strategicznej zmiany poprzez powiązanie jej z ryzykiem wojny. Odbiorca nie musi uznać sytuacji Armenii i Ukrainy za rzeczywiście porównywalne, gdyż wystarczy, że pogłębienie współpracy z Zachodem zacznie postrzegać jako pierwszy etap ścieżki prowadzącej do podobnego konfliktu.

13. „Paszynian staje się armeńskim Zełenskim”

Pod koniec miesiąca negatywny scenariusz ukraiński został przeniesiony bezpośrednio na Nikola Paszyniana. Określenie to łączyło Paszyniana z utrwalonym wcześniej obrazem przywódcy podporządkowanego Zachodowi, pogłębiającego konflikt z Rosją i prowadzącego państwo w stronę konfrontacji. 

Mechanizm: kondensacja narracyjna. Jedno określenie zastępowało rozbudowaną argumentację i przenosiło na Paszyniana gotowy pakiet znaczeń związanych wcześniej z Ukrainą i jej przywództwem. Dzięki temu poszczególne decyzje premiera Armenii mogły być interpretowane jako elementy wcześniej znanego scenariusza, bez konieczności ich odrębnej oceny.

Potencjalny efekt: personalizacja ryzyka geopolitycznego i przeniesienie odpowiedzialności za możliwe przyszłe kryzysy na jedną osobę. Paszynian przestaje być w tej konstrukcji politykiem podejmującym kontrowersyjne decyzje, a zaczyna funkcjonować jako symbol drogi, która, zgodnie z rosyjską narracją, może prowadzić Armenię do powtórzenia „ukraińskiego scenariusza”.

14. „Paszynian prowadzi Armenię ku wojnie, a nie pokojowi”

Proces normalizacji stosunków z Azerbejdżanem był w rosyjskim i prorosyjskim przekazie przedstawiany nie jako sposób ograniczania ryzyka konfliktu, lecz jako źródło przyszłego zagrożenia. Działania władz opisywane jako kompromisy lub element negocjacji pokojowych reinterpretowano jako jednostronne ustępstwa, które mają osłabiać pozycję Armenii i zwiększać możliwość dalszej presji ze strony Baku.

Mechanizm: odwrócenie deklarowanej logiki polityki władz. Działania uzasadniane przez rząd potrzebą stabilizacji przedstawiano jako potencjalne źródło przyszłej destabilizacji. Kompromisy i negocjacje pokojowe mogły być dzięki temu interpretowane jako decyzje zwiększające ryzyko dalszej presji ze strony Azerbejdżanu.

Potencjalny efekt: osłabienie społecznego zaufania do procesu pokojowego i skupienie odpowiedzialności za przyszłe zagrożenia wokół premiera Armenii. Polityka normalizacji zyskuje w tej ramie znaczenie procesu, który może osłabiać pozycję Armenii i zwiększać przestrzeń do kolejnych żądań ze strony Baku.

15. „Pokój z Azerbejdżanem oznacza kapitulację”

Negocjacje pokojowe z Azerbejdżanem były przedstawiane jako proces jednostronnych ustępstw Armenii, a nie jako próba uregulowania konfliktu i ograniczenia ryzyka dalszej eskalacji. Wątki dotyczące Tigranaszenu, armeńskich jeńców, Górskiego Karabachu, delimitacji granicy oraz połączeń transportowych łączono w jeden ciąg interpretacyjny, w którym każdy kompromis stawał się kolejnym dowodem osłabiania pozycji Armenii.

Mechanizm: nadawanie różnym elementom procesu negocjacyjnego wspólnego znaczenia: ustępstwo prowadzi do kolejnego ustępstwa, kompromis do utraty kontroli, a pokój do stopniowej kapitulacji. W tej ramie poszczególne decyzje nie są oceniane na podstawie ich konkretnych kosztów i korzyści, lecz zostają wpisane w szerszy scenariusz postępującej utraty pozycji wobec Baku.

Potencjalny efekt: osłabienie społecznej legitymacji procesu pokojowego. Nawet rozwiązania przynoszące Armenii określone korzyści mogą zostać przedstawione jako kolejny etap kapitulacji, jeżeli dominującym kryterium oceny staje się przekonanie, że każdy kompromis z Azerbejdżanem prowadzi do dalszych żądań i strat.

16. „TRIPP jest narzędziem amerykańskiej ingerencji”

Projekt TRIPP był przedstawiany jako instrument umożliwiający Stanom Zjednoczonym trwałe wejście w strategiczną przestrzeń Kaukazu Południowego. W przekazie eksponowano możliwość pojawienia się amerykańskiej infrastruktury wojskowej lub wywiadowczej oraz zmianę regionalnej równowagi geopolitycznej.

Mechanizm: przesuwanie oceny projektu z kwestii transportowych i gospodarczych na obszar bezpieczeństwa oraz rywalizacji geopolitycznej. W przekazie eksponowano możliwość obecności militarnej, aktywności wywiadowczej i trwałego zakotwiczenia Stanów Zjednoczonych w regionie. TRIPP był dzięki temu przedstawiany jako element szerszej zmiany układu sił na Kaukazie Południowym.

Potencjalny efekt: zwiększenie społecznej nieufności wobec projektu poprzez powiązanie go z utratą kontroli nad bezpieczeństwem i polityką zagraniczną Armenii. Nawet elementy o charakterze gospodarczym mogą być w tej konstrukcji interpretowane jako przykrywka dla trwałego zwiększania amerykańskiej obecności strategicznej.

17. „TRIPP oznacza utratę kontroli nad strategicznymi szlakami Armenii”

W dalszej fazie przekazu projekt TRIPP był przedstawiany jako mechanizm mogący prowadzić do podporządkowania części armeńskiej infrastruktury interesom Azerbejdżanu oraz innych aktorów zewnętrznych. Formalne zachowanie suwerenności terytorialnej przeciwstawiano w tej narracji możliwości faktycznej utraty kontroli nad strategicznymi szlakami i sposobem ich wykorzystania.

Mechanizm: rozdzielenie suwerenności formalnej od kontroli praktycznej. Nawet przy zachowaniu prawnego zwierzchnictwa Armenii nad własnym terytorium projekt przedstawiano jako prowadzący do sytuacji, w której kluczowe decyzje dotyczące infrastruktury, transportu i przepływów zależą od interesów podmiotów zewnętrznych. W ten sposób kompromis infrastrukturalny był reinterpretowany jako ukryta forma erozji państwowości.

Potencjalny efekt: wzmacnianie przekonania, że ustępstwa dotyczące zasad funkcjonowania połączeń transportowych mogą prowadzić do stopniowej utraty realnej kontroli nad strategicznymi zasobami państwa. TRIPP przestaje być wówczas postrzegany jako projekt wymagający negocjacji warunków i zabezpieczeń, a zaczyna funkcjonować jako symbol ograniczania suwerenności Armenii.

18. „TRIPP otworzy Armenię na turecką ekspansję gospodarczą”

Pod koniec miesiąca zagrożenie tureckie było przedstawiane już nie tylko w kategoriach bezpieczeństwa militarnego, lecz również gospodarki, handlu, infrastruktury i własności. Projekt TRIPP opisywano jako potencjalny kanał zwiększania ekonomicznej obecności Turcji w Armenii, odwołując się przy tym do przykładów innych państw regionu przywoływanych przez rosyjskich komentatorów.

Mechanizm: przeniesienie istniejących obaw historycznych i tożsamościowych na obszar codziennego bezpieczeństwa ekonomicznego. Zagrożenie ze strony Turcji rozszerzano na kwestie rynku pracy, przedsiębiorstw, infrastruktury, własności i zależności gospodarczej. Dzięki temu projekt transportowy zyskiwał znaczenie wykraczające poza swoją funkcję infrastrukturalną.

Potencjalny efekt: rozszerzenie nieufności wobec TRIPP na sferę interesów ekonomicznych obywateli i lokalnego biznesu. Projekt może być postrzegany jako kanał zwiększania tureckiej obecności gospodarczej i stopniowego wzrostu zależności Armenii od Ankary.

19. „TRIPP jest formą kolonizacji Armenii”

Najbardziej radykalnym stadium narracji dotyczącej TRIPP było określanie projektu mianem formy „kolonizacji” Armenii. W takim ujęciu projekt transportowy przestawał być przedstawiany jako przedsięwzięcie infrastrukturalne obciążone określonymi ryzykami, a zaczynał funkcjonować jako symbol trwałego podporządkowania strategicznych zasobów państwa interesom zewnętrznym.

Mechanizm: eskalacja semantyczna. Kolejne etapy przekazu przesuwały interpretację TRIPP od problemu gospodarczego i geopolitycznego, przez ryzyko utraty kontroli nad infrastrukturą i wzrost wpływów zewnętrznych, aż do kategorii „kolonizacji”. Użycie tego pojęcia radykalizowało ocenę projektu, ponieważ sugerowało nie pojedyncze ryzyko lub niekorzystny układ interesów, lecz systemowy i długotrwały proces utraty suwerenności.

Potencjalny efekt: ograniczenie przestrzeni dla oceny projektu w kategoriach kosztów, korzyści i możliwych zabezpieczeń. Jeżeli TRIPP zostaje utożsamiony z „kolonizacją”, sprzeciw wobec projektu może być przedstawiany jako obrona państwowości, a jego poparcie jako akceptacja zewnętrznego podporządkowania.

20. „Unia Europejska stosuje wobec Armenii wizowy szantaż”

Informacje dotyczące możliwych warunków liberalizacji wizowej były wykorzystywane do budowania obrazu Unii Europejskiej jako podmiotu wymuszającego na Armenii ograniczenie kontaktów z Rosją. W kolejnych przekazach możliwość wprowadzenia określonych warunków była przedstawiana coraz bardziej kategorycznie, aż zaczęła funkcjonować jako narracja o „wizowym szantażu” i żądaniu ograniczenia wjazdu obywateli rosyjskich.

Mechanizm: amplifikacja połączona ze zmianą statusu informacji. Niepewna informacja pochodząca z lokalnego źródła była wielokrotnie reprodukowana przez kolejne kanały, przy czym stopniowo zanikały zastrzeżenia dotyczące jej wiarygodności i stopnia potwierdzenia. W efekcie hipoteza lub doniesienie wymagające dalszej weryfikacji mogły zacząć funkcjonować jako ustalony fakt. Kluczowe z perspektywy FIMI jest tu nie samo krytyczne stanowisko wobec Unii Europejskiej, lecz przejście od niepewnego doniesienia do twierdzenia podawanego jako potwierdzone.

Potencjalny efekt: wzmocnienie przekonania, że integracja europejska wymaga od Armenii wcześniejszego ograniczenia istniejących relacji społecznych i politycznych z Rosją, bez gwarancji uzyskania w zamian konkretnych korzyści. Unia Europejska może być wówczas postrzegana nie jako partner oferujący większą mobilność, lecz jako aktor uzależniający tę korzyść od stopniowego ograniczania dotychczasowych więzi z Moskwą.

21. „Zachód chce odciąć Ormian od Rosjan”

Narracja dotycząca liberalizacji wizowej była stopniowo rozszerzana z poziomu administracyjnego na społeczny i tożsamościowy. Ewentualne ograniczenia dotyczące ruchu obywateli rosyjskich przedstawiano nie tylko jako warunek polityczny, lecz także jako próbę ograniczenia kontaktów pomiędzy społeczeństwami Armenii i Rosji.

Mechanizm: przekształcenie kwestii regulacyjnej w opowieść o rozrywaniu więzi międzyludzkich i kulturowych. Europeizację łączono z ograniczaniem kontaktów społecznych, językowych i kulturowych pomiędzy Armenią a Rosją. Kwestia administracyjna zyskiwała dzięki temu wymiar dotyczący codziennych relacji i poczucia wspólnotowej bliskości.

Potencjalny efekt: zwiększenie emocjonalnego kosztu integracji europejskiej. Zmiana kierunku polityki zagranicznej może być w tej ramie kojarzona z ograniczaniem kontaktów rodzinnych, mobilności oraz więzi społecznych i kulturowych z Rosją.

22. „Rosja nie będzie finansować armeńskiej integracji z Europą”

Rosyjska argumentacja gospodarcza zawierała również wyraźny komponent dyscyplinujący. Utrzymanie dotychczasowych preferencji ekonomicznych, dostępu do rynku czy korzystnych warunków współpracy przedstawiano jako zależne od charakteru politycznych relacji Armenii z Moskwą. W ten sposób bezpieczeństwo ekonomiczne było bezpośrednio wiązane z geopolitycznym wyborem władz w Erywaniu.

Mechanizm: przeniesienie odpowiedzialności za potencjalne pogorszenie warunków gospodarczych z Rosji na Armenię. Ewentualne ograniczenia, utratę preferencji lub wzrost kosztów przedstawiano jako przewidywalne następstwo zmiany kierunku integracji. W tej logice możliwość zastosowania presji ekonomicznej zyskiwała charakter konsekwencji decyzji Erywania, a nie odrębnego działania Moskwy.

Potencjalny efekt: zwiększenie politycznego kosztu strategicznej dywersyfikacji. Pogorszenie warunków gospodarczych może być odbierane jako cena wyboru dokonanego przez armeńskie władze, co częściowo przesuwa odpowiedzialność za skutki ewentualnych rosyjskich restrykcji na stronę Armenii.

23. „Rosyjski gaz jest dowodem realnej wartości relacji z Moskwą”

Energia była jednym z najbardziej konkretnych elementów rosyjskiego przekazu gospodarczego. Zamiast prowadzić abstrakcyjną dyskusję o orientacji geopolitycznej czy systemach sojuszniczych, komunikacja koncentrowała uwagę na bezpośrednim związku pomiędzy relacjami z Rosją, ceną energii i kondycją armeńskiej gospodarki.

Mechanizm: materializacja geopolitycznego wyboru. Rosyjski gaz przedstawiano jako namacalną korzyść dostępną już teraz, podczas gdy alternatywne kierunki współpracy wiązano z ryzykiem wzrostu kosztów i niepewnością co do przyszłych warunków. W efekcie zależność energetyczna przestawała być przedstawiana jako ograniczenie strategiczne, a zaczynała funkcjonować jako dowód praktycznej wartości relacji z Moskwą.

Potencjalny efekt: zwiększenie społecznej ostrożności wobec prób ograniczania rosyjskiej obecności w sektorze energetycznym. Istniejąca zależność może być wówczas postrzegana nie jako problem wymagający dywersyfikacji, lecz jako mechanizm zapewniający stabilność i przewidywalność, którego naruszenie grozi bezpośrednimi kosztami dla gospodarstw domowych i całej gospodarki.

24. „Armenia traci suwerenność energetyczną pod hasłem dywersyfikacji”

Rosyjski przekaz odwracał znaczenie pojęcia dywersyfikacji energetycznej. Projekty modernizacyjne, zielona transformacja i rozwijanie nowych połączeń regionalnych przedstawiano nie jako działania zwiększające odporność systemu energetycznego, lecz jako procesy mogące prowadzić do uzależnienia Armenii od nowych dostawców, technologii i interesów zewnętrznych.

Mechanizm: redefinicja suwerenności energetycznej. Utrzymywanie rosyjskiej obecności w sektorze przedstawiano jako źródło stabilności i kontroli, natomiast dywersyfikację jako proces mogący stworzyć nowe, mniej przewidywalne zależności. W ten sposób zmiana struktury dostaw i technologii była wiązana z ryzykiem utraty kontroli nad sektorem energetycznym.

Potencjalny efekt: osłabienie społecznej i politycznej atrakcyjności projektów dywersyfikacyjnych. Nowe kierunki dostaw i współpracy technologicznej mogą być postrzegane jako źródło dodatkowych zależności, których koszty i konsekwencje pozostają trudniejsze do przewidzenia niż w istniejącym modelu.

25. „Rosja pozostaje niezastąpionym partnerem technologicznym”

Pozytywnym komponentem rosyjskiego przekazu było eksponowanie zdolności Rosji do oferowania Armenii zaawansowanych technologii, infrastruktury i udziału w projektach o znaczeniu strategicznym. Szczególne miejsce zajmowała energetyka jądrowa i oferta Rosatomu, wykorzystywana do przedstawiania współpracy rosyjsko-armeńskiej jako zakorzenionej w obszarach trudnych do szybkiego zastąpienia przez innych partnerów.

Mechanizm: przeniesienie dyskusji z poziomu politycznych deklaracji na poziom istniejących kompetencji, infrastruktury i zdolności technologicznych. Rosję przedstawiano nie tylko jako partnera politycznego, lecz także jako dostawcę rozwiązań istotnych dla funkcjonowania strategicznych sektorów państwa. W takim ujęciu zmiana orientacji politycznej nie oznacza automatycznie możliwości szybkiego zastąpienia rosyjskich technologii i know-how.

Potencjalny efekt: utrwalenie przekonania, że pole manewru Armenii pozostaje ograniczone przez istniejące zależności technologiczne i infrastrukturalne. Nawet przy pogłębianiu współpracy z innymi partnerami Rosja może być postrzegana jako podmiot, którego udział w kluczowych sektorach pozostaje w krótkiej i średniej perspektywie trudny do zastąpienia.

26. „Rosja jest odporna, silna i przetrwa presję Zachodu”

Rosyjski przekaz konsekwentnie przedstawiał Federację Rosyjską jako państwo zdolne do absorbowania skutków sankcji, dostosowywania gospodarki do nowych warunków oraz rozwijania alternatywnych relacji handlowych i politycznych. Obraz Rosji jako aktora odpornego na presję zewnętrzną stanowił istotne tło dla przekazów kierowanych do armeńskiego odbiorcy.

Mechanizm: podważanie kalkulacji, zgodnie z którą strategiczne dystansowanie się od Moskwy może być racjonalne ze względu na przewidywane osłabienie Rosji. Jeżeli Federacja Rosyjska przedstawiana jest jako państwo zdolne do długotrwałego funkcjonowania mimo zachodniej presji, ograniczanie relacji z nią może być przedstawiane jako decyzja oparta na błędnej ocenie przyszłego układu sił.

Potencjalny efekt: zwiększenie politycznego kosztu strategicznego dystansowania się od Moskwy. Utrzymywanie bliskich relacji z Rosją może być wówczas przedstawiane nie jako związanie się z państwem tracącym znaczenie, lecz jako zachowanie relacji z aktorem trwałym, odpornym i zdolnym do utrzymania swojej pozycji mimo presji Zachodu.

27. „Paszynian działa przeciwko naturalnym interesom Armenii”

Delegitymizacja Nikola Paszyniana opierała się na przedstawianiu jego polityki nie jako jednej z możliwych strategii rozwoju państwa, lecz jako działania sprzecznego z podstawowymi interesami Armenii. Decyzje dotyczące relacji z Rosją, integracji europejskiej, reformy sił zbrojnych, procesu pokojowego i konfliktu z Kościołem łączono w jeden obraz przywódcy systematycznie osłabiającego filary bezpieczeństwa, suwerenności i tożsamości państwa.

Mechanizm: personalizacja i łączenie odrębnych sporów politycznych wokół jednej postaci. Decyzje dotyczące bezpieczeństwa, relacji z Rosją, procesu pokojowego czy konfliktu z Kościołem przedstawiano jako elementy jednego kierunku politycznego przypisywanego Paszynianowi. Umożliwiało to wiązanie z jego działaniami również przyszłych zagrożeń i kryzysów.

Potencjalny efekt: przesunięcie debaty z oceny konkretnych polityk na ocenę samego premiera jako źródła strategicznego ryzyka. Paszynian może w tej ramie funkcjonować jako centralna figura odpowiedzialna za konsekwencje przypisywane reorientacji Armenii.

28. „Władze niszczą fundamenty armeńskiej państwowości”

Krytyka poszczególnych decyzji rządu była wzmacniana szerszym przekazem o stopniowym demontażu instytucjonalnych i symbolicznych podstaw państwa. Politykę zagraniczną, reformy wewnętrzne, relacje z Kościołem oraz spory dotyczące pamięci historycznej przedstawiano jako elementy jednego procesu prowadzącego do osłabienia bezpieczeństwa, ciągłości i tożsamości Armenii.

Mechanizm: łączenie odrębnych sporów politycznych w jeden obraz zagrożenia dla państwa. Różnym decyzjom i konfliktom nadawano wspólne znaczenie, przedstawiając je jako kolejne elementy procesu osłabiania podstaw armeńskiej państwowości. Bieżąca krytyka polityczna była w ten sposób rozszerzana na przekaz o stopniowym osłabianiu instytucji, bezpieczeństwa i tożsamości państwa.

Potencjalny efekt: zwiększenie mobilizacyjnego i emocjonalnego charakteru przekazu. Spór przestaje dotyczyć skuteczności określonych reform czy decyzji rządu, a zaczyna być interpretowany jako konflikt o przetrwanie państwa, jego instytucji i tożsamości. W tej ramie przeciwnik polityczny nie jest już przedstawiany jako autor błędnej polityki, lecz jako uczestnik procesu zagrażającego podstawom armeńskiej państwowości.

29. „Władze atakują Apostolski Kościół Ormiański”

Konflikt wokół Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego był przedstawiany jako bezprecedensowa ingerencja państwa w autonomię jednej z najważniejszych instytucji religijnych i symbolicznych Armenii. Działania władz przedstawiano jako atak na instytucję utożsamianą z historyczną ciągłością państwa i wspólnoty narodowej, co nadawało bieżącemu sporowi politycznemu znacznie szerszy wymiar tożsamościowy.

Mechanizm: kumulowanie głosów wspierających tę samą interpretację. Wypowiedzi duchownych, prawników, przedstawicieli opozycji i zagranicznych krytyków zestawiano w sposób wzmacniający wrażenie szerokiego poparcia dla tezy o ataku władz na Kościół. Zróżnicowanie źródeł nadawało tej interpretacji pozór wielostronnego potwierdzenia.

Potencjalny efekt: zwiększenie polaryzacyjnego charakteru sporu. Krytyka działań rządu zostaje przeniesiona na poziom religii, historii i ciągłości wspólnoty narodowej, przez co konflikt może być odbierany jako zagrożenie dla jednego z podstawowych elementów armeńskiej tożsamości.

30. „Rosja broni tradycyjnej armeńskiej tożsamości”

Poparcie udzielane Apostolskiemu Kościołowi Ormiańskiemu przez rosyjskie instytucje religijne i media pozwalało budować obraz Rosji jako zewnętrznego obrońcy armeńskiej tradycji w sporze z władzami własnego państwa. Konflikt wokół Kościoła był w ten sposób wpisywany w szerszą opowieść o ochronie religii, historycznej ciągłości i tradycyjnych elementów tożsamości narodowej.

Mechanizm: przeniesienie rosyjskiego oddziaływania z geopolityki do sfery religii, wartości i tożsamości. Rosję przedstawiano jako sprzymierzeńca instytucji symbolizującej ciągłość narodową i przeciwstawiającej się działaniom władz uznawanym za zagrożenie dla tradycyjnego porządku. Taka rama przesuwała uwagę z rosyjskich interesów w Armenii na deklarowaną rolę Moskwy jako obrońcy armeńskiej tradycji i tożsamości.

Potencjalny efekt: nadanie rosyjskiej obecności dodatkowej legitymizacji wykraczającej poza kwestie bezpieczeństwa, gospodarki i polityki zagranicznej. Relacja z Rosją może być wówczas przedstawiana jako element ochrony armeńskiej tożsamości, a strategiczne oddalanie się od Moskwy jako proces osłabiający nie tylko istniejące więzi polityczne, lecz również wspólne podstawy kulturowe i religijne.

31. „Armeńskie media i społeczeństwo obywatelskie są finansowane przez Zachód”

Informacje o amerykańskim i szerzej zachodnim finansowaniu mediów, dziennikarzy, blogerów oraz organizacji społeczeństwa obywatelskiego były wykorzystywane do kwestionowania autonomii części armeńskiej debaty publicznej. Sama obecność zagranicznych środków przedstawiana była jako przesłanka podważająca autonomiczny charakter prozachodnich stanowisk i sugerująca ich zależność od zewnętrznego finansowania.

Mechanizm: przesunięcie uwagi z treści przekazu na status jego nadawcy. Źródła finansowania mediów, ekspertów i organizacji społecznych wykorzystywano do kwestionowania ich wiarygodności oraz autonomii. Dzięki temu ocena argumentów mogła zostać zastąpiona oceną powiązań finansowych i domniemanych interesów zewnętrznych.

Potencjalny efekt: osłabienie zaufania do części środowisk medialnych i obywatelskich oraz ograniczenie ich zdolności do uczestniczenia w debacie jako autonomicznych aktorów. Prozachodnie stanowisko może być w tej ramie interpretowane jako rezultat zewnętrznego wpływu, co ułatwia delegitymizowanie całych środowisk bez odnoszenia się do treści ich argumentów.

32. „Prorosyjscy aktorzy są represjonowani przez władze”

Postępowania sądowe, zatrzymania oraz inne działania organów państwa wobec polityków i środowisk postrzeganych jako przychylne Rosji były przedstawiane jako dowody politycznych represji. W przekazie ich znaczenie przesuwano z poziomu konkretnych zarzutów, procedur i sporów prawnych na poziom geopolitycznej konfrontacji władz z aktorami kojarzonymi z utrzymywaniem bliskich relacji z Moskwą.

Mechanizm: nadawanie odrębnym działaniom prawnym wspólnej interpretacji politycznej. Postępowania wobec konkretnych osób łączono w obraz szerszej kampanii ograniczania rosyjskich wpływów w Armenii. Osoby objęte tymi działaniami mogły dzięki temu być przedstawiane jako represjonowane przede wszystkim z powodu swojej orientacji politycznej lub geopolitycznej.

Potencjalny efekt: wzmacnianie pozycji tych aktorów jako ofiar represji oraz zwiększanie społecznej legitymizacji części środowisk prorosyjskich. Poszczególne sprawy prawne mogą zostać w tej ramie włączone do szerszej opowieści o konflikcie władz z całym nurtem politycznym, co zaciera różnicę między oceną prawną konkretnych przypadków a ich geopolityczną interpretacją.

33. „Kontakty z Polską są dowodem euroatlantyckiej reorientacji Armenii”

Kontakty Armenii z Polską przedstawiano jako jeden z sygnałów stopniowego przesuwania się Erywania w stronę zachodniego systemu politycznego i bezpieczeństwa. Polsce przypisywano przy tym rolę państwa NATO oraz kanału, przez który do Armenii mogą docierać zachodnie wpływy wojskowe, parlamentarne i informacyjne.

Mechanizm: nadawanie bilateralnym kontaktom znaczenia wykraczającego poza ich bezpośrednią treść. Spotkania, współpraca instytucjonalna i kontakty polityczne włączano do szerszej narracji o euroatlantyckiej reorientacji Armenii. Polska pełniła w tym przekazie funkcję dodatkowego elementu potwierdzającego tezę o stopniowym oddalaniu się Armenii od Rosji.

Potencjalny efekt: ograniczenie możliwości postrzegania relacji armeńsko-polskich jako autonomicznego kierunku polityki zagranicznej Armenii. Kontakty z Warszawą mogą być wówczas interpretowane przede wszystkim przez pryzmat rywalizacji Rosja–Zachód, a nie przez ich własną agendę bilateralną.

34. „Armenia zdradza własną historię i naturalne sojusze”

W najbardziej radykalnych przekazach zmianę orientacji politycznej Armenii przedstawiano jako zerwanie z własną historią i dotychczasowymi zobowiązaniami. Relacje z Rosją łączono z pojęciami lojalności, pamięci historycznej i ciągłości politycznej, a ograniczanie tych więzi przedstawiano jako odrzucenie części własnego dziedzictwa.

Mechanizm: moralizacja wyboru geopolitycznego. Spór o skuteczność poszczególnych sojuszy i kierunków polityki zagranicznej przesuwano na poziom wierności, zdrady i historycznej lojalności. Zmiana relacji z Rosją mogła być dzięki temu przedstawiana jako odejście od ukształtowanego porządku i naruszenie „naturalnych” więzi Armenii.

Potencjalny efekt: ograniczenie przestrzeni dla pragmatycznej debaty o bilansie sojuszy. Ocena kierunku polityki zaczyna być wiązana z moralną kwalifikacją jego zwolenników i przeciwników, co utrudnia analizowanie decyzji wyłącznie przez pryzmat interesów państwa.

35. „Armenia jest już przejmowana przez Zachód i Turcję”

Pod koniec września w części rosyjskiego przekazu widoczne było przejście od ostrzegania przed możliwym podporządkowaniem Armenii interesom zewnętrznym do przedstawiania tego procesu jako już trwającego. Rozwijanie relacji z Zachodem, współpraca wojskowa, projekt TRIPP, normalizacja stosunków z Turcją oraz negocjacje z Azerbejdżanem były łączone w obraz stopniowej utraty przez Armenię samodzielności strategicznej.

Mechanizm: przesunięcie zagrożenia z przyszłości do teraźniejszości. Wcześniejsze ostrzeżenia o możliwej utracie suwerenności ustępowały twierdzeniom, że proces podporządkowania Armenii już trwa. Różne działania polityczne mogły być dzięki temu łączone w obraz jednego, postępującego procesu zewnętrznego „przejmowania” państwa.

Potencjalny efekt: stworzenie warunków do przedstawiania rosyjskiej presji lub odbudowy wpływów jako odpowiedzi na wcześniejszą ingerencję Zachodu i Turcji. Rosyjskie działania mogą w tej ramie zyskiwać charakter reakcji obronnej wobec procesu przedstawianego jako już trwające podporządkowanie Armenii innym aktorom.

36. „Powrót Armenii do rosyjskiej strefy wpływu jest działaniem naprawczym”

Narracja o zachodnim „przejęciu” Armenii tworzyła podstawę do przedstawiania odbudowy rosyjskich wpływów jako procesu przywracania wcześniejszej równowagi i „naturalnego” porządku strategicznego. W takim ujęciu ponowne wzmacnianie pozycji Rosji przedstawiano jako sposób odwracania skutków wcześniejszego podporządkowania Armenii Zachodowi i Turcji oraz przywracania wcześniejszej równowagi strategicznej.

Mechanizm: odwrócenie znaczenia ingerencji. Presji politycznej, informacyjnej lub gospodarczej ze strony Moskwy nadawano funkcję działań służących odzyskiwaniu przez Armenię bezpieczeństwa i autonomii. Wzmacnianie rosyjskiej pozycji mogło być dzięki temu przedstawiane jako przywracanie wcześniejszej równowagi strategicznej.

Potencjalny efekt: zwiększenie legitymizacji bardziej aktywnych rosyjskich działań wpływu. Wcześniejsze przedstawienie zachodniej obecności jako formy przejęcia Armenii pozwala interpretować odbudowę rosyjskiej pozycji jako reakcję obronną lub naprawczą wobec zewnętrznego podporządkowania państwa.

37. „Rosja może być trudnym partnerem, ale jest partnerem niezbędnym”

Wrześniowy przekaz nie wymagał przedstawiania Rosji jako partnera bezproblemowego ani konsekwentnie działającego w interesie Armenii. Znacznie częściej budował przekonanie, że mimo istniejących napięć i kosztów relacje z Moskwą pozostają zbyt głęboko zakorzenione w sferze bezpieczeństwa, gospodarki, energetyki, technologii i więzi społecznych, aby mogły zostać szybko zastąpione.

Mechanizm: zmiana kryterium oceny relacji z Rosją. Punkt ciężkości przesuwano z pytania o jakość relacji z Moskwą na ocenę, czy inne dostępne kierunki zapewniają porównywalny poziom bezpieczeństwa, przewidywalności i materialnych korzyści. W takim ujęciu słabości relacji z Rosją mogły być przedstawiane jako znane i możliwe do zarządzania, a koszty strategicznej zmiany jako większe i trudniejsze do oszacowania.

Potencjalny efekt: utrwalenie przekonania, że strategiczne oddalanie się od Rosji jest zbyt ryzykowne nawet przy ograniczonym poziomie społecznego zaufania lub sympatii wobec Moskwy. Rosja nie musi być postrzegana jako partner pożądany, aby nadal funkcjonować jako partner uznawany za trudny do zastąpienia.

38. „Każdy inny kierunek niż Rosja jest bardziej ryzykowny”

Nadrzędną linią spinającą znaczną część wrześniowego przekazu było przedstawianie innych kierunków polityki wobec dotychczasowych relacji z Rosją jako obciążonych większym ryzykiem niż utrzymanie istniejącego modelu zależności. Unię Europejską wiązano z niepewnością gospodarczą, Stany Zjednoczone z niepewnością gwarancji bezpieczeństwa, NATO z ryzykiem eskalacji i konfliktu, Turcję z ekspansją, Azerbejdżan z dalszą presją, a proces pokojowy z kolejnymi ustępstwami.

Mechanizm: systematyczne obniżanie atrakcyjności konkurencyjnych kierunków. Poszczególnym opcjom strategicznym przypisywano odmienne typy zagrożeń, podczas gdy istniejące relacje z Moskwą przedstawiano jako znane, zakorzenione i bardziej przewidywalne. Strategiczny wybór Armenii był w ten sposób sprowadzany do porównania poziomu ryzyka przypisywanego poszczególnym kierunkom.

Potencjalny efekt: ograniczenie postrzeganego pola bezpiecznych wyborów strategicznych. Utrzymanie relacji z Rosją może w tej ramie zyskiwać przewagę dzięki przedstawianiu pozostałych opcji jako bardziej niepewnych, kosztownych lub niebezpiecznych. Akceptacja takiego wyboru może wynikać z przekonania, że inne dostępne kierunki wiążą się z większym ryzykiem.

Ocena analityczna

Najlepiej udokumentowane są przypadki, w których można prześledzić, jak przekaz zmieniał się w toku dalszej dystrybucji. W narracji wizowej widoczny jest proces amplifikacji, podczas którego stopniowo zanikały zastrzeżenia dotyczące wiarygodności pierwotnej informacji. W przypadku TRIPP można natomiast obserwować zmianę sposobu przedstawiania projektu. Początkowo był opisywany jako przedsięwzięcie infrastrukturalne, następnie łączono go z kontrolą i wpływami zewnętrznymi, a ostatecznie przedstawiano jako zagrożenie dla bezpieczeństwa i suwerenności Armenii. Monitoring pozwala więc stosunkowo dokładnie odtworzyć źródła części przekazów, ich dalsze rozpowszechnianie oraz zmiany zachodzące po drodze. Znacznie trudniej na tej podstawie stwierdzić, czy poszczególni uczestnicy tego obiegu działali w sposób bezpośrednio koordynowany. Powtarzalność narracji, podobieństwo przekazu i wzajemna amplifikacja nie są same w sobie dowodem zadaniowania lokalnych aktorów przez rosyjskie struktury. Pozwalają natomiast wskazać, skąd pochodził przekaz, przez jakie kanały był rozpowszechniany, gdzie zmieniał swój charakter i w jaki sposób podobne treści pojawiały się kolejno w rosyjskim i lokalnym obiegu informacyjnym.

Raport nie mierzy bezpośredniego wpływu obserwowanych narracji na postawy społeczne. Pozwala jednak wskazać ich trwałość, powtarzalność, kierunki amplifikacji oraz mechanizmy wykorzystywane do zwiększania wiarygodności i siły przekazu. W kolejnych cyklach szczególne znaczenie będzie miało dalsze dokumentowanie pełnych ścieżek transmisji, od źródła pierwotnego przez rosyjskie i lokalne amplifikatory po ponowne wykorzystanie treści w rosyjskim obiegu. Pozwoli to dokładniej oddzielać zbieżność narracyjną od koordynacji i precyzyjniej identyfikować przypadki spełniające kryteria FIMI.


Armenia Counter FIMI HUB


Udostępnij!

Otwórz PDF i wydrukuj